01.01.2009, 12:26
Jeśli faktycznie jest to ichtioftirioza to proponuję dodatkowo podnieść temperaturę wody do maksymalnej bezpiecznej dla ryb. Kulorzęsek ma cykl rozwojowy zależny od temperatury. Im wyższa tym cykl jest krótszy i leczenie może być efektywniejsze. Ciekawe, że w temp. 30 stopni ulega zahamowaniu aczkolwiek pasożyt nie ginie. Gnie natomiast w 32 stopniach (tak kiedyś wyleczyłem paletki bez chemii, ale nie polecam tego dla innych ryb bo nie wytrzymają).
Zieleń malachitowa zostaje też wchłonięta przez rośliny, więc trzeba dodawać codziennie preparat w celu podtrzymania jego stężenia terapeutycznego.
Zieleń malahitowa zabija bakterie nitryfikacyjne i mogą później pojawić się problemy "niedojrzałego" zbiornika (NH4, NO2).
Dlatego leczenie powinno się zawsze przeprowadzać w akwarium kwarantannowym. Główny zbiornik przetrwałby ze zdrową biologią a kulorzęsek pozbawiony nosicieli (ryb) zginąłby po przerwaniu cyklu w ciągu kilku dni.
Dlatego teraz jest już "po ptokach", więc dodawaj zieleń codziennie według receptury i podmieniaj wodę. Po leczeniu usuń węglem aktywnym i podmianami wody preparat a potem zrestartuj biologię bakteriami.
Zieleń malachitowa zostaje też wchłonięta przez rośliny, więc trzeba dodawać codziennie preparat w celu podtrzymania jego stężenia terapeutycznego.
Zieleń malahitowa zabija bakterie nitryfikacyjne i mogą później pojawić się problemy "niedojrzałego" zbiornika (NH4, NO2).
Dlatego leczenie powinno się zawsze przeprowadzać w akwarium kwarantannowym. Główny zbiornik przetrwałby ze zdrową biologią a kulorzęsek pozbawiony nosicieli (ryb) zginąłby po przerwaniu cyklu w ciągu kilku dni.
Dlatego teraz jest już "po ptokach", więc dodawaj zieleń codziennie według receptury i podmieniaj wodę. Po leczeniu usuń węglem aktywnym i podmianami wody preparat a potem zrestartuj biologię bakteriami.
