12.12.2013, 22:34
Moim zdaniem trzeba podejść do sprawy bardziej poważnie. Popytaj, poczytaj o ludziach, którzy zakładali własny biznes z jakimi kosztami się to wiązało itd. Poza tym widzę, że spora część sprzedaży w takich sklepach to kule i inne słoiki do których trafiają wszystkie ryby jakie się podobają dzieciom dla których owe "akwaria" są przeznaczone. Przypuszczam, że jako akwaryście ciężko Ci będzie skazywać ryby na taki los a to przecież byłaby znaczna część zysków. Dodatkowo nie wiem czy będziesz w stanie mieć sensowne ceny na sprzęt w stosunku do innych sklepów zwłaszcza internetowych a w dodatku tak jak napisałeś w Twoim mieście są już inne sklepy. Moim zdaniem musisz się nad tym jeszcze bardzo poważnie zastanowić bo udupić kasę jest łatwo. Pomyśl tylko ile musiałbyś sprzedać żeby tylko wyjść na 0. Ubezpieczenie, księgowość, wynajem lokalu, rachunki za media, telefon, paliwo itp. A przecież jeszcze chciałbyś coś zarobić, prawda? Moim zdaniem sklep typowo akwarystyczny raczej nie ma sensu. Albo sprzedajesz wszystko (karmy dla psów, kotów, smycze, chomiki itp.) albo po prostu długo się na rynku nie utrzymasz.
