14.08.2008, 22:58
ladymoto napisał(a):pewnie ze kazdy stara sie zapewnic pupilom jak najlepsze warunki bytowe, poprzez zaspokojenie ich fundamentalnych potrzeb. w wypadku ryb sa to czynniki wodne, swietlno-cieplne,pokarmowe itp. czy w sklad tych potrzeb zaliczymy tez litraz? oczywiscie. tylko powiedzcie czy ktos wie kiedy jest ta potrzeba zaspokojona? nie. bo ryby nie maja takich liczników jak simsy... ale moze kiedys sie dowiemy gdzie biegnie granica...
Akwarystyka rozwija się już wiele dziesięcioleci. To sporo. Wynikiem tego są obserwacje, doświadczenia, wyniki różnych badań tysięcy ludzi na całym świecie. Jednym z rezultatów tego wszystkiego jest określenie zalecanego litrażu dla danej ryby. Oczywiście, jak wiele osób mądrze tu pisało, do tego należy jeszcze dodać inne czynniki. Według mnie jednak ta granica jest określona i wystarczy sięgnąć po literaturę (oczywiście mogą to być także dobre strony internetowe). Zastanawiam się czy niektórzy z Was, którzy powątpiewacie, że minimalny litraż ma sens, bo sami obserwujecie coś innego, sięgnęliście po jakąkolwiek książkę o tamatyce akwarystycznej. Zastanawiam się czy Wasze akwaria "chodzą" choć po pół roku - może wtedy na własne oczy zobaczylibyście co dzieje się z Waszymi rybami.
Jeżeli chcecie być akwarystami z prawdziwego zdarzenia, a nie tylko niedouczonymi i rozpieszczonymi "dziećmi", to słuchajcie rad tych, którzy mają duże doświadczenie i sięgnijcie po literaturę.
Po prostu korzystajcie z wiedzy wielu pokoleń akwarystów, którzy byli przed Wami.
P.
