07.06.2015, 09:17
Bubiec właśnie odwrotnie
Bo przy obserwacji to sobie sprawdzisz właśnie twardość i Ph bo wystarczy że zagotujesz w czystym naczyniu wodę o znanym ph i twardości a zagotujesz swoją wodę i już masz porównanie czy Twoja jest twarda czy miękka, wiadomo że to test pi razy oko ale jednak jakiś obraz to da. Zresztą osobiście nie uważam żeby twardość była jakimś bardzo ważnym parametrem (chyba że masz ryby lubiące bardzo miękką a masz bardzo twardą), bo niezbyt duże rozbieżności to Ci się ryby dostosują.
A innych parametrów przy obserwacji nie wyłapiesz, no chyba że przy obserwacji nieboszczyków do góry brzuchami pływających to ok wtedy zaobserwujesz że coś jest nie tak.
A jeśli masz na myśli obserwację przez zapach to zanim Ty poczujesz azot albo amoniak w wodzie to ryby już będą zdrowo podtrute a dużo do tego nie trzeba.
No więc kup wszystkie od razu. Powinieneś na początku przemyśleć sprawę zakładając zbiornik że akwarystyka to kosztowny interes (szczególnie na początku bo potem to już tylko generalnie kupowanie żarcia, witamin, czasem ewentualnie testów). Z czasem jak ustabilizujesz konkretnie zbiornik to testów będziesz używał raz na ruski rok, ale na początku to jest obowiązkowe. Ja sam nie mam wszystkich bo dopiero zaczynam, ale powoli kompletuję. I tak jak np. z początku mierzyłem twardość to teraz już nie muszę bo przy podmianie mieszam wodę proporcjami i mam mniej więcej stałą twardość +- 1stopień więc teraz już testy twardości praktycznie zbędne. Tak samo z czasem z innymi testami.
Ale jak szkoda Ci kasy to może lepiej było pomyśleć o tańszym hobby? (chomik, papuga, królik, świnka morska?) za piwo byś kupił 50kg worek trocin który by wystarczył na cooonajmniej rok, do tego jakieś ziarna u rolników które też są bardzo tanie i matce/małżonce czasem zwędził ze stołu jakąś marcherwkę/jabłko czy sałatę i miałbyś tanio.
Widzisz i tu się mylisz bo o pokrywie pomyślałem, kupiłem szybę zaraz po kupieniu akwarium, ale chyba wiadomo że musiałem zostawić część akwarium nie zakrytą bo by się ryby udusiły.
Ps. Jak Ci dziecko zachoruje to też mu nie kupisz leków bo drogo? I nie chcesz się bawić w chemika?
Nikt Ci tu nie mówi o nawozach czy co2 (będziesz chciał mieć ładne planty to i kupisz nawozy i co2 to już Twoja indywidualna sprawa), ale testy to podstawa.
Bo przy obserwacji to sobie sprawdzisz właśnie twardość i Ph bo wystarczy że zagotujesz w czystym naczyniu wodę o znanym ph i twardości a zagotujesz swoją wodę i już masz porównanie czy Twoja jest twarda czy miękka, wiadomo że to test pi razy oko ale jednak jakiś obraz to da. Zresztą osobiście nie uważam żeby twardość była jakimś bardzo ważnym parametrem (chyba że masz ryby lubiące bardzo miękką a masz bardzo twardą), bo niezbyt duże rozbieżności to Ci się ryby dostosują. A innych parametrów przy obserwacji nie wyłapiesz, no chyba że przy obserwacji nieboszczyków do góry brzuchami pływających to ok wtedy zaobserwujesz że coś jest nie tak.
A jeśli masz na myśli obserwację przez zapach to zanim Ty poczujesz azot albo amoniak w wodzie to ryby już będą zdrowo podtrute a dużo do tego nie trzeba.
No więc kup wszystkie od razu. Powinieneś na początku przemyśleć sprawę zakładając zbiornik że akwarystyka to kosztowny interes (szczególnie na początku bo potem to już tylko generalnie kupowanie żarcia, witamin, czasem ewentualnie testów). Z czasem jak ustabilizujesz konkretnie zbiornik to testów będziesz używał raz na ruski rok, ale na początku to jest obowiązkowe. Ja sam nie mam wszystkich bo dopiero zaczynam, ale powoli kompletuję. I tak jak np. z początku mierzyłem twardość to teraz już nie muszę bo przy podmianie mieszam wodę proporcjami i mam mniej więcej stałą twardość +- 1stopień więc teraz już testy twardości praktycznie zbędne. Tak samo z czasem z innymi testami.
Ale jak szkoda Ci kasy to może lepiej było pomyśleć o tańszym hobby? (chomik, papuga, królik, świnka morska?) za piwo byś kupił 50kg worek trocin który by wystarczył na cooonajmniej rok, do tego jakieś ziarna u rolników które też są bardzo tanie i matce/małżonce czasem zwędził ze stołu jakąś marcherwkę/jabłko czy sałatę i miałbyś tanio.
Widzisz i tu się mylisz bo o pokrywie pomyślałem, kupiłem szybę zaraz po kupieniu akwarium, ale chyba wiadomo że musiałem zostawić część akwarium nie zakrytą bo by się ryby udusiły.
Ps. Jak Ci dziecko zachoruje to też mu nie kupisz leków bo drogo? I nie chcesz się bawić w chemika?
Nikt Ci tu nie mówi o nawozach czy co2 (będziesz chciał mieć ładne planty to i kupisz nawozy i co2 to już Twoja indywidualna sprawa), ale testy to podstawa.
Akwarium główne ogólne 54L owalne" - danio czerwone + otoski + pielęgniczki ramireza + kiryski"
"Akwarium 112L owalne" w trakcie projektowania:)
"Akwarium 35L prostokąt" inkubator - jeden maleńki danio + krewety
