21.04.2008, 13:11
Nie wiem czy do konca pisze na temat, ale uważam, że trzeba o tym powiedzieć. Jak wiecie akwarystyka zajmuje się od niedawna (3 tydzień) a już zdążyłam sie "przejechać" na sklepie zoologicznym u siebie w mieście (Złotoryja) czyli duży - , DUŻYM minusem obdarzyłabym też giełdę akwarystyczną na której był mój mąż, aby zakupić tam roślinki i inne potrzebne mi akcesoria. to co mi opowiedział to naprawdę nadaje się do ANIMALSów. Rybki są trzymane w koszmarnych warunkach : typu wiadra, worki plastikowe i inne dziwne pojemniki. Jeżeli rybki zdychają wyrzucane są po prostu na beton lub gdzie popadnie. Woda do tych wiader jest lana prosto z hydrantu. W tych rożnych pojemnikach jest bardzo dużo nieżywych rybek. Masowa produkcja. Ciesze się że nie musiałam widzieć tych biednych welonków rzucanych na beton.
Na tych giełdach zaopatrują się również pewnie wszystkie okoliczne sklepy z dolnego śląska i te biedne rybki trafiają potem do nas po długiej i męczącej drodze.
Na tych giełdach zaopatrują się również pewnie wszystkie okoliczne sklepy z dolnego śląska i te biedne rybki trafiają potem do nas po długiej i męczącej drodze.
Give me some fish gimmie gimmie some fish...
