Sonda: Czy rozmnożyleś/łaś kiedyś bojownika syjamskiego?
tak
nie
    Wyniki sondy

  • 7 Głosów - 3.71 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Rozmnażanie Bojowników

Małymi?? Rozmnożyłeś??

"Dziś temperatura wynosi 0*C jutro ma być dwa razy cieplej czyli ile???"

Nie, ale chce. No trochę więkaszymiBig Grin

No to po co chcesz rozmnożyć, skoro nie masz co z nimi potem zrobić??

<a href='http://agata-suchockawachowska.fineartamerica.com'><img src='http://fineartamerica.com/marketing/BuyPrintRed.jpg' alt='Art Prints' title='Art Prints' style='border: none;'></a> avatar: sarawebsite.com

No dokładnie PO CO???

Chyba coś pomieszałeś....

"Dziś temperatura wynosi 0*C jutro ma być dwa razy cieplej czyli ile???"

może lepiej ich nie rozmnażaj bo będziesz miał właśnie dylemat ,co z nimi zrobić(chyba ,że wiesz?)

Bardzo mi się podoba a ryba. A chciałbym ją chać 1 rozmnożyć. Jeśli nic nie wymyśle to trudno nici z tarła.

Cześć, Aleksandrossa ma rację-prawdziwe samiczki mają pokładełko, taką białą plamkę pod płetwą
ogonową. Jeśli w sklepie, w którym są bojowniki sprzedawca nie ma pojęcia o pokładełku,
lepiej bierz zakupy i uciekaj!!! Niestety, kiedyś dałam się tak nabrać i okazało się, że sprzedawca
sprzedał mi 2 samców z niewykształconymi płetwami, którzy bezlitośnie obgryźli mojego samca
z pięknymi, weloniastymi płetwami, makabra Sad ! Słyszałam, że w centrum handlowym "Platan" w Zabrzu sprzedają samiczki z pokładełkami, może to coś dla Ciebie Shy ? Pozdrawiam.

moje bojowniki 1 samiec 2 samice pływał prze 3 tygodnie razem i chę je rozmnożyć były karmione rozwielitką suszoną i pokarmem tropikala wieloskładnikowym. zrobiłem tak jak piszą w jednym z forum akwarystycznych do woreczka w takim ja sprzedają ryby odłożyć samice na 2 dni do akwarium tak żeby się widziały zrobiłem tak i niewidem czy wypali.

dlatego proszę o dokładny opis rozmnażania ryb.
i jak się wychowuje małe.

Tarło odbywa się przy niskim poziomie (ok.15-20cm) wody i temperaturze 30-32 stopni Celsjusza. Samiec buduje gniazdo z piany, do którego zwabia samicę. W akwarium tarliskowym należy umieścić kryjówki dla samicy gdyż w czasie tańca godowego jest goniona po zbiorniku i wręcz wyrzucana z akwarium przez samca dlatego należy go szczelnie przykryć.Znosi ona ok. 100 - 500 jaj. Po tarle należy ją odłowić, gdyż może być ona nawet zabita przez samca opiekującego się ikrą. W czasie opieki nie pobiera on zupełnie pokarmu. Młode opuszczają gniazdo po 3-4 dniach. Należy usunąć w tym czasie samca z akwarium, ponieważ może zjadać narybek. Narybek karmimy wrotkami lub pierwotniakami. Można karmić też żółtkiem kurzego jaja, jednak należy być bardzo ostrożny przy karmieniu tym pokarmem, gdyż silnie zanieczyszcza wodę i może spowodować zatrucie.

Samca i jego partnerkę przygotowujemy do tarła w osobnych naczyniach. Karmimy je obficie; ile tylko mogą zjeść. Po kilku dniach możemy dostrzec jak ikra powiększa partię brzuszną samicy. Wtedy przenosimy ryby do lęgnika i przestajemy karmić. Już po kilku godzinach samiec przystępuje do budowy pianowego gniazda. Gdy się z tym upora, odnajduje samicę i nakłania ją do podpłynięcia pod pienisty kołpak. Tam napina płetwy i po krótkich zalotach otacza partnerkę swoim ciałem. Mocniejszy uścisk powoduje w pewnym momencie wydalenie przez samicę kilku lub kilkunastu drobnych jaj, zapładnianych natychmiast przez samca. Po każdym "uścisku" samica wypływa bezwładnie z "objęć" partnera. Dopiero po opadnięciu prawie na dno, zaczyna płynąć ku powierzchni w celu zaczerpnięcia powietrza atmosferycznego.
Jaja są cięższe od wody i natychmiast toną, ale samiec skrzętnie je zbiera i wypluwa pod gniazdo, w gąszcz powietrznych baniek. Niekiedy pomaga mu w tej czynności samica. Po kilkuminutowej przerwie partnerzy ponawiają zaloty i tarło. Zaraz po skończonym tarle usuwamy samicę. Młode lęgną się w temperaturze 26-28°C po 28-36 godzinach. Po dwóch dniach są już na tyle samodzielne, że próbują opuścić gniazdo. Samiec chwyta je pyszczkiem i zanosi z powrotem pod pianę. Powoli gniazdo zaczyna się rozpadać, a instynkt opiekuńczy samca zanika, toteż w tym okresie należy go wyłowić z lęgnika. Zaraz po zniknięciu piany uruchamiamy tuż pod powierzchnią wody bardzo słabe przewietrzanie, które powinno działać do czasu wytworzenia się u narybku błędnika.
Samica w "objęciach" partnera, czyli tarło bojowników Karmienie narybku rozpoczynamy po 5 dniach, licząc od dnia wylęgnięcia się, to jest wtedy, kiedy młode zużyją zapasy woreczka żółtkowego. Narybek jest bardzo mały i dlatego powinien być karmiony odpowiednio drobnym pożywieniem. Przez pierwsze 3-4 dni dajemy orzęski - pantofelki, (Paramaecium), ewentualnie jako dodatek wiciowca klejnotkę .Jeśli nie wystarcza nam żywego pokarmu, możemy sobie pomóc zastępczym środkiem, jakim jest ugotowane żółtko jaja kurzego. Rozcieramy je czystymi palcami, mieszamy z odrobiną wody na spodsczku i zadajemy pipetą do lęgnika.
Narybek karmimy 6 razy dziennie bardzo małymi dawkami, tak żeby pokarm nie zalegał na dnie. Dużą pomocą przy karmieniu jest zainstalowane przewietrzanie, wprowadzające pokarm w lekki ruch.
Po 3-4 dniach narybek jest na tyle duży, że może przyjmować wrotki planktonowe (nie osiadłe). Ósmego dnia, lub dziesiątego, możemy ostrożnie dodawać drobne ilości tzw. "mikro", dobrze przesiane larwy oczlików i świeżo wylęgłe larwy solowca. Te ostatnie można podawać nawet o kilka dni wcześniej. Jeśli zauważymy, że rozwój narybku nie przebiega prawidłowo, a ilość młodych zmniejsza się - jest to nieomylnym sygnałem, świadczącym o zbyt skromnym karmieniu. Narybek wtedy głoduje, źle rośnie, a w końcu ginie. Jedyną na to radą jest wczesne rozdzielenie narybku i przeniesienie do 2-3 lęgników, pamiętając równocześnie o intensywnym karmieniu. Na osłabienie tempa wzrostu może też wpłynąć spadek temperatury.
Po czterech tygodniach rozwija się u narybku błędnik, umożliwiający pobieranie powietrza atmosferycznego. Ryby są w tym czasie osłabione i przechodzą krytyczny moment w swoim życiu. Jedną z przyczyn śnieć może być przeziębienie się narybku podczas pobierania chłodnego powietrza sponad lustra wody. W odpowiednim czasie trzeba więc nakryć zbiornik szybą. Od momentu rozwinięcia się błędnika możemy przerwać przewietrzanie.
Tak pielęgnowany narybek rośnie szybko, choć nierównomiernie. Dlatego koniecznie musimy sortować podrasłające ryby, przekładając silniejsze osobniki do oddzielnego naczynia. Po 5-6 miesiącach najbardziej rozwinięte okazy przeznaczamy do lęgu.
Bojowniki są rybami żyjącymi krótko i dlatego lęgi przeprowadzamy tylko w ciągu jednego sezonu. Po roku ryby są już mało ruchliwe i apatyczne.


Skocz do: