04.07.2009, 12:57
"Jeśli rybki się rozmnażają to nie znaczy,że się dobrze czują w przerybionym akwa."
A dlaczego zakładasz, że czują się źle? Nie moja wina, że brzanki tak mi się rozmnozyły, nawet nie wyciagałam młodych osobno, po prostu nie dokonała się naturalna selekcja. Zaczynałam od 5 brzanek, kirysków miałam więcej ale niestety poległy. A nie mam sumienia usmiercać pozostałych 2, tylko dlatego że "teoretycznie" się nie lubią z brzankami, bo moje nigdy nie wykazywały wrogości.
Co do właściwego tematu, dziękuję za konstruktywne rady. Udałam się dzisiaj do sklepu zoologicznego i udzielono mi fachowej rady. Dodałam do wody Sera med Tremazol, niedługo będę musiała podmienić 80% wody, więc trochę pracy przede mną, ale mam nadzieję, że problem uda się rozwiązać. Chora brzanka też wydaje się spokojniejsza i nieznacznie ustąpił jej obrzęk wokół oka. Pozdrawiam.
A dlaczego zakładasz, że czują się źle? Nie moja wina, że brzanki tak mi się rozmnozyły, nawet nie wyciagałam młodych osobno, po prostu nie dokonała się naturalna selekcja. Zaczynałam od 5 brzanek, kirysków miałam więcej ale niestety poległy. A nie mam sumienia usmiercać pozostałych 2, tylko dlatego że "teoretycznie" się nie lubią z brzankami, bo moje nigdy nie wykazywały wrogości.
Co do właściwego tematu, dziękuję za konstruktywne rady. Udałam się dzisiaj do sklepu zoologicznego i udzielono mi fachowej rady. Dodałam do wody Sera med Tremazol, niedługo będę musiała podmienić 80% wody, więc trochę pracy przede mną, ale mam nadzieję, że problem uda się rozwiązać. Chora brzanka też wydaje się spokojniejsza i nieznacznie ustąpił jej obrzęk wokół oka. Pozdrawiam.
