06.03.2011, 01:44
W końcu przyszedł czas na postawienie akwarium w pracy w naszym pomieszczeniu socjalnym, akwarium składkowe że tak powiem - kolega miał baniaczek 80 x 35 x 40 typowa 112 do tego jeszcze miał żwir i filtr więc wykorzystujemy co mamy
Najpierw spacerek do lasu i korzonek z brzozy się fajny trafił:
długie i mozolne okorowywanie:

Po kilkudniowym dosuszaniu na głównej magistrali ciepł w temp. ok 70 stopni pora na wygotowanie, po gotowaniu w solance - doprowadzenie do wrzenia i potem sobie leżał w kotle we wrzątku i na drugi dzień to samo - kilka dni moczenia, chociaż nie było potrzeby korzeń pięknie tonął od razu po gotowaniu - dobrze, że miałem w pracy kocioł elektryczny w którym się zmieścił:

Piecyk nie załączony - tylko służył jako podstawa pod kocioł żeby nikt nie wlazł we wrzątek.
W pobliskim sklepie budowlanym kamieniarskim kilka kamyczków z granitu wynalazłem za cały 1zł (słownie jeden złoty):

Pokrywa DIY z paneli podłogowych
- fajna sprawa spód laminowany, listwy klejone klejem poliuretanowym i skręcane, po skręceniu listwy jak i wszystkie krawędzie cięcia pomalowane Hydroparkietem, odbłyśnik jeden z oprawy świetlówkowej drugi folia samoprzylepna, świetlówki Philips 765 18W sztuki dwie zasilane elektroniką z żarówek/świetlówek energooszczędnych 22W zamieszczona w pokrywie w hermetycznej puszcze elektrycznej natynkowej dodatkowo eletronika zalana klejem na gorąco. Część pokrywy wyklejona folią jest zdejmowana, część z puszką sklejona na stałe:

No to zaczynamy zabawę.
Na spód ziemia kwiatowa uniwersalna made for Biedronka i na to żwir rzeczny:

Zalewanie i sadzenie roślin:

Widok od góry po posadzeniu roślin jeszcze nie dolane do końca:

Widok ogólny zaraz po dolaniu i umieszczeniu pokrywy:

Kilka bardziej szczególowych fotek:




Teraz więcej o tym co w baniaku:
Zbiornik postawiony wczoraj tj. 05.03.2011
Filtr - tymczasowy wewnętrzny gąbkowy z głowicą Aquaszut jakiś nieduży - już w nim dawniej mieszkał ponoć był wystarczający - czekam na kubełek używany Eheim 2013.
Grzałka 150W z termostatem temperatura 24
Na początek świecenie 4h na dobę i codziennie tj od wtorku do niedzieli (bo w poniedziałki nie pracuję) będę dodawał po 15 minut docelowo ok 11-12 godzin. Do tego w trakcie realizacji sterownik Skalar i jeszcze będzie oświetlenie nocne diodowe niebieskie oraz białe symulujące wschód i zachód słońca
a wtedy mam zamiar świecić najpierw ok godziny jedną świetlówką potem ok 10 obie i znów jedna w cyklu: wschód ok 30min. diodowo od zera do pełnej mocy diód potem jedna świetlówka po godzinie obie i znowu godzinkę jedna i zachód ok 30 min. diodowo od pełnej mocy do zera.
Roślinki z tego co znam to trochę chwastów na początek jak rogatek sztywny i moczarka, do tego hygrofilia polysperma, sagitaria subulata, jakiś anubias i jeszcze coś jednak nie znam nazw pozostałych dwóch.
Dzisiaj jedna z roślin taka ciemno zielona trawa wyleciała bo doczytałem, że to nie jest akwariowa a był to Ophiopogon - matula do doniczki będzie miała.
Dodatkowa modyfikacja pokrywy dzisiaj - wiatraczek wyciągający chodzi na pół gwizdka tj. zasilony 5V bo niestety dużo wilgoci pod pokrywą było i dodatkowa folia odblaskowa.
Akwarium ma być domem dla ławicy ok 20 sztuk Razbor Klinowych i krewetek Red Cherry. Na razie czekam na dojżenie zbiornika więc jakieś dwa trzy tygodnie zanim wpuszczę zwierzaki. Obsada roślinna jeszcze się zmieni, pewnie wywalę chwasta rogatka (w miejsce rogatka planuję valisnerie nana) i moczarkę oraz to coś między moczarką a hygrofilią po lewej.
Aranżacja pewnie pozostanie, niech się roślinki rozrosną i jako tako będzie wyglądało - mam nadzieję.
Cóż teraz czekam na opinie.
Najpierw spacerek do lasu i korzonek z brzozy się fajny trafił:
długie i mozolne okorowywanie:

Po kilkudniowym dosuszaniu na głównej magistrali ciepł w temp. ok 70 stopni pora na wygotowanie, po gotowaniu w solance - doprowadzenie do wrzenia i potem sobie leżał w kotle we wrzątku i na drugi dzień to samo - kilka dni moczenia, chociaż nie było potrzeby korzeń pięknie tonął od razu po gotowaniu - dobrze, że miałem w pracy kocioł elektryczny w którym się zmieścił:

Piecyk nie załączony - tylko służył jako podstawa pod kocioł żeby nikt nie wlazł we wrzątek.
W pobliskim sklepie budowlanym kamieniarskim kilka kamyczków z granitu wynalazłem za cały 1zł (słownie jeden złoty):

Pokrywa DIY z paneli podłogowych
- fajna sprawa spód laminowany, listwy klejone klejem poliuretanowym i skręcane, po skręceniu listwy jak i wszystkie krawędzie cięcia pomalowane Hydroparkietem, odbłyśnik jeden z oprawy świetlówkowej drugi folia samoprzylepna, świetlówki Philips 765 18W sztuki dwie zasilane elektroniką z żarówek/świetlówek energooszczędnych 22W zamieszczona w pokrywie w hermetycznej puszcze elektrycznej natynkowej dodatkowo eletronika zalana klejem na gorąco. Część pokrywy wyklejona folią jest zdejmowana, część z puszką sklejona na stałe:
No to zaczynamy zabawę.
Na spód ziemia kwiatowa uniwersalna made for Biedronka i na to żwir rzeczny:

Zalewanie i sadzenie roślin:

Widok od góry po posadzeniu roślin jeszcze nie dolane do końca:

Widok ogólny zaraz po dolaniu i umieszczeniu pokrywy:

Kilka bardziej szczególowych fotek:




Teraz więcej o tym co w baniaku:
Zbiornik postawiony wczoraj tj. 05.03.2011
Filtr - tymczasowy wewnętrzny gąbkowy z głowicą Aquaszut jakiś nieduży - już w nim dawniej mieszkał ponoć był wystarczający - czekam na kubełek używany Eheim 2013.
Grzałka 150W z termostatem temperatura 24
Na początek świecenie 4h na dobę i codziennie tj od wtorku do niedzieli (bo w poniedziałki nie pracuję) będę dodawał po 15 minut docelowo ok 11-12 godzin. Do tego w trakcie realizacji sterownik Skalar i jeszcze będzie oświetlenie nocne diodowe niebieskie oraz białe symulujące wschód i zachód słońca
a wtedy mam zamiar świecić najpierw ok godziny jedną świetlówką potem ok 10 obie i znów jedna w cyklu: wschód ok 30min. diodowo od zera do pełnej mocy diód potem jedna świetlówka po godzinie obie i znowu godzinkę jedna i zachód ok 30 min. diodowo od pełnej mocy do zera.Roślinki z tego co znam to trochę chwastów na początek jak rogatek sztywny i moczarka, do tego hygrofilia polysperma, sagitaria subulata, jakiś anubias i jeszcze coś jednak nie znam nazw pozostałych dwóch.
Dzisiaj jedna z roślin taka ciemno zielona trawa wyleciała bo doczytałem, że to nie jest akwariowa a był to Ophiopogon - matula do doniczki będzie miała.
Dodatkowa modyfikacja pokrywy dzisiaj - wiatraczek wyciągający chodzi na pół gwizdka tj. zasilony 5V bo niestety dużo wilgoci pod pokrywą było i dodatkowa folia odblaskowa.
Akwarium ma być domem dla ławicy ok 20 sztuk Razbor Klinowych i krewetek Red Cherry. Na razie czekam na dojżenie zbiornika więc jakieś dwa trzy tygodnie zanim wpuszczę zwierzaki. Obsada roślinna jeszcze się zmieni, pewnie wywalę chwasta rogatka (w miejsce rogatka planuję valisnerie nana) i moczarkę oraz to coś między moczarką a hygrofilią po lewej.
Aranżacja pewnie pozostanie, niech się roślinki rozrosną i jako tako będzie wyglądało - mam nadzieję.
Cóż teraz czekam na opinie.

.Kamienie też mi się podobają z tym że troszkę ich za dużo.Myślę że dwa by starczyły,ale to jest Twoja wizja więc jak wolisz.Co do roślinności to typowe rośliny na start.Planujesz zrobic biotopowe akwa?Czekam na dalszy rozwój bo teraz to dopiero początek i na pewno sporo się zmieni.Widac potencjał








