27.03.2009, 23:47
Temperaturę podniosłam bo miało to być bakteryjne. Na samiczkę się nie stroszył i nie atakował, wiem bo je znam. Próbuję go namówić do jedzenia płatków, ale nie chce. Tych czerwonych robali też nie chce (za szybko na dno opadają). On je tylko to co się rusza i pływa w toni. I teoria że w wodzie wszystko się rusza jakoś go nie przekonuje, bo opadające na dno płatki wcale go nie kręcą, a jak już takowego złapie to potem nim pluje ;/ On je tylko to długie przezroczyste (ochotkę?). Z samiczką jest łatwiej, raz je płatki, raz robale nie ważne co byle zjeść ;p
A z chłopaczkiem coś jest nie tak.
On już ma zmienione warunki. Z akwa jest wyjęte wszystko poza kamyczkiem żeby miał się gdzie schować. Z 2 stron akwa jest osłonięte, żeby miał spokój, wodę podmieniam codziennie, żeby była czysta podniosłam temperaturę do 30 stopni (z wyjściowych 27-28). A mimo to jest nawrót, ale jakiś inny. Bo tym razem rybka specjalnie apatyczna nie jest.
A z chłopaczkiem coś jest nie tak.
On już ma zmienione warunki. Z akwa jest wyjęte wszystko poza kamyczkiem żeby miał się gdzie schować. Z 2 stron akwa jest osłonięte, żeby miał spokój, wodę podmieniam codziennie, żeby była czysta podniosłam temperaturę do 30 stopni (z wyjściowych 27-28). A mimo to jest nawrót, ale jakiś inny. Bo tym razem rybka specjalnie apatyczna nie jest.
