Postów: 597
19
Dołączył: 25.05.2008
Szorowałem, gotowałem w soli i bez (to korzeń ze sklepu) Qrde szkoda mi z niego rezygnować

Przed chwilą go wyciągnąłem i wyszorowałem ale z roślin to może być kłopot.
__________________________________________________
Akwarium 64L proste:
Nowe fotki !!!
13x Neon Innesa
6x Otosek
6x Kirysek (1x lamparci, 5x panda)
1+1 Bojownik
Postów: 1,894
8
Dołączył: 08.06.2008
OKO50 napisał(a):Szorowałem, gotowałem w soli i bez (to korzeń ze sklepu) Qrde szkoda mi z niego rezygnować
Przed chwilą go wyciągnąłem i wyszorowałem ale z roślin to może być kłopot.
Z roślin to zdrap dokładnie nic im nie będzie i na nie nie wróci
Postów: 597
19
Dołączył: 25.05.2008
Noo postaram się. Dzięki za rady i odezwę się jak mnie znów napadnie
Po 10 dniach nieobecności w domu korzeń jest aż biały od pleśni. Rzuciła się prawie na wszystko w akwa, nawet na szyby i styropianowe tło, połowa roślin padła

(był wycigany i szorowany ze 2-3 razy)
#Werwolf# proszę nie pisać posta pod postem
__________________________________________________
Akwarium 64L proste:
Nowe fotki !!!
13x Neon Innesa
6x Otosek
6x Kirysek (1x lamparci, 5x panda)
1+1 Bojownik
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.06.2008, 09:28 {2} przez
WERWOLF.)
Postów: 1,894
8
Dołączył: 08.06.2008
OKO50 napisał(a):Dziś zauważyłem biały nalot na korzeniu, jakby pleśń - włochate kędziorki czy coś takiego. Pojawiły się w kępkach i tylko na korzeniu. Ratunku !
Dobrze nie widać ale może coś dostrzeżecie.
Dzisiaj mi wyszło to samo co ty miałeś wywaliłeś ten korzeń??
To jest od wilgoci mam połowe mojego korzenia w wodzie a połowa wystaje ponad wode i tam właśnie jest pleśń
Jęzeli pamiętasz gdzie był ten korzeń przed kupieniem to może da się go uratować
Postów: 1,652
3
Dołączył: 04.03.2008
wyjmij go i spróbuj wyparzyć go we wrzątku w ukropie.
Postów: 1,894
8
Dołączył: 08.06.2008
Postów: 597
19
Dołączył: 25.05.2008
Cytat:Jęzeli pamiętasz gdzie był ten korzeń przed kupieniem to może da się go uratowaćWink
Myślę, że to nie ma żadnego znaczenia.
Ja swojego ze 3 razy po parę godzin piekłem w piekarniku i oddałem rodzicom na działkę do oczka wodnego. Będzie tam leżał tak długo aż przestanie pleśń wyłazić. W moim przypadku bezskuteczne było wyjmowanie korzenia z akwa i szorowanie i tak w kółko.
__________________________________________________
Akwarium 64L proste:
Nowe fotki !!!
13x Neon Innesa
6x Otosek
6x Kirysek (1x lamparci, 5x panda)
1+1 Bojownik
Postów: 1,652
3
Dołączył: 04.03.2008
OKO50 napisał(a):Cytat:Jęzeli pamiętasz gdzie był ten korzeń przed kupieniem to może da się go uratowaćWink
Myślę, że to nie ma żadnego znaczenia.
Ja swojego ze 3 razy po parę godzin piekłem w piekarniku i oddałem rodzicom na działkę do oczka wodnego. Będzie tam leżał tak długo aż przestanie pleśń wyłazić. W moim przypadku bezskuteczne było wyjmowanie korzenia z akwa i szorowanie i tak w kółko.
może i masz rację kolego ,że to nic nie da,ale nich chłopak spróbuję.może...
Postów: 597
19
Dołączył: 25.05.2008
Próbuj peter - gotuj w soli, piecz w piekarniku, szoruj, w sumie to nie masz nic do stracenia.
__________________________________________________
Akwarium 64L proste:
Nowe fotki !!!
13x Neon Innesa
6x Otosek
6x Kirysek (1x lamparci, 5x panda)
1+1 Bojownik
Postów: 1,894
8
Dołączył: 08.06.2008
No i poradziłem sobie z pleśnią nie ja tylko moje zbrojniki niebieskie jadły aż im się płetwy trzęsły

a pleśni nie ma
Ps. w niczym nie gotowałem ani nie piekłem w piekarniku