11.09.2013, 09:14
Nie wiem czy czytałaś jej poprzednią historyjkę


Może Ty naprawdę pomyliłaś sklep zoologiczny ze spożywczym i dlatego ten "sprzedawca" nie miał o niczym pojęcia? Ciekawe też gdzie ta mętna woda była? Czyżby myszka pływała sobie w akwalungu w akwarium? Czy też może załatwiła swoje potrzeby fizjologiczne do poidełka? A może już Ci się bojownik pomylił z myszą? Nie wiem jak to u Ciebie jest ale ja jak miałem świnki morskie to w poidełku woda nigdy nie była mętna, co najwyżej jej część odparowała. Mam w piwnicy jeszcze wodę sprzed ponad pół roku przygotowaną niegdyś do podmian i nadal nie śmierdzi ani nie zmętniała.

(24.04.2013, 23:09)olka13 napisał(a): j-po ile nurzaniec?Kłamstwem zajeżdża na kilometr. I jeszcze te dodatkowe pytania z jej strony: "Czy ta roślinka może być z bojownikiem?". Ciekawe kto tym bojownikiem się zajmował przez te 2 tygodnie. Ma dziewczyna fantazję, że ho, ho.
s-co to?!
j-no ta roślinka
s-to nie jest żaden nurzaniec!
j-to co?
s-to valissneria.
j-a to nie to samo?
s-a skąd.
j-a może ta roślina być z bojownikiem?
s-NIE!!!! Bojownik nie może mieć roślin, bo go trują.
j-a filtr jaki?
s-dziecko, ty masz filtr u bojownika?!
j-tak, a akwarium 25l
s-czemu wy tak męczycie ryby?
yyyyyyyyyy.....co mam powiedzieć? Śmiać się czy płakać?
(10.09.2013, 18:06)olka13 napisał(a): [...]Dałam mu do myszki instrukcję, a on ją załatwił, wodę mętną miała, śmierdziało i w ogóle![...]Instrukcja do myszy


Może Ty naprawdę pomyliłaś sklep zoologiczny ze spożywczym i dlatego ten "sprzedawca" nie miał o niczym pojęcia? Ciekawe też gdzie ta mętna woda była? Czyżby myszka pływała sobie w akwalungu w akwarium? Czy też może załatwiła swoje potrzeby fizjologiczne do poidełka? A może już Ci się bojownik pomylił z myszą? Nie wiem jak to u Ciebie jest ale ja jak miałem świnki morskie to w poidełku woda nigdy nie była mętna, co najwyżej jej część odparowała. Mam w piwnicy jeszcze wodę sprzed ponad pół roku przygotowaną niegdyś do podmian i nadal nie śmierdzi ani nie zmętniała.
