23.12.2008, 16:03
bumboo napisał(a):Spokojnie za to mogę napisać że Jokeru czy ja jesteśmy Malawistami ty za to posiadasz pyszczaki.
I tym mnie przekonałeś. Jak tylko wrócę do domu, to zrzucam tą skarpetkę z filtra i z posiadacza pyszczaków stanę się Malawistą hahahahah :-)
Jokeru: "Patrząc Twoimi (obecnymi) kategoriami nie potrzebne były nasze długie wieczorne rozmowy odnośnie filtra. Wystarczyło kupić najtańszy, najmniejszy i naciągnąć na wlot skarpetę Tongue".
Nieprawda. Rozmowy były potrzebne :-) A najmniejszy i najtańszy filtr chyba nie ma sensu, bo nawet z najlepszą skarpetą będzie marnym biologiem :-)
A jak się nie chce serwisować auta, to się kupuje Lanosa :-) Jest kompletnie bezobsługowy.
Rafał: Jak zawsze nieustające i wielkie podziękowania za jak zwykle ogromną dawkę wiedzy, i za rzut nowym światłem w tym temacie. To, że bakterie nie żyją w jednym rządku, tylko przybierają strukturę 3D, to akurat wiedziałem :-) Ale sądziłem, że syf w filtrze jest produktem ostatecznym, nie doczytałem, ani nie wpadłem na to, że on dalej jeszcze się przemienia.
Teraz co do gąbki/waty na wlocie filtra. Wcześniej w tym celu wykorzystywałem ciemnozieloną gąbkę, zaczerpniętą z jakiegoś tam wkładu małego filtra wewnętrznego. A teraz wlot owinąłem watą, a owa jest biała. Dlatego to właśnie dopiero teraz zacząłem zauważać, jak to ona z dnia na dzień zielenieje od gromadzącego się na niej syfu, z czego Jokeru się śmiał ze mnie niestety, a co mnie cieszyło, że syf osiada na wacie, a nie wpada do filtra. Ale po lekturze postu Rafała również powoli do mnie zaczyna docierać i druga strona tego medalu - ta gąbka bardzo szybko zaczyna się zapychać, przez co wydajność filtra zaczyna spadać. Przez co mi najprawdopodobniej skoczyło NO2. I coś mi mówi, że jak tą gąbkę dziś zdejmę z wlotu, to znowu wylot filtra chluśnie na mnie z siłą wodospadu. A za parę dni NO2 wróci do normy.
Tak więc.... żeby mi nie było, że zmieniam orientację o 360 stopni, ale dzisiaj zwalam tą skarpetkę.
Tylko Jokeru nie mów mi, że znowu podsłuchuję innych :-) Bo Rafał jest dla mnie Wieeeelkim Autorytetem.
Maciek
--- Biegnie biegnie łoś, ma przypięte coś ---
