29.11.2008, 21:35
amause napisał(a):sorka ze tak się podepnę pod temat, ale mam pyszczaka złocistego po przejściach (tzn znajomy się go chciał pozbyć więc daliśmy go ojcu, który też się go chciał pozbyć bo mu zjadł kilka neonków) więc go przygarnęliśmy . Byliśmy całkiem zieleni w temacie pyszczaka. Pani w zoologicznym powiedziała, że 25 l wystarczy całkowicie, ale na nie więcej niż 3 pysie (1 samiec i 2 samice) + glonojadek. I tak mamy. Wszystko było ok dopóki samcowi coś nie odbiło i zaczął wszystkie ryby rozganiać po kątach, strasznie się stroszy jest agresywny i wszystkich goni. I "król" pływa a reszta jest pochowana po kątach. Boję się o resztę rybek szczególnie o glonka. Nie wiem co z tym zrobić czy będzie konieczne oddanie pyszczaka ? Dodam że jest to piękny okaz ok 8-9 cm, samiczki pysiów są małe . Czy możliwe że są źle dobrane ?
Ależ nic się nie stało. Nie będę Cię ....ponieważ zrobił to już mój kolega. Wybacz mu, gdybym był pierwszy to nie byłoby tak miło. Nie dziw się że tak reagujemy, lecz wyobraź sobie że jesteś na forum miłośników Kościoła na Jasnej Górze i proponujesz forumowiczom przekształcenie go na burdel. Porównanie dość drastyczne, lecz nie aż tak jak to co twój pyś zrobi z resztą twojej obsad, jeżeli go nie odłowisz. Proponuje zanieś go do sklepu z miłą sprzedawczynią i wrzucić go do neonek które ma na sprzedaż. Powiedz jej że jak nakryje akwarium na dwa tygodnie to wyjdzie niezła krzyżówka.
Pozdrawiam bumboo
Witaj na forum, za zwerbowanie pani sprzedawczyni na to forum, oferuję Ci dozgonną pomoc w biotopie Malawi

. Boję się o resztę rybek szczególnie o glonka. Nie wiem co z tym zrobić czy będzie konieczne oddanie pyszczaka ? Dodam że jest to piękny okaz ok 8-9 cm, samiczki pysiów są małe . Czy możliwe że są źle dobrane ?