01.11.2012, 01:05
Spokojnie, przecież w żartach wszystko, jeśli odebrałeś to inaczej to przepraszam
Z tego co pamiętam to pijawki składają jaja w kokonach. Niektóre ich pilnują inne nie. Pijawka, której zdjęcia zamieściłeś nie jest pijawką rybią (Piscicola geometra) więc myślę, że nie stanowi zagrożenia. Może to być gatunek odżywiający się roślinnością lub mniejszymi organizmami. Chemii przy zwalczaniu bym nie stosował gdyż możesz zaburzyć równowagę w zbiorniku. Gdy u mnie w którymś baniaku pojawiały się pijawki, zwykle zawleczone z roślinnością, starałem się usuwać je ręcznie. Czasami same znikały. Miałem u siebie gatunki krótsze od Twoich i bardziej pękate. W momencie zagrożenia kurczyły się i układały w twardą "łódeczkę". Z tego co pamiętam, to skuteczne w zwalczaniu ich, mogą okazać się bojowniki lub wielkopłetwy wspaniałe. Polują one na pijawki i wypławki.
Z tego co pamiętam to pijawki składają jaja w kokonach. Niektóre ich pilnują inne nie. Pijawka, której zdjęcia zamieściłeś nie jest pijawką rybią (Piscicola geometra) więc myślę, że nie stanowi zagrożenia. Może to być gatunek odżywiający się roślinnością lub mniejszymi organizmami. Chemii przy zwalczaniu bym nie stosował gdyż możesz zaburzyć równowagę w zbiorniku. Gdy u mnie w którymś baniaku pojawiały się pijawki, zwykle zawleczone z roślinnością, starałem się usuwać je ręcznie. Czasami same znikały. Miałem u siebie gatunki krótsze od Twoich i bardziej pękate. W momencie zagrożenia kurczyły się i układały w twardą "łódeczkę". Z tego co pamiętam, to skuteczne w zwalczaniu ich, mogą okazać się bojowniki lub wielkopłetwy wspaniałe. Polują one na pijawki i wypławki.
