19.07.2008, 21:31
OKO50 napisał(a):Cytat:Jęzeli pamiętasz gdzie był ten korzeń przed kupieniem to może da się go uratowaćWinkMyślę, że to nie ma żadnego znaczenia.
Ja swojego ze 3 razy po parę godzin piekłem w piekarniku i oddałem rodzicom na działkę do oczka wodnego. Będzie tam leżał tak długo aż przestanie pleśń wyłazić. W moim przypadku bezskuteczne było wyjmowanie korzenia z akwa i szorowanie i tak w kółko.
może i masz rację kolego ,że to nic nie da,ale nich chłopak spróbuję.może...
