22.02.2013, 20:56
Bzdury pisze. Nie wiem gdzie taka bieda w sklepach może być. Niedaleko mnie jest mały sklepik i w sobotę faktycznie jest słabo bo chłopak jeździ po żywy towar tylko raz w tygodniu w poniedziałek a wtedy ma prawie wszystko. Jak chcesz coś specjalnego to też załatwi. Chyba, że ktoś faktycznie chce się nastawić typowo na sprzęt który jeść nie woła i nie zdechnie sam z siebie przed sprzedażą ale to raczej rzadkość. Ludzie faktycznie mniej kupują dlatego przywozi też mniej towaru, żeby kasy nie zamrażać.
