06.11.2010, 22:53
Parę miesięcy temu jak robiłam start 250 (dałabym sobie odciąć dowolną kończynę, że sprawdzałam to sto razy i było ok...) zrobiłam podłoże, wsadziłam rośliny, osprzęt, wlałam wodę, elegancko wszystko podłączyłam i padłam ze zmęczenia na dywan...
Skąd dokładnie zobaczyłam, że mi akwarium wystaje półtora centymetra nad szafkę (wymiar jest dobry i bladego pojęcia nie mam jak mogło mi się "przesunąć" skoro sama nie jestem w stanie go ruszyć nawet kiedy jest puste)
Tamto nie pękło, stało tak moze z dwie godziny, trzy licząc od początku nalewania do opróżnienia.
Co do tych 60 litrów stwierdziłam, że jednak za bardzo się boję, postawiłam na stoliku który teraz wydaje mi się mniej pewnym rozwiązaniem niż takie "wystawanie". Zdaje się mało osób ma tak głupie pomysły, żeby sprawdzać, czy postawione w ten sposób pęknie czy nie..
Z blatami próbowałam - te, które się nadawały już wykorzystane (chałupa zaczyna wyglądać jak stoisko targów akwarystycznych), wszystkie inne są złośliwie za wąskie, rozkręciłam nawet szafkę w nieodwracalny sposób - też tylko po to, żeby się przekonać, że są na tyle krzywe, żebym mogła mieć pewność, że prędzej czy później to pęknie.
Tak czy inaczej - dziękuję za rady.
Skąd dokładnie zobaczyłam, że mi akwarium wystaje półtora centymetra nad szafkę (wymiar jest dobry i bladego pojęcia nie mam jak mogło mi się "przesunąć" skoro sama nie jestem w stanie go ruszyć nawet kiedy jest puste)
Tamto nie pękło, stało tak moze z dwie godziny, trzy licząc od początku nalewania do opróżnienia.
Co do tych 60 litrów stwierdziłam, że jednak za bardzo się boję, postawiłam na stoliku który teraz wydaje mi się mniej pewnym rozwiązaniem niż takie "wystawanie". Zdaje się mało osób ma tak głupie pomysły, żeby sprawdzać, czy postawione w ten sposób pęknie czy nie..
Z blatami próbowałam - te, które się nadawały już wykorzystane (chałupa zaczyna wyglądać jak stoisko targów akwarystycznych), wszystkie inne są złośliwie za wąskie, rozkręciłam nawet szafkę w nieodwracalny sposób - też tylko po to, żeby się przekonać, że są na tyle krzywe, żebym mogła mieć pewność, że prędzej czy później to pęknie.
Tak czy inaczej - dziękuję za rady.
