28.07.2008, 13:44
Dane dość oszczędne
i niewiele z nich wynika.
Parametry wody rzeczywiście





raczej nie o to mi chodziło.
Dopisz coś więcej na temat zachowania i objawów u rybek: pływają w toni czy pod lustrem wody, mają jakieś zmiany w ubarwieniu, odchodach, nastroszone łuski, odchylone skrzela, nienaturalne ułożenie płetw itp. bo na razie to wiem tylko o wzdętych brzuszkach.
W ramach doraźnych działań przełóż ryby do jakiegoś dużego naczynia /słój, garnek, cokolwiek/ ze świeżą wodą i daj tam napowietrzacz. Woda w słoju ma mieć temperaturę taką jak ta w akwarium /nawet jeśli była wysoka/.
Wiem, że testy to spory wydatek, ale może masz jakiegoś znajomego akwarystę, który zbada ci wodę lub zanieś wodę w słoiku do najbliższego zoologa /większość sklepów robi ogólne testy za symboliczną opłatą/. Najbardziej interesują mnie związki azotu, NO2, NO3.
Na razie za mało danych do diagnozy, wstępnie podejrzewam zatrucie.
i niewiele z nich wynika.Parametry wody rzeczywiście






raczej nie o to mi chodziło.Dopisz coś więcej na temat zachowania i objawów u rybek: pływają w toni czy pod lustrem wody, mają jakieś zmiany w ubarwieniu, odchodach, nastroszone łuski, odchylone skrzela, nienaturalne ułożenie płetw itp. bo na razie to wiem tylko o wzdętych brzuszkach.
W ramach doraźnych działań przełóż ryby do jakiegoś dużego naczynia /słój, garnek, cokolwiek/ ze świeżą wodą i daj tam napowietrzacz. Woda w słoju ma mieć temperaturę taką jak ta w akwarium /nawet jeśli była wysoka/.
Wiem, że testy to spory wydatek, ale może masz jakiegoś znajomego akwarystę, który zbada ci wodę lub zanieś wodę w słoiku do najbliższego zoologa /większość sklepów robi ogólne testy za symboliczną opłatą/. Najbardziej interesują mnie związki azotu, NO2, NO3.
Na razie za mało danych do diagnozy, wstępnie podejrzewam zatrucie.
Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.
