28.08.2008, 18:41
problem jest w tym że glonojady z racj że są padlinożercami są znacznie bardziej odporne na choroby niż inne ryby, więc mogą wogóle nie zachorować,
z drugiej strony welonki nie należą do ryb specjalnie wrażliwych i z tego co wiem (kolega choduje welonki) to odpadanie pojedyńczych łusek nie jest niczym nadzwyczajnym, poza tym ma jednego welonka który sprawia wrażenie jakby miał kłopoty z pęcherzem pławnym (poważne problemy z zanurzaniem się) i żyje już tak z pół roku
ponad to jeżeli nie znasz normalnego zachowania rybek to naprawdę trudno rozpoznać czy ryba jest chora, a jeszcze trudniej na co ...
z drugiej strony welonki nie należą do ryb specjalnie wrażliwych i z tego co wiem (kolega choduje welonki) to odpadanie pojedyńczych łusek nie jest niczym nadzwyczajnym, poza tym ma jednego welonka który sprawia wrażenie jakby miał kłopoty z pęcherzem pławnym (poważne problemy z zanurzaniem się) i żyje już tak z pół roku
ponad to jeżeli nie znasz normalnego zachowania rybek to naprawdę trudno rozpoznać czy ryba jest chora, a jeszcze trudniej na co ...
