19.04.2009, 00:38
Ja już teraz widzę tłum, przy tych 8 szt. Zwłaszcza jak podaję im tabletkę do żarełka! Przepychają się między sobą i włażą jeden na drugi, ale z tego co zaobserwowałam, to nie są wrogo nastawione do siebie, raczej się dogadują. Pandy sobie, a pstre sobie. Te ostatnie pływają wszędzie razem i nie wchodzą pandom w drogę, jak i na odwrót. Najchętniej bym tak zostawiła, bo nie mam ochoty na większą ilość ryb przydennych, jak i również na ich pozbycie się. No chyba że ktoś odpowiedzialny z forum chciałby je przyjąć? Za darmo
"Wszystko można, co nie można, byle cicho i z ostrożna "
