03.07.2010, 12:41
Moja wersja.
Potrzebne będzie:
- 2m w miarę sztywnego wężyka (chodzi o to żeby się sam nie zagiął i odkształcał), średnica 0.8cm, ja kupiłam igelitowy, zbrojony , ale może być też inny. Koszt ok. 4zł za 2m.
- 1 pojemnik na kał 20ml z apteki (robi za "dzwon", przez co lepiej zbiera). Koszt ok. 0.70 zł.
http://www.fabrykazdrowia.pl/info/pojemn...27157.html takie coś. Można wykorzystać coś innego o podobnym kształcie.
- kawałek plastikowej sztywnej, przezroczystej rurki ok. 10cm, średnica ok. 1cm (może być dłuższa, ja miałam taką). Mnie nie kosztowała nic, bo akurat miałam w domu.
- pistolet do kleju na gorąco i klej, lub inny klej do plastiku. Osobiście wolę używać pistoletu.
- lutownica, albo coś czym zrobicie otwór
- pisak zmywalny lub coś innego czym można po plastiku malować i zejdzie
- króciec ssący lub plastikowe sitko.
Trzeba odrysować pisakiem plastikową rurkę na środku denka od pojemnika. Potem lutownicą wypalić ładne kółko. Wsadzić rurkę, tak aby około 0,5 cm było w środku. Klejem przejechać do okoła od zewnątrz, uważając na to aby rurka była prosto. Potem jak wyschnie wsadzić wężyk do rurki.
Jak ktoś chce to może sobie porobić w "dzwonie" ząbki takie jak mają końcówki odmulaczy. Proponuje też wstawić takie plastikowe sitko aby w razie czego żwirku nie zassało, do tego celu można użyć małej rurki zasysającej/króciec ssawny (takie jak do flitów). Końcówkę taką można nabyć w zoologicznym za 1-2zł. Najlepiej dobrać taką, żeby na wysokość pojemnika pasowała i przykleić w środku.
Wyjdzie wam z tego mniejsza wersja odmulacza Aquaszuta. Zamiast króćca możecie dać małe plastikowe sitko.
Jak ktoś chce to może sobie kupić w ogrodniczym zawór kulowy 3/8 (o ile się nie mylę) z PCV na wężyk elastyczny, ale myślę, że to zbędne.
Odmulacz działa świetnie


Można, ale końcówka ssąca nadal będzie za duża
Potrzebne będzie:
- 2m w miarę sztywnego wężyka (chodzi o to żeby się sam nie zagiął i odkształcał), średnica 0.8cm, ja kupiłam igelitowy, zbrojony , ale może być też inny. Koszt ok. 4zł za 2m.
- 1 pojemnik na kał 20ml z apteki (robi za "dzwon", przez co lepiej zbiera). Koszt ok. 0.70 zł.
http://www.fabrykazdrowia.pl/info/pojemn...27157.html takie coś. Można wykorzystać coś innego o podobnym kształcie.
- kawałek plastikowej sztywnej, przezroczystej rurki ok. 10cm, średnica ok. 1cm (może być dłuższa, ja miałam taką). Mnie nie kosztowała nic, bo akurat miałam w domu.
- pistolet do kleju na gorąco i klej, lub inny klej do plastiku. Osobiście wolę używać pistoletu.
- lutownica, albo coś czym zrobicie otwór
- pisak zmywalny lub coś innego czym można po plastiku malować i zejdzie
- króciec ssący lub plastikowe sitko.
Trzeba odrysować pisakiem plastikową rurkę na środku denka od pojemnika. Potem lutownicą wypalić ładne kółko. Wsadzić rurkę, tak aby około 0,5 cm było w środku. Klejem przejechać do okoła od zewnątrz, uważając na to aby rurka była prosto. Potem jak wyschnie wsadzić wężyk do rurki.
Jak ktoś chce to może sobie porobić w "dzwonie" ząbki takie jak mają końcówki odmulaczy. Proponuje też wstawić takie plastikowe sitko aby w razie czego żwirku nie zassało, do tego celu można użyć małej rurki zasysającej/króciec ssawny (takie jak do flitów). Końcówkę taką można nabyć w zoologicznym za 1-2zł. Najlepiej dobrać taką, żeby na wysokość pojemnika pasowała i przykleić w środku.
Wyjdzie wam z tego mniejsza wersja odmulacza Aquaszuta. Zamiast króćca możecie dać małe plastikowe sitko.
Jak ktoś chce to może sobie kupić w ogrodniczym zawór kulowy 3/8 (o ile się nie mylę) z PCV na wężyk elastyczny, ale myślę, że to zbędne.
Odmulacz działa świetnie

(07.06.2010, 22:34)toomeka@wp.pl napisał(a): Za takie pieniądze co kosztuje odmulacz tego typu to szkoda by mi było czasu na taką zabawę
Kesi
Co do średnicy węża zero problemu kupujesz przejściówkę z większego na mniejszy.
Można, ale końcówka ssąca nadal będzie za duża
Każdy temat w tytule powinien zawierać ogólny opis problemu.
Pisz poprawnie !
Od czasu stworzenia Internetu ruch obrotowy Ziemi jest przede wszystkim napędzany przez zbiorowe obracanie się nauczycieli języka polskiego w grobach.
