04.11.2006, 21:53
Moja brzanka różowa zapadła na dziwną chorobę
. Otóż u nasady płetwy ogonowej powstał 3-4 mm szerokości pionowy pas jakby podeszły krwią (kolor intensywie czerwony) Jest on widoczny z obu stron wygłąda to tak jakby przy płetwie zebrała się krew, widać też pojedyńcze smużki biegnące wzdłuż płetwy. Poza tym rybka wygłada normalnie. Jedyną widoczną zmianą w zachowaniu jest fakt iż zaczęła stronić od innych rybek. W tej chwili jest w osobnym zbiorniku. Pływa żwawo, podpływa gdy się podejdzie, chętnie przyjmuje pokarm, odchody normalne.
Bardzo przoszę o radę co to może być i jak to leczyć. Czytałam wiele opisów chorób ale jak do tąd żadna do jej objawów nie pasuje. Mogę wysłać fotkę chorej rybki na maila.
. Otóż u nasady płetwy ogonowej powstał 3-4 mm szerokości pionowy pas jakby podeszły krwią (kolor intensywie czerwony) Jest on widoczny z obu stron wygłąda to tak jakby przy płetwie zebrała się krew, widać też pojedyńcze smużki biegnące wzdłuż płetwy. Poza tym rybka wygłada normalnie. Jedyną widoczną zmianą w zachowaniu jest fakt iż zaczęła stronić od innych rybek. W tej chwili jest w osobnym zbiorniku. Pływa żwawo, podpływa gdy się podejdzie, chętnie przyjmuje pokarm, odchody normalne.Bardzo przoszę o radę co to może być i jak to leczyć. Czytałam wiele opisów chorób ale jak do tąd żadna do jej objawów nie pasuje. Mogę wysłać fotkę chorej rybki na maila.
