27.10.2010, 09:31
To co jest na mchu, to wydaje mi się, że pojawia się też na pistii i na takich pierzastych liściach innych roślin, ale być może ,że nie jest to to samo.[/i] Po południu wrzucę fotki z bliska to może to wyjaśni sprawę. A jeśli chodzi o herbatę, to raz właśnie wlałem ją na glony, to poprawy nie było, a woda przez jakiś czas była jakaś taka mętna i nie mam namyśli koloru herbacianego, tylko masę syfu, którego nie mogłem się pozbyć.
Załączam zdjęcie tego mchu, co są na nim jakieś piekielne glony, których nie potrafię zwalczyć, a nawet nie wiem jak się za to zabrać i co to dokładnie jest.
Załączam zdjęcie tego mchu, co są na nim jakieś piekielne glony, których nie potrafię zwalczyć, a nawet nie wiem jak się za to zabrać i co to dokładnie jest.
