13.10.2009, 10:32
Kivi, ponownie dzięki, obiecuję, ani słowa więcej o filtrze! 
Podane wymiary akwarium są dla mnie bardzo ważne, bo potrafię sobie wyobrazić w moim przypadku. U mnie mogłoby to być maksymalnie 150 x 45 x 45... Własnie obejrzałam relację z klejenia akwarium umieszczonego w ścianie i przyszło mi do głowy, że to moje mogłoby być umieszczone w rogu ściany, tzn widoczny front od strony pokoju i bok od przedpokoju, to mogłoby wyglądać ciekawie...
Natomiast na tej relacji zobaczyłam coś co mnie przeraziło - otóż to o co chciałam zapytać, jak to jest z tymi otworami w kominie. Te otwory muszą być w dnie??? To mi się wydaje strasznie trudne i w dodatku ryzykowne... Robić szczelny zbiornik i potem w nim wiercić otwory w dnie... Dla mnie to herezja... Z pewnością to daje możliwość podłączenia hydrauliki w prostszy sposób, ale nie potrafię oprzeć się wizji co się stanie jak tam się coś rozszczelni. Czy to tak musi być? Czy do komina rurki nie mogą wchodzić po bożemu, z góry...?

Podane wymiary akwarium są dla mnie bardzo ważne, bo potrafię sobie wyobrazić w moim przypadku. U mnie mogłoby to być maksymalnie 150 x 45 x 45... Własnie obejrzałam relację z klejenia akwarium umieszczonego w ścianie i przyszło mi do głowy, że to moje mogłoby być umieszczone w rogu ściany, tzn widoczny front od strony pokoju i bok od przedpokoju, to mogłoby wyglądać ciekawie...
Natomiast na tej relacji zobaczyłam coś co mnie przeraziło - otóż to o co chciałam zapytać, jak to jest z tymi otworami w kominie. Te otwory muszą być w dnie??? To mi się wydaje strasznie trudne i w dodatku ryzykowne... Robić szczelny zbiornik i potem w nim wiercić otwory w dnie... Dla mnie to herezja... Z pewnością to daje możliwość podłączenia hydrauliki w prostszy sposób, ale nie potrafię oprzeć się wizji co się stanie jak tam się coś rozszczelni. Czy to tak musi być? Czy do komina rurki nie mogą wchodzić po bożemu, z góry...?
