25.01.2010, 02:32
Czy można rozpoznać kiedy rybka zdycha ze starości, a nie jest to wynikiem choroby, tak na 100%?
Padło już wyżej pytanie o długość życia pielęgnicy meeki, lecz nie padła odpowiedź.
Moja meeka jest już u mnie prawie 8 lat, kiedyś czytałam, że tyle właśnie żyją, ale to było dawno i nie jestem pewna, czy dobrze pamiętam. Ostatnio często pływa przy powierzchni, widzę, że z trudnością łapie powietrze. To może być puchlina wodna, jednak poza tym, że nieco jest płochliwa, to żadnych innych objawów nie ma. Zastanawiam się czy to możliwe aby ze starości traciła na wydolności oskrzeli. Strasznie naciągam, ale nie potrafię się pogodzić z tym, że będę musiała ją uśmiercić z powodu puchliny. Po tylu razem przeżytych latach. I to jak najszybciej (nie dając jej szans na spokojna naturalną śmierć) w akwarium mam jeszcze inne rybki, w tym starsze od niej czyli bardzo narażone na ta chorobę.
Te rybki, które kiedyś w moim akwarium, jak sądzę, zdechły ze starości, to najpierw tak jakoś marniej wyglądały, kolory już nie tak intensywne (chociaż trudno to określić jeśli się je widzi codziennie) troszkę jakby skrzywione, szukały spokojniejszych miejsc w akwarium, ale nie były apatyczne ani nadmiernie płochliwe, poza tym wszystko ok. Pewnego poranka już więcej nie popłynęły... ale może są jakieś typowe objawy zbliżającego się końca?
Padło już wyżej pytanie o długość życia pielęgnicy meeki, lecz nie padła odpowiedź.
Moja meeka jest już u mnie prawie 8 lat, kiedyś czytałam, że tyle właśnie żyją, ale to było dawno i nie jestem pewna, czy dobrze pamiętam. Ostatnio często pływa przy powierzchni, widzę, że z trudnością łapie powietrze. To może być puchlina wodna, jednak poza tym, że nieco jest płochliwa, to żadnych innych objawów nie ma. Zastanawiam się czy to możliwe aby ze starości traciła na wydolności oskrzeli. Strasznie naciągam, ale nie potrafię się pogodzić z tym, że będę musiała ją uśmiercić z powodu puchliny. Po tylu razem przeżytych latach. I to jak najszybciej (nie dając jej szans na spokojna naturalną śmierć) w akwarium mam jeszcze inne rybki, w tym starsze od niej czyli bardzo narażone na ta chorobę.
Te rybki, które kiedyś w moim akwarium, jak sądzę, zdechły ze starości, to najpierw tak jakoś marniej wyglądały, kolory już nie tak intensywne (chociaż trudno to określić jeśli się je widzi codziennie) troszkę jakby skrzywione, szukały spokojniejszych miejsc w akwarium, ale nie były apatyczne ani nadmiernie płochliwe, poza tym wszystko ok. Pewnego poranka już więcej nie popłynęły... ale może są jakieś typowe objawy zbliżającego się końca?
