07.08.2011, 11:32
Do sprzedawcy nic nie może mieć, widziały gały co brały.
Jak komuś się nie chce wcześniej sprawdzić jak wygląda samiec w necie i jakie ma cechy, czy wymagań gatunkowych ryb to wszystko się mu wciśnie.
Sprzedawca jest tam po to żeby wcisnąć wam towar, a nie udzielać rad hodowlanych.
On wcale nie ma obowiązku znać się na każdym gatunku, jest tam od podawania towaru i kasowania należności. Musi się jedynie orientować w nazwach i gdzie co leży.
Idziesz do sklepu pokazujesz palcem, którą chcesz rybę, a nie na chybił trafił zdajesz się na łaskę losu.
Jak komuś się nie chce wcześniej sprawdzić jak wygląda samiec w necie i jakie ma cechy, czy wymagań gatunkowych ryb to wszystko się mu wciśnie.
Sprzedawca jest tam po to żeby wcisnąć wam towar, a nie udzielać rad hodowlanych.
On wcale nie ma obowiązku znać się na każdym gatunku, jest tam od podawania towaru i kasowania należności. Musi się jedynie orientować w nazwach i gdzie co leży.
Idziesz do sklepu pokazujesz palcem, którą chcesz rybę, a nie na chybił trafił zdajesz się na łaskę losu.
Każdy temat w tytule powinien zawierać ogólny opis problemu.
Pisz poprawnie !
Od czasu stworzenia Internetu ruch obrotowy Ziemi jest przede wszystkim napędzany przez zbiorowe obracanie się nauczycieli języka polskiego w grobach.
