Postów: 2
1
Dołączył: 13.05.2010
Witam.
Od dwóch dni mój nowy bojownik nie przyjmuje jedzenia. Kupiłem mu trzy rodzaje pokarmu, w sklepie zoologicznym otrzymałem informację iż w końcu musi zacząć jeść. Jego poprzednik żył prawie 2,5 roku, karmiłem go przeważnie Supervitem-8mix. Nowy jest żwawy, niestety wypluwa wszystko, nie próbowałem tylko żywego pokarmu (nie mieli akurat w sklepie).
Rybka pływa w kuli (około 9-10 litrów), wodę zawsze wymieniałem raz w tygodniu (odstaną 24 godziny), na dnie kamyki plus dwie rośliny. Temperatura około 22-23 stopnie, nie różni się wcale od temperatury pokojowej.
Proszę nie pisać że kula jest dla roślin bo to wiem, skoro poprzednik żył szmat czasu to wypadało by aby nowy również sobie pożył. Zwłaszcza że zakup 30 litrowego akwarium plus pompka i filtry nie jest możliwe ze względu na moją żonę która i tak cudem zgodziła się na cokolwiek.
Dziękuję za pomoc.
Postów: 5,267
123
Dołączył: 02.05.2008
No to nikt cię po głowie nie będzie głaskał, bo jesteście parę bez wyobraźnie nie dbającą o dobro swoich podopiecznych.
Warunki w jakich ryba żyje i w jakich przemęczył się tyle lat poprzednik to nie jest w ogóle akwarium tylko umieralnia raczej. Skoro nie możecie kupić porządnego akwarium, to nie powinniście trzymać ryb. Albo jesteś facet i się potrafisz postawići przekonać żonę do swoich racji, albo... no właśnie, albo co?
Bojownik to ryba drapieżna, najchętniej je pokarm mięsny, żywy lub przepłukane mrożonki, 1-2razy dziennie.
Kamyki i 2 rośliny, niezły wystrój, wspołczuję tej rybie... Wody się nie wymienia całej tylko podmienia po trochu, przy okazji odsysając wężykiem brudy z dna. Temp powinna wynosić przynajmniej 26st.
Zastanówcie się nad swoim podejściem do żywego stworzenia... Może postanowił zrobić strajk głodowy??
<a href='http://agata-suchockawachowska.fineartamerica.com'><img src='http://fineartamerica.com/marketing/BuyPrintRed.jpg' alt='Art Prints' title='Art Prints' style='border: none;'></a> avatar: sarawebsite.com
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.05.2010, 17:42 {2} przez
apri cort.)
Postów: 2
1
Dołączył: 13.05.2010
Czyli bez akwarium i osprzętu się nie obejdzie ? Miałem kiedyś, dawno temu akwarium 40 litrów, w którym pływały dwa bojowniki (parka), po 10 dniach postu zdechły. Warunki miały naprawdę dobre więc pisanie o męczeniu jest co najmniej nie na miejscu. Poza tym poprzednik nie skarżył się na mnie, wręcz przeciwnie.
W zasadzie nic nowego się nie dowiedziałem, spróbuję kupić gdzieś żywy pokarm, tylko ile takie coś można trzymać ?
Jak nie zacznie jeść w kilka dni będę musiał go komuś oddać.
pozdr.
Postów: 5,267
123
Dołączył: 02.05.2008
I to będzie najrozsądniejsze rozwiązanie. Jest mu po prostu zimno, nie ma się gdzie schować, jest zestresowany, choć może tego nie widać. Kupcie mu chociaż 5W grzałkę, ma jakieś 8cm, jest malutka, tylko nie a termostatu więc trzeba pilnować żeby za bardzo nie podgrzała wody. Chociaż wątpię, po podgrzewa taką ilość wody o jakieś 2, góra 3st. no ale termometr też się przyda.
Ja też zamęczyłam masę bojków w kulach swego czasu, teraz myślę o tym z zażenowaniem i wstydem.
jedzenie możesz pomrozić w porcjach wielkości 2-3główek zapałki i mu każdorozowo taką porcyjkę rozmrażać.
<a href='http://agata-suchockawachowska.fineartamerica.com'><img src='http://fineartamerica.com/marketing/BuyPrintRed.jpg' alt='Art Prints' title='Art Prints' style='border: none;'></a> avatar: sarawebsite.com
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.05.2010, 18:16 {2} przez
apri cort.)
Postów: 2,822
33
Dołączył: 22.12.2004
cobex napisał(a):Czyli bez akwarium i osprzętu się nie obejdzie ? Miałem kiedyś, dawno temu akwarium 40 litrów, w którym pływały dwa bojowniki (parka), po 10 dniach postu zdechły. Warunki miały naprawdę dobre więc pisanie o męczeniu jest co najmniej nie na miejscu. Poza tym poprzednik nie skarżył się na mnie, wręcz przeciwnie.
W zasadzie nic nowego się nie dowiedziałem, spróbuję kupić gdzieś żywy pokarm, tylko ile takie coś można trzymać ?
Jak nie zacznie jeść w kilka dni będę musiał go komuś oddać.
pozdr.
Zdechły bo zatruły się azotem przez niedojrzały zbiornik.
Zdechnie Ci i ten bojownik.
Poczytaj o zakładaniu akwarium
www.akwa.aip.pl i o bojownikach
http://strony.aster.pl/faolan/bojownik.htm
Do tej kuli to Ty sobie kup szklane rybki, karmić nie trzeba i wody podmieniać, filtra nie potrzebuje ani grzałki, roślinę sztuczną można dać, a i muszelkę sobie włożysz.
Żywe stworzenia mają swoje wymagania !
Każdy temat w tytule powinien zawierać ogólny opis problemu.
Pisz poprawnie !
Od czasu stworzenia Internetu ruch obrotowy Ziemi jest przede wszystkim napędzany przez zbiorowe obracanie się nauczycieli języka polskiego w grobach.
Postów: 2,347
15
Dołączył: 17.06.2009
cobex napisał(a):Rybka pływa w kuli (około 9-10 litrów), wodę zawsze wymieniałem raz w tygodniu (odstaną 24 godziny), na dnie kamyki plus dwie rośliny.
Delikatnie mówiąc karygodne, straszne i sadystyczne warunki. Gdzie jest filtracja? Wody się nie wymienia tylko podmienia. Nadal chcesz powiedzieć, że wiesz co robisz i znasz się na tym?
cobex napisał(a):Proszę nie pisać że kula jest dla roślin bo to wiem, skoro poprzednik żył szmat czasu to wypadało by aby nowy również sobie pożył. Zwłaszcza że zakup 30 litrowego akwarium plus pompka i filtry nie jest możliwe ze względu na moją żonę która i tak cudem zgodziła się na cokolwiek.
Nikt ci nie powie, że kula nie nadaje się dla roślin. Kula nie nadaje się dla żadnych ryb!
Jeżeli nie jesteś w stanie (nie chcesz) zapewnić zwierzęciu odpowiednich warunków do życia nie decyduj się na jego posiadanie. Proste.
cobex napisał(a):Czyli bez akwarium i osprzętu się nie obejdzie ? Miałem kiedyś, dawno temu akwarium 40 litrów, w którym pływały dwa bojowniki (parka), po 10 dniach postu zdechły.Warunki miały naprawdę dobre więc pisanie o męczeniu jest co najmniej nie na miejscu.
Z pewnością warunki były fantastyczne o czym świadczy długość życia ryb.
cobex napisał(a):Poza tym poprzednik nie skarżył się na mnie, wręcz przeciwnie.
Hmm, trochę już przerobiłem ryb w swoim życiu, ale nie gdy nie widziałem ryby, która się skarży? Co wtedy mówi?
cobex napisał(a):W zasadzie nic nowego się nie dowiedziałem, spróbuję kupić gdzieś żywy pokarm, tylko ile takie coś można trzymać ?
Ponieważ obstajesz przy swojej nie wiedzy na temat akwarystyki, nie słuchasz dobrych rad, tego co się do ciebie mówi.
cobex napisał(a):Jak nie zacznie jeść w kilka dni będę musiał go komuś oddać.
Oddaj go jak najszybciej komuś, kto będzie wiedział jakich warunków wymaga, jak się nim zająć i ogólnie będzie cokolwiek wiedział o akwarystyce. Szkoda po prostu zwierzęcia. Mam nadzieję, że dożyje dnia oddania we właściwe ręce.