25.08.2009, 18:17
to z dziś.Wybrałam się do zoologa po krewetki.Przede mną rodzice z pięciolatkiem.Poprosimy welona,a...jak te rybki się nazywają ...danio...a ile kosztują 2zł,a moga byc z welonem,to poproszę jedną. Słucham ,słucham i powiadam.Proszę pana ,ale danio powinny być przynajmniej pięć...ale my mamy tylko kulę i będzie im ciasno.Zobaczyłam jak sprzedawca zmierzył mnie wzrokiem i już nic nie odpowiedziałam.Dokupili jeszcze bojownika,a sprzedawca doradził ,aby mu dobrze rozkruszali pokarm ,bo bojowniki jedzą bardzo miałki pokarm w małych ilościach.Na koniec małżeństwo było zachwycone ,że ostatnio welon przeżył w kuli dwa tygodnie.Nie wdawałam się w gadkę ze sprzedawcą , kupiłam swoje krewetki i wyszłam. Co można zrobić na głupotę ludzką??? Do tego chęć zysku sprzedawcy???
112 l ogólne http://www.akwaswiat.net/-112l-ogolne-t-11552.html
45 l krewetkarium http://www.akwaswiat.net/-45l-ogolne-t-11743.html
60 l bojownik i neony http://www.akwaswiat.net/-60l-bojownik-i...20056.html
