• 5 Głosów - 4.2 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Morskie - nie taki diabeł straszny, ani niekoniecznie taki drogi - a za to jaki fajny
#61

Wlaśnie kilka dni temu rozmyślałem sobie o słynnym stwierdzeniu Fullera "Wszystko jest trudne nim stanie się proste ". Zacząłem to dumanie od powaznych spraw życiowych, ale w sumie, analizując wpływ rozumienia na pecepcję i odwrotnie, percepcji na rozumienie, sprowadziło mi się to wszystko do rzeczy banalnych, jak np budowa odpieniacza. A, że budowa odpieniacza jest naprawdę prosta, to fakt, że zadajesz te pytania, napawa mnie nadzieją na przyszłość ;-)

Ale do rzeczy
Na poczatku miałem akwarium bez sumpa, i mocny odpieniacz wewnątrz akwarium. Potem dodałem sump.
Prawidłowo powinno byc to zrobione tak, że woda z akwarium przelewa się przez grzebień do komina, a z komina rurką spływa do dolnego zbiornika czyli sumpa. Ma takie rozwiązanie szereg zalet. Sump a wraz z nim wszystkie urządzenia mozna ukryć w szafce pod zbiornikiem a dodatkowo szafkę wygłuszyć. Woda z powierchni stale się przelewa więc nie powstale na niej tzw film (czyli nieestetycznie wygladająca warstwa kurzu i bakterii. Poza tym wachania poziomu wody wynikające z parowania odbywają się w sumpie a nie w zbiorniku głównym. Woda z sumpa powraca do akwarium pzy pomocy pompy obiegowej.
Niektórzy chodują w sumpach zwierzęta, które (z takich czy innych względów) nie nadają sie do trzymania w zbiorniku głównym. Lub instalują tam filtry glonowe (coraz rzadziej) i stąd to oświetlenie sumpa o które pytałaś. Podział sumpa na komory ułatwia rozmieszczenie w nim sprzętów takich jak np. reaktor wapniowy, automatyczna dolewka, dozowniki, złoża itp. Mając sump podaje się zazwyczaj pojemność akwarium głównego, choć niektorzy mówią o "ilości wody w obiegu" dodając tą wodę, która jest w sumpie (sump nie jest zalany w całości bo potrzebna jest rezerwa na wodę, która splynie z akwarium w razie zatrzymania pompy obiegowej).

U mnie sprawa wyglądała inaczej, bo sump dodawałem do istniejącego zbiornika, dlatego musiałem zastosować tzw pudełko przelewowe. Sump był długi, wąski i mieścił się za blendą pod akwarium. Potem uprościłem maksymalnie setup sprzętowy akwarium do stanu obecnego.

Odpieniacz to po prostu komora (zazwyczaj tuba) w którym woda jest nasycana potężną ilością drobniutkich pęcherzyków powietrza. Do pęcherzychów "przylepiają" się nieczystości i zbierają sie na powierzchni wody wewnątrz odpieniacza w postaci piany. Piany jest coraz więcej, a że unosi sie ona na powierzchni, jest wypychana do góry, przeciska się przez rurkę i spływa do pojemnika na nieczystości wieńczącego odpieniacz, pojemnik ów należy raz na jakiś czas opróznić. Budowa komory odpieniacza może mieć rózny stopień złożoności - od najprostszych tub, po skomplikowane układy naczyń połączonych, maksymalnie wydłużające kontakt pęcherzyków z wodą. A pęcherzyki może produkować po prostu wydajna , pompka powietrzna i kostka lipowa, lub pompy wodne z wirnikami igiełkowymi lub zwęzkami venturiego. Ot i cała filozofia.

Pompy cyrkulacyjne mogą być z wirnikiem, ale lepsze są takie ze śrubą jak w motorówce - czyli podobnie jak wiatrak. U mnie pompa jest w rogu akwa pracuje jednostajnie i wprawia w ruch wodę w całym zbiorniku.

Nie wiem czy zasłużyłem na ozłocenie, ale sie starałem... ;-)

pozdrawiam
#62

kivi napisał(a):Nie wiem czy zasłużyłem na ozłocenie, ale sie starałem... ;-)
Hehe, czuj się ozłocony, raz przeczytałam i wiele zrozumiałam, a co będzie jak przeczytam jeszcze 15 razySmile
Cytat:Na poczatku miałem akwarium bez sumpa, i mocny odpieniacz wewnątrz akwarium. Potem dodałem sump.
Wniosek - zacząłeś bez sumpa, ale okazało się, że bez niego było trudno? Czyli, lepiej zacząć jednak z sumpem?
Cytat:Prawidłowo powinno byc to zrobione tak, że woda z akwarium przelewa się przez grzebień do komina, a z komina rurką spływa do dolnego zbiornika czyli sumpa.
Czyli, jeśli dobrze rozumiem, w akwarium w rogu jest wydzielony komin, czyli taka jakby komora szklana, tak? Ten komin jest potrzebny żeby można było ciągnąć wodę, ale nie pobierać organizmów z akwarium? A grzebień to taka zapora dla ryb i organizmów, żeby tam nie wpadły? Z czego jest ten grzebień? Wewnętrzne ścianki tego komina są niższe niż brzegi akwarium, są na wysokości poziomu wody czy niżej - logicznie, chyba niżej?
Cytat:Sump a wraz z nim wszystkie urządzenia mozna ukryć w szafce pod zbiornikiem a dodatkowo szafkę wygłuszyć.Woda z sumpa powraca do akwarium pzy pomocy pompy obiegowej.
Dla mnie, jeśli zdecyduję się na pomysł umieszczenia akwarium w ścianie z dostępem od garderoby, miejsce na sump itp nie będzie problemem, bo jest tam dość miejsca, pomieszczenie jest zamykane, więc hałas, jeśli nie wielki, też nie jest problemem. Problemem jest kwestia POJĘCIA jak to wszystko połączyć, co z czym, jak i po co... (o kwestii finansowej nie mówię...). Pytam żeby to zrozumieć, a również, bo kto wie, może trafię na używany sprzęt, no i wtedy to musi jakoś do siebie pasować.
Cytat:Niektórzy chodują w sumpach zwierzęta, które (z takich czy innych względów) nie nadają sie do trzymania w zbiorniku głównym. Lub instalują tam filtry glonowe (coraz rzadziej) i stąd to oświetlenie sumpa o które pytałaś.
Rozumiem. Ale też rozumiem, że nie jest to konieczne, czyli mogę się tym nie przejmować...
Natomiast jeśli chodzi o zwierzęta, to ja mam jeden problem który dla mnie jest ważny i nie wiem jak do tego podejść. Czytam, jak ludzie piszą, że znaleźli jakieś krabiki albo inne stwory, które nie są pożądane, i zostały wylane do sedesu. Robala mogę wylać, ale kraba czy inne stworzenie? Mam przed tym opory. Nie po to chciałabym zachwycać się życiem w morzu żeby uśmiercać stworzenia żywe... Jak do tego podejść?
Cytat:Podział sumpa na komory ułatwia rozmieszczenie w nim sprzętów takich jak np. reaktor wapniowy, automatyczna dolewka, dozowniki, złoża itp.
Ale rozumiem, że przy takim zbiorniku jak Twój nie jest to konieczne? Czytam opisy na forum nano-reef i włosy na głowie mi stają dęba - ludzie opisują te komory, inni to komentują, zwracają uwagę na wysokość, prześwit, jakiś przepływ dołem, górą, jak to objąć?...
Cytat:Mając sump podaje się zazwyczaj pojemność akwarium głównego, choć niektorzy mówią o "ilości wody w obiegu" dodając tą wodę, która jest w sumpie
No tak, ale na logikę, jeśli się podaje cokolwiek procentowo na ilość wody (np. sól) to chyba trzeba brać pod uwagę całość wody?
Cytat:U mnie sprawa wyglądała inaczej, ... Sump był długi, wąski i mieścił się za blendą pod akwarium. Potem uprościłem maksymalnie setup sprzętowy akwarium do stanu obecnego.
Tak, ale jak byś poradził, żeby było dobrze i jak najprościej - zaczynać z sumpem czy bez? Czy da się zacząć przy takim setupie jak Twój? I przy okazji, piszesz o małym zbiorniku 200-300 l, ale Twój ma prawie 400... Ja, ze względu na koszty tak początkowe, jak i eksploatacji, które po prostu musiałabym wziąć pod uwagę, myślę że mogę sobie pozwolić na góra 300 litrów. Jak się ma to co jest w Twoim akwarium do takiej pojemności?
Cytat:Odpieniacz to po prostu komora (zazwyczaj tuba) w którym woda jest nasycana potężną ilością drobniutkich pęcherzyków powietrza. ...Piany jest coraz więcej, ... i spływa do pojemnika na nieczystości wieńczącego odpieniacz, pojemnik ów należy raz na jakiś czas opróznić.
Chyba rozumiem, tym bardziej, że popatrzyłam na allegro na różne odpieniacze. I już wiem, że te nieczystości gromadzą się w odpieniaczu. Ale odpieniacz może być zewnętrzny - wisieć na zewnątrz akwarium? - lub wewnętrzny - być w akwarium (w kominie?) lub w sumpie?
Napisałeś, że radzisz na początek dobry odpieniacz a potem wymianę go na taki prosty. Czyli, trzeba byłoby wydać te ok 500 zł, a potem ew. go sprzedać? Widziałam też takie za kilkadziesiąt złotych - czy to takie jak piszesz, z kostką lipową?
Cytat:Pompy cyrkulacyjne mogą być z wirnikiem, ale lepsze są takie ze śrubą jak w motorówce - czyli podobnie jak wiatrak. U mnie pompa jest w rogu akwa pracuje jednostajnie i wprawia w ruch wodę w całym zbiorniku.
- ta pompa jest w wodzie czy nad wodą?
Czy prócz odpieniacza i pompy w wodzie jest coś jeszcze z urządzeń?

Mnie się kołaczą dwa pomysły.
Jeden to taki, żeby nabyć za ok. 1200 zł zestaw, lub za trochę mniej, zestaw, ale używany (chodzi mi głównie o taki zestaw jak reefmax), i zacząć się bawić z małą ilością wody-soli-skaly itp, nie musząc się martwić o właściwe skompletowanie sprzętu na początek, a ew. o modyfikację. A po jakimś czasie, kiedy na takim małym zbiorniku dobrze się nauczę o co chodzi, będę wiedziała, czego mi tam brak, co by warto zmienić, a także będę miała własne, choć małe życie (jak to pięknie brzmi!), powolutku skompletować docelowy zbiornik i sprzęt i z tego małego własnego życia stworzyć coś większego, a na koniec ten mały zestaw sprzedać... To mi się wydaje dość logiczne i mniej ryzykowne. Oglądam na nano-reefie małe zbiorniczki ludzi którzy wcale nie wydają się profesjonalistami i jakoś im to idzie... Widziałam wczoraj fotorelację właśnie z takiej zamiany - z mniejszego zbiornika na większy, i o dziwo, nawet bardzo wymagające stwory to jakoś przetrwaly...
Drugi, to taki żeby uzbroić się w cierpliwość i powoli kupować elementy do docelowego zbiornika, i wtedy starałabym się to robić według Twojego doświadczenia. Biorąc pod uwagę, że wiązałoby się to z większymi wydatkami, dłuższym czasem i do tego z większym ryzykiem (m.in. rozwalanie ściany w pokoju...) sama nie wiem co wybrać. Tak czy inaczej, nie dziś, nie teraz. Ale nie przestaję o tym myśleć, zaraziłam się...
Dziękuję Ci ogromnie za odpowiedzi na moje pytania, będę wdzięczna za jeszcze, ale bez pośpiechuSmile. Pozdrawiam serdecznie!
#63

Cytat:a co będzie jak przeczytam jeszcze 15 razy

albo zwarjujesz, albo doznasz olśnienia ;-)

Cytat:Wniosek - zacząłeś bez sumpa, ale okazało się, że bez niego było trudno? Czyli, lepiej zacząć jednak z sumpem?

Nie, raczej było to poszukiwanie, kombinowanie, chęć zmian... Własciwie jedynym konkretnym powodem dodania sumpa, był ów film na powierzchni.

Cytat:Czyli, jeśli dobrze rozumiem, w akwarium w rogu jest wydzielony komin, czyli taka jakby komora szklana, tak?

tak

Cytat:Z czego jest ten grzebień?

z plastiku, albo ze sklepu akwarystycznego ;-)

komin jest niższy od ścianek akwarium, a poziom wody wyższy o wysokośc spiętrzenia od komina. Wysokość spiętrzenia zależy od długości krawędzi komina przez którą przelewa się woda i mocy pompy obiegowej.

Cytat:Nie po to chciałabym zachwycać się życiem w morzu żeby uśmiercać stworzenia żywe... Jak do tego podejść?

Ja się nie poczuwam do porad w kwestiach moralnych. Po prostu będziesz sobie musiała zadać pytanie, czy wolisz zamordować kraba czy ślimaka, czy też wolisz, żeby on mordował ryby, zżerał koralowce itp. Dodam tylko, że bezpieczniej wogule nie wdawać się w rozterki moralne, bo dość łatwo dojść do wniosku, że cała akwarystyka morska (a dotyczy to zwłaszcza kwestii ryb i skały) jest hobby wątpliwym moralnie.

Cytat:Ale rozumiem, że przy takim zbiorniku jak Twój nie jest to konieczne?

Słuszne spostrzeżenie :-) :-) w akwarium bez sumpa, robienie komór w sumpie nie jest konieczne ;-) ;-)

Cytat:jeśli się podaje cokolwiek procentowo na ilość wody (np. sól) to chyba trzeba brać pod uwagę całość wody?

Całą wodę soli się tylko raz, przy czym lepiej od artmetyki posługiwać się gęstościomierzem. Przy dozowaniu mikroelementów itp trzeba oczywiście uwzględnic całkowitą ilość wody. Ale np zasiedlając akwa uwzględnianie sumpa raczej nie powinno miec miejsca.

Cytat:Tak, ale jak byś poradził, żeby było dobrze i jak najprościej - zaczynać z sumpem czy bez? Czy da się zacząć przy takim setupie jak Twój?

Jesli masz miejsce i fundusze, to warto zrobić sump od razu na początku, pudełko przelewowe ma masę wad, a dodanie komina w działającym akwarium jest praktycznie niemożliwe.
Sump daje dużą możliwość manewru w poźniejszej eksploatacji akwa oraz oczyszcza zbiornik główny ze sprzętu, ale też znacznie podnosi koszty: Dwa akwaria zamiast jednego, komin, grzebienie, śrubunki, orurowanie. Porządna pompa obiegowa może kosztować kilka tysięcy zł (są też takie za kilka stówek, ale wiadomo...)
Myślę, że można zacząć z takim setupem jaku obecnie u mnie, ale na pewno trzeba podejść do tego z cierpliwością i umiarem. Po to założyłem ten wątek żeby pokazać, że akwarystyka morska nie musi być czymś niezwykle skomplikowanym i strasznie drogim. Na pewno nie stworzy się na takim sprzęcie pięknego zbiornika z wymagającymi zwierzętami, ale jesli komuś wystarczy taki zbiornik jak ten u mnie, to jak widać, jest to możliwe.

Cytat:Ale odpieniacz może być zewnętrzny - wisieć na zewnątrz akwarium? - lub wewnętrzny - być w akwarium (w kominie?) lub w sumpie?

Ważny jest poziom wody wewnątrz odpieniacza. Odpieniacz może stać w sumpie, albo obok, wisieć na ścianie akwarium wewnątrz, lub na zewnątrz. Zależy to od upodobań, ilości miejsca i modelu odpieniacza. Te wiszące na zewnątrz są dość niebezpieczne, bo w razie awarii, a nawet złego wyregulowania, możemy zalać chatę.

Cytat:Napisałeś, że radzisz na początek dobry odpieniacz a potem wymianę go na taki prosty. Czyli, trzeba byłoby wydać te ok 500 zł, a potem ew. go sprzedać?

Ja swój wymieniłem bo zaczął buczeć a ten na kostkę jest bezgłośny, jesli u Ciebie to nie będzie stanowiło problemu, to po co wymieniać lepszy na gorszy?
Ja w tej chwili używam odpieniacza sporadycznie, ale na taką ekstrawagancję na pewno trzeba poczekać na pełną stabilizację akwa i podejśc do tego bardzo ostroznie. Wyłączenie odpieniacza może równie dobrze narobić w akwa niezłego bigosu ;-)

Cytat:ta pompa jest w wodzie czy nad wodą?

pompa oczywiście w wodzie

Jesli chodzi o ostatnie pytanie, to sam nie wiem. Zalezy co wolisz. Czy chcesz mieć już to akwa w ścianie, czy wolisz poczekać i potrenować na małym. Ta druga opcja chyba bezpieczniejsza, ale będziesz robiła dwa razy coś, co można zrobić od razu... z drugiej strony jak coś komuś sprawia przyjemność, to robienie tego wielokrotnie sprawia przyjemnośc wielokrotną, bywa i tak, że kolejne razy są przyjemniejsze od pierwszego w wyniku nabytej wprawy i doświadczenia itp itd. Sama musisz zdecydować Tongue

pozdrawiam
#64

Kivi, ty pójdziesz żywcem do nieba! Smile
I jeszcze mam pytanie, czy Twoje stwory w akwarium mają takie samo poczucie humoru jak Ty? Uśmiałam się, nie tylko czegoś znów nauczyłam!!! A śmiech to zdrowie, więc skorzystałam podwójnie!
kivi napisał(a):Na pewno nie stworzy się na takim sprzęcie pięknego zbiornika z wymagającymi zwierzętami, ale jesli komuś wystarczy taki zbiornik jak ten u mnie, to jak widać, jest to możliwe.
Gdybym miała kiedyś taki jak Twój, to byłabym po prostu szczęśliwym człowiekiem, nic więcej mi nie trzeba! Smile
Cytat:Ja swój (odpieniacz) wymieniłem bo zaczął buczeć a ten na kostkę jest bezgłośny, jesli u Ciebie to nie będzie stanowiło problemu, to po co wymieniać lepszy na gorszy?
No, ja bym poszła dalej - chodziło mi o to, czy ma sens kupować ten lepszy jeśli wystarczy ten gorszyWink
Cytat:Ta druga opcja chyba bezpieczniejsza, ale będziesz robiła dwa razy coś, co można zrobić od razu... z drugiej strony jak coś komuś sprawia przyjemność, to robienie tego wielokrotnie sprawia przyjemnośc wielokrotną
Ano właśnie! A poza tym, najlepiej się buduje trzeci z kolei dom... W pierwszym się pomstuje na uczynione błędy, w drugim się widzi co można było zrobić lepiej, dopiero ten trzeci jest idealny... (ja mieszkam w tym pierwszym i tak już zostanie...Wink
Pozdrowienia dla Ciebie i wszystkich Twoich stworzeńSmile
#65

Cytat:I jeszcze mam pytanie, czy Twoje stwory w akwarium mają takie samo poczucie humoru jak Ty?

Poczucie humoru mają zupełnie inne, kiedy im sie zbierze na żarty, mi nie jest do śmiechu" ;-)

Cytat:czy ma sens kupować ten lepszy jeśli wystarczy ten gorszy

Odpieniacz kostkowy jest o tyle kłopotliwy, że trzeba wymieniać kostki dość często, bo zarastają glonem. Myślę, że dałoby radę wystartować zbiornik o jakim piszesz na odpieniaczu kostkowym, ale jakbym miał doradzać skłaniałbym się ku takiemu z pompą z wirnikiem igiełkowym albo zwężką.

pozdrawiam
#66

kivi napisał(a):kiedy im sie zbierze na żarty, mi nie jest do śmiechu" ;-)
Hehe, chciałabym to widziećWink

Cytat:Myślę, że dałoby radę wystartować zbiornik o jakim piszesz na odpieniaczu kostkowym, ale jakbym miał doradzać skłaniałbym się ku takiemu z pompą z wirnikiem igiełkowym albo zwężką
Jedno pytanie, bo nie rozumiem czy przez "zbiornik o jakim piszę" rozumiesz docelowy (ok 300 l, low tech), czy gotowy zestaw, no bo piszę i o takim i o takim...?
W tych gotowych zbiornikach jest panel i złoża filtracyjne no i nie wiem jak mam do tego podejść. Każdy morszczak mówi, że żadnych filtrów... A tam są ceramiczne kulki itp. Czy to ma zastąpić odpieniacz w takim malutkim akwarium czy jakie ma zadanie, wiesz może coś na ten temat? Właśnie walczę z sobą, czy kupić taki zestaw, nieco poprawiony (dodane światło, cyrkulacja)...
#67

Cytat:czy przez "zbiornik o jakim piszę" rozumiesz docelowy (ok 300 l, low tech), czy gotowy zestaw

Miałem na myśli ten docelowy w scianie.

Cytat:Czy to ma zastąpić odpieniacz w takim malutkim akwarium czy jakie ma zadanie

Złoże ma stanowić siedlisko bakterii nitryfiacyjnych, czyli spełniać tą sama funkcję co skała (z tą różnicą, że w skale zachodzą także procesy beztlenowe). Jednak po jakimś czasie złoże z takich czy innych powodów (głównią przyczyną bywa zamulenie) może zacząć zanieczyszczać wodę. Oczyszczenie złoża w działajacym zbiorniku z kolei może zachwiać równowagę, gdyż podczas czyszczenia zginie większość bakteri co zaburzy filtrację. Dlatego lepiej nitryfikację oprzeć na skale. Zloza w zbiornikach to raczej atawizm z przed kilku lat.

Odpieniacz natomiast usuwa z wody związane z bialkami związki takie jak tłuszcze, węglowodany, kwasy tłuszczowe, lipidy, fosforany i inne zanim te się rozłożą i zanieczyszczą wodę (także niestety usuwa mikroelementy potrzebne koralom i zabija mikroplankton).
Odpieniacz jest odpowiedzialny za inny rodzaj filtracji niż złoze czy skała i jest w akwrium morskim urządzeniem uznawanym za niezbędne, choć zanam przypadki gdzie w malutkich akwariach zasępuje się odpieniacz b. częstymi podmianami wody..

pozdrawiam
#68

kivi napisał(a):Złoże ma stanowić siedlisko bakterii nitryfiacyjnych, czyli spełniać tą sama funkcję co skała (z tą różnicą, że w skale zachodzą także procesy beztlenowe). Jednak po jakimś czasie złoże z takich czy innych powodów (głównią przyczyną bywa zamulenie) może zacząć zanieczyszczać wodę.
I to mi daje do myślenia... Czy umiałbyś określić ten czas (po jakimś czasie...) - miesiące, lata?
W filtrze kubełkowym, jaki mam do mojego roślinno-rybhego zbiornika wiem, mam to zakodowane, czyszczę złoża bardzo ostrożnie, na zmianę, małymi częściami, i te z ceramiką rzadko i nie do końca. Może czyszczenie takich złóż w panelu (tylko czy tam się można łatwo dostać przy działającym zbiorniku?) również po trochę, na zmianę, nie dałoby pożądanych rezultatów nie niszcząc bakterii?

Moje zakusy na akwarium w tej chwili chyba zostały zahamowane przez uświadomienie sobie, że najpierw muszę zdobyć system RO, a dopiero potem zacząć się rozglądać za jakimś, ewentualnie, próbnym zbiornikiem. Przeczytałam też, że suchą skałę należy moczyć miesiąc (czy miesiące?) w wodzie z RO przed włożeniem do akwarium. Ty tak robiłeś? Jeśli tak, to najpierw RO, potem sucha skała a dopiero na końcu nawet bardzo okazyjny zestaw, chyba, że kupię i będzie stał pusty.
Patrzę na allegro na te systemy RO i niewiele rozumiem. Nic mi nie mówią te symbole. Ceny od 180 do ->... po czym poznać, że to to o co chodzi, bez szaleństw? I jak to jest, piszą że filtr daje 350 litrów na dobę, ale można ustawić żeby tak nie szalał i dawał mniej, zakręcać?, no nie wiem... (pytania blondynki, co na to poradzę...)

I jeszcze jedno małe pytanie - o ile kojarzę, jesteś z Warszawy. Czy możesz mi powiedzieć czy w Warszawie można gdzieś kupić dobrej jakości suchą i żywą skałę czy trzeba jej szukać gdzieś w Polsce. Widzę, że przesyłka stanowi duży procent ceny, dlatego zakup na miejscu byłby z pewnością dużo tańszy. I czy w Warszawie znasz jakiś sklep który byś polecał z morszczyzną, nawet po to, żeby tam pójść i pogapić się, a może i czegoś nauczyć, dowiedzieć? Ja mam dwa kroki do Iquitosa, ale tam niestety nie widzę w ofercie ani skały ani nic prócz sprzętu i paru rybek.
Tradycyjnie, z góry dzięki za odpowiedź i pozdrawiam z placu boju między chęciami, marzeniami a możliwościami i rozsądkiemSmile
#69

Cytat:I to mi daje do myślenia... Czy umiałbyś określić ten czas (po jakimś czasie...) - miesiące, lata?

Ja nigdy złoża nie miałem, więc nie mam własnych spostrzeżeń. Myślę, że czynników wpływających na czas jego sprawnego działania jest bardzo wiele. Pewnie jakaś mata czy gąbka, przez którą woda wpływa do złoża, a którą wymienia się co jakiś czas miałaby znaczenie. Wiele tez pewnie zalezy od samego zbiornika, czystości skały itp. Ale poza osadem są tez inne zagrożenia, słyszałem np, że woda w takim złozu ustala sobie jakąś trasę przepływu, a poza tą trasą powstają martwe przestrzenie, gdzie może tworzyć się jakieś paskudztwo typu metan. Nieznaczne poruszenie złoża np przy częsciowym jego płukaniu może spowodować zmiane przepływu wody i wypłukanie syfu z martwych stref wprost do akwa.
Pewnie są i inne powody, które sprawiły, że akwaryści morscy wycofują się z tego rodzaju filtracji. Ja wyznaję zasadę, że lepiej uczyć się na błedach cudzych niż własnych.
Musisz pamiętać, ze w morzach parametry wody są bardzo stabilne i większośc organizmów nie posiada takich zdolności adaptacyjnych jak zwierzęta słodkowodne. To na co można sobie pozwolić w w eksploatacji filtra kubełkowego, nie koniecznie zda egzamin w zbiorniku morskim.

RO-kup to najtańsze na allegro, w zupełności wystarczy. Można do niego dodac potem zbiornik z żywicą, ale myslę, że nie decydując się na hodowle b wymagających zwierzaków, nie ma takiej potrzeby.

Cytat:suchą skałę należy moczyć miesiąc (czy miesiące?) w wodzie z RO przed włożeniem do akwarium. Ty tak robiłeś?

Ustawiłem zbiornik i ułożyłem w srodku suchą skałę, tak żeby ukryć sprzęt itp. Skałę skleiłem, co dało mi mozliwośc fajnego jej ułożenia. Potem zalałem to wodą z RO i tak stało jakiś czas z włączoną cyrkulacją, bez światła (2 tygodnie, może miesiąc). Potem wylałem tą wodę i nalałem do połowy nowej którą posoliłem. Po kilku dniach resztę uzupełniłem wodą z działającego zbiornika. Po jakimś tygodniu dołozyłem żywą skałę i odpaliłem odpieniacz. Bardzo fajnie wspominam początkowe dojrzewanie akwarium i zasiedlanie suchej skały, akwarium nie wyglądało może pieknie, ale było to b interesujące.
Myślę, ze czas moczenia suchej skały i ilość wymian wody powinna zalezec od czystości skały. Moja była dość czysta.

A skąd ta Warszawa? Jestem z Wrocławia, co zreszta mam wpisane w profil ;-)

Skałę najlepiej kupowac osobiście, bo to daje możliwość wybrania najładniejszych kawałków. Sucha skała nie jest łatwa do zdobycia, z tego co wiem mają ja często w Aquamedicu w Poznaniu.

pozdrawiam
#70

kivi napisał(a):Ja nigdy złoża nie miałem, więc nie mam własnych spostrzeżeń. (...)Pewnie są i inne powody, które sprawiły, że akwaryści morscy wycofują się z tego rodzaju filtracji. (...)To na co można sobie pozwolić w w eksploatacji filtra kubełkowego, nie koniecznie zda egzamin w zbiorniku morskim.
I chyba właśnie głównie ten rodzaj filtracji najbardziej mnie odstrasza od pomysłu z gotowym zestawem. A szkoda, bo to by było takie proste, i można byłoby zacząć niemalże za chwilę... Akwarium docelowe to wielka inwestycja i koszty - pewnie sprawa na wiele miesięcy lub nawet dłużej... Gdyby nie to złoże... A może można by je czymś zastąpić? No ale tu znów dochodzimy do "zrób to sam" - a jak to zrobić, jak się nie ma pojęcia o co chodzi...

A może od początku w takim zestawie można byłoby wywalić te złoża, a zamiast tego zastosować odpieniacz? Co o tym myślisz?
Cytat:RO-kup to najtańsze na allegro, w zupełności wystarczy. Można do niego dodac potem zbiornik z żywicą, ale myslę, że nie decydując się na hodowle b wymagających zwierzaków, nie ma takiej potrzeby.
Kwestia RO mnie przekonuje najbardziej i to jest coś, co mam zamiar zrobić bardzo niedługo, dlatego że nie będzie to jedynie szaleństwo i hobby, ale wkład w dom i rodzinę, tak to rozumiem. Może coś rozumiem nie tak, ale wydaje mi się, że taką wodę z RO można używać do picia, do gotowania potraw, do mycia twarzy czy włosów, do prania delikatnych rzeczy, a nie tylko dla rybek? Mam wodę z własnej studni, sama woda jest strasznie zanieczyszczona głównie żelazem i manganem, ale mam filtr przy hydroforze, przez co woda już nie brudzi. Ale z pewnością taki filtr RO, który by dawał krystalicznie czystą wodę do picia, to byłaby korzyść i dla domu, mam rację?
Cytat:Ustawiłem zbiornik i ułożyłem w srodku suchą skałę, tak żeby ukryć sprzęt itp. Skałę skleiłem, co dało mi mozliwośc fajnego jej ułożenia. Potem zalałem to wodą z RO i tak stało jakiś czas z włączoną cyrkulacją, bez światła (2 tygodnie, może miesiąc). Potem wylałem tą wodę i nalałem do połowy nowej którą posoliłem. Po kilku dniach resztę uzupełniłem wodą z działającego zbiornika.
W zasadzie, tak to opisałeś na początku ale teraz lepiej to rozumiem. Czyli, skałę można moczyć w akwarium po prostu zanim się wodę posoli... To proste!

Z tego co wcześniej mi pisałeś na temat sumpa, komina itp, zrozumiałam, nie wiem czy słusznie, że zaczynając warto zainstalować w akwarium komin, nawet, jeśli początkowo nie używa się sumpa, (w tym kominie może być zainstalowany odpieniacz?) bo jak nie ma komina to potem się go zrobić nie da, a jeśli jest, nie przeszkadza, czy tak? Czytałam o wywiercaniu otworów w kominie, o co chodzi? Czy o to, że woda do komina wpływa przez ten grzebień na górze, ale też jest jakiś otwór na dole żeby była cyrkulacja?
Cytat:A skąd ta Warszawa? Jestem z Wrocławia, co zreszta mam wpisane w profil ;-)
Ojej, no tak to jest jak człowiek się zdaje na pamięć... Tak jakoś zapamiętałam, ale pewnie się nie gniewaszSmile
Cytat:Skałę najlepiej kupowac osobiście, bo to daje możliwość wybrania najładniejszych kawałków. Sucha skała nie jest łatwa do zdobycia, z tego co wiem mają ja często w Aquamedicu w Poznaniu.
Dlatego pytałam, gdzie w Warszawie, no bo jeżdżenie po skałę do Poznania czy gdzieś zwiększa i tak duże koszty... Ale jak trzeba będzie, to jak przyjdzie czas, pojadę. Ale jak by ktoś wiedział gdzie w Warszawie można kupić takie rzeczy, to byłabym wdzięczna za wiadomość.

Kivi, raz jeszcze bardzo dziękuję. Ja Cię tak męczę, wiem, ale mam wrażenie że nie ja jedna skorzystam na Twoich bardzo jasnych i zrozumiałych odpowiedziach. W necie trudno znaleźć osoby, które nie tylko mają wiedzę, ale też potrafią ją jasno i życzliwie przekazać takim, którzy nie wiedzą i mają problem ze zrozumieniem. Często zamiast odpowiedzieć, odsyła się człowieka do wyszukiwarki, która wynajduje różne mądrości ale często są one nie do pojęcia dla kogoś, kto tego nie rozumie. Dlatego jeszcze raz Ci bardzo serdecznie dziękuję!


Skocz do: