(25.01.2014, 11:53)grand37 napisał(a): Jedni piszą zacienić a drudzy żeby rozjaśnić i już nie wiem co jest lepsze ilość glonu na roślinach dość sporo się zmniejszyła przez 1 tydzień po podawaniu co2 24h później sprawdzę ph i zrobię co tygodniową podmiankę z usunięciem glonu z roślin i tylnej szyby czy podłoże wysypane kamykami o dużej granulacji można sparzyć wrzątkiem na okrzemki bo przy przedniej szybie są na dnie?? kamyki jak na zdjęciu.
http://img13.tablica.pl/images_tablicapl...elskie.jpg
Wlasnie sie zarejestrowalem aby nieco pomoc.
Z gory przepraszam za brak polskiej trzcionki, gdyz nie moge zmieniac ustawien na PL aby nie zniszczyc database.
Nie jestem zawodowcem w akwarystyce, choc przez wiele lat pobocznie zajmowalem sie rozmnazaniem i hodowla ryb akwariowych.
Nie bede duzo pisal, podam jedynie fakty ktore znakomicie zdawaly egzamin w moich akwariach.
Pierwsza sprawa to uzdatnialem wode wodociagowa uzywajac dejonizatora, a dokladnie kationitu.
Usuwa on twardosc ogolna wody praktycznie do 0 stopni niemieckich, ktora nastepnie podnosilem do ok 5-6stopni dodajac wyklarowana i odchlorowana (jeden dzien w otwartym zbiorniku napelnianym poprzez sitko prysznica) woda wodociagowa.
Zbiorniki akwarium, oraz podloze, czy to nowe czy uzywane, zawsze mylem sola kuchenna, po czym kilkakrotnie plukalem.
Do tak przygotowanego akwariun i wody dodawalem z wlasnej hodowli w sloiczku infusorie, czyli pokarm przygotowywany dla najmniejszego narybku.
Po jednym dniu od wprowadzenia infusorii i pracujacych filtrach czyszczonych podobnie jak akwarium, wpuszczalem kilka najwiekszych ryb, a dopiero po ok. tygodniu sadzilem rosliny i wpuszczalem mniejsze pozostale ryby. Dla niektorych roslin potrzebna jest wyzszy stopien twardosci wody.
Po takim pierwszym uruchomieniu akwarium, kazde nastepne latwo ustabilizowac dodajac do nowego i z nowa woda 10-20% wody z pierwszego.
Co najciekawsze, to infusorie okazaly sie idealnym lekarstwem na wszelkie dolegliwosci akwarium, roslin i ryb, a wszelkie algi rzadko sie pokazywaly w zauwazalnych ilosciach.
Nawet na choroby Dyskowcow, ktore stwarzaja najwiecej problemow infusorie byly idealne, wystarczylo przetrzec chore miejsca na rybie i wpuscic ja do malego zbiornika z dobrze natleniona woda z duza iloscia infusorii na jeden dzien.
Tak szczerze mowiac, od takiego przygotowywania wody zaczelo sie moje rozmnazanie ryb, ktore w miekkiej wodzie zaczely na potege skladac ikre gdzie popadlo, a Dyskowce chcialy przy tym pozabijac wszystkie inne ryby w 120l akwarium.
Oczywiscie sama miekka woda to nie wszystko, bo do tego dochodzi sezonowa zmniana twardosci wody, oswietlenia i kilku innych czynnikow.
Doszedlem do tego ze bylem w stanie utrzymac prawie bezobslugowo akwaria z dosc gesta obsada, np. 60 doroslych skalarow, czy 20-30 Dyskowcow w 120l zbiornikach przez ponad pol roku bez wiekszej niz 10% wymiany i uzupelniania wody raz na 2 mies.
Przy dobrym wechu mozna pozniej ocenic stan wody po zapachu i tak dlugo jak woda ma przyjemny slodkawy zapach podmiana, czy wymiana calkowita wody nie jest konieczna.
Wielu pewnie uzna to za hereze, ale sa to fakty z moich doswiadczen akwarystycznych.
Sadze ze jest w tym wiele szczegolow o ktorych nie napisalem, ale przy dalszej dyskusji uzupelnie brakujace szczegoly, bo nie wszystkie w tej chwili pamietam.