15.02.2012, 12:30
Nie oddałam ich wczoraj, nie złapałam ostatniej rybki. Skubana już 12 godz mi ucieka. Mam nadzieje, że dziś ją złapie bo reszta rybek czeka w pojemniku i długo tam przecież nie mogą siedzieć. Podmieniam im wodę i czaję się na tą jedną. Jak mi się nie uda to wywiozę resztę a tą jedną jak się uspokoi i da się złapać za kilka dni.
Mam też podejrzenia, że zabiły mi Ramirezke. Po ostatnim tarle jakieś 2 mieś temu samiec przeganiał samice ale że planowałam wymienić Ramirezki na inne pielęgniczki, więc ciągle zwlekałam z ich oddaniem. Po tym jak jakiś tydzień temu wpuściłam młode Brzanki Purpurowe, po kilku dniach wyłowiłam samiczkę Ramireza do góry brzuszkiem, sądziłam, że to samiec ją zamęczył. A teraz samiec ma obgryziony ogon. Coś okropnego, mam straszne wyrzuty sumienia. Przeszukałam cały net zanim je kupiłam i wszędzie pisali, że ta odmiana nadaje się do towarzyskiego, w zoologiku też tak mówili (im nie ufam do końca ale innych informacji nie miałam). Ku przestrodze innych zamieszczam ten post aby nikt nie popełnił takiego błędu jak ja.
Mam też podejrzenia, że zabiły mi Ramirezke. Po ostatnim tarle jakieś 2 mieś temu samiec przeganiał samice ale że planowałam wymienić Ramirezki na inne pielęgniczki, więc ciągle zwlekałam z ich oddaniem. Po tym jak jakiś tydzień temu wpuściłam młode Brzanki Purpurowe, po kilku dniach wyłowiłam samiczkę Ramireza do góry brzuszkiem, sądziłam, że to samiec ją zamęczył. A teraz samiec ma obgryziony ogon. Coś okropnego, mam straszne wyrzuty sumienia. Przeszukałam cały net zanim je kupiłam i wszędzie pisali, że ta odmiana nadaje się do towarzyskiego, w zoologiku też tak mówili (im nie ufam do końca ale innych informacji nie miałam). Ku przestrodze innych zamieszczam ten post aby nikt nie popełnił takiego błędu jak ja.
