13.12.2009, 19:30
Wrocław
Fajny sklep to Kakadu w parku handlowym Młyn (koło Korony). Ceny rybek w porządku (nie spotkałam tańszych np. neonki innesa są za 3zł), nie napotkałam w akwariach żadnych rybich trupków, duży wybór ryb od najmniejszych do największych, obsługa raczej kompetentna i bardzo szybko reaguje na klienta (który nie jest zostawiony sam sobie). Do minusów zaliczam mały wybór podłóż specjalistycznych (w zasadzie dostępny jest jeden rodzaj, za ponad 50zł) i roślinek. Jest duży wybór korzeni i kamieni. Ceny wbrew pozorom nie są bardzo wysokie (co mnie miło zaskoczyło).
Byłam jeszcze w Filemonie w galerii grunwaldzkiej. Moim zdaniem dużo mniejszy wybór ryb i w niektórych akwariach widziałam rybki pływające do góry brzuchem. Obsługi też się nie doczekałam. Co do cen, to są dużo wyższe niż w Kakadu.
Zadowolona jestem z zakupów w internetowym sklepie Belio. Na razie zakupiłam tam roślinki, które po początkowym okresie aklimatyzacji ładnie się przyjęły. Żadnych ślimaków i innych pasażerów na gapę nie zauważyłam. Sprzedawczyni miła i starała się doradzać co jest dobre na początek. Ceny niższe niż w tradycyjnych sklepach (przynajmniej tego co ja kupowałam).
Fajny sklep to Kakadu w parku handlowym Młyn (koło Korony). Ceny rybek w porządku (nie spotkałam tańszych np. neonki innesa są za 3zł), nie napotkałam w akwariach żadnych rybich trupków, duży wybór ryb od najmniejszych do największych, obsługa raczej kompetentna i bardzo szybko reaguje na klienta (który nie jest zostawiony sam sobie). Do minusów zaliczam mały wybór podłóż specjalistycznych (w zasadzie dostępny jest jeden rodzaj, za ponad 50zł) i roślinek. Jest duży wybór korzeni i kamieni. Ceny wbrew pozorom nie są bardzo wysokie (co mnie miło zaskoczyło).
Byłam jeszcze w Filemonie w galerii grunwaldzkiej. Moim zdaniem dużo mniejszy wybór ryb i w niektórych akwariach widziałam rybki pływające do góry brzuchem. Obsługi też się nie doczekałam. Co do cen, to są dużo wyższe niż w Kakadu.
Zadowolona jestem z zakupów w internetowym sklepie Belio. Na razie zakupiłam tam roślinki, które po początkowym okresie aklimatyzacji ładnie się przyjęły. Żadnych ślimaków i innych pasażerów na gapę nie zauważyłam. Sprzedawczyni miła i starała się doradzać co jest dobre na początek. Ceny niższe niż w tradycyjnych sklepach (przynajmniej tego co ja kupowałam).
