Postów: 168
19
Dołączył: 10.10.2008
buziaczek555 napisał(a):Ludzie ryby to też zwierzęta!!!
Stosuj proszę interpunkcję, bo sama zobacz:
Ludzie! ryby to też zwierzęta.
Ludzie-ryby to też zwierzęta.
PS. Nie mam nic przeciwko rybom. Ani ludziom-rybom :-)
Maciek
PS2. Przepraszam jeśli kogoś uraziłem. Albo jakąś rybę :-)
Maciek
PS3. A co do młotka. W przypadku młodzieży wskazany byłby młotek od zegarmistrza, a nie taki rasowy z Castoramy.
PS4. Już milknę! Bo zaraz wyjdzie że mam drugie oblicze sadysty :-)
Maciek
--- Biegnie biegnie łoś, ma przypięte coś ---
Postów: 834
4
Dołączył: 27.12.2007
buziaczek555 napisał(a):I druga rzecz na co kupować gatunki ryb, skoro wiadomo, że się nie nadają do takiego zbbiornika???
Widzisz nie chcę się tu chwalić, lecz właśnie oto mi chodziło. Przekazałem informacje w sposób drastyczny, który spowodował twoje przemyślenie podane w powyższym cytacie, oczywiście pewnie to tak samo odebrał kolega. Nie jest sukcesem rozwijanie wątków w celu przekonania jednostki, trzeba to zrobić tak, aby trafiało do podświadomości. Co może najlepiej poskutkować jak fakt, że przez własną bezmyślność będziemy musieli zgnieść rybę rękoma. Teoria ta nie sprawdza się tylko, jeżeli trafimy na sadystę, co może spowodować odwrotny skutek

Lecz z punktu obserwacji całej tej sytuacji, to raczej sadysta nie zadaje takiego pytania, więc zamysł był trafiony

Pozdrawiam bumboo
Postów: 329
14
Dołączył: 14.02.2008
maciej68 napisał(a):buziaczek555 napisał(a):Ludzie ryby to też zwierzęta!!!
Stosuj proszę interpunkcję, bo sama zobacz:
Ludzie! ryby to też zwierzęta.
Ludzie-ryby to też zwierzęta.
PS. Nie mam nic przeciwko rybom. Ani ludziom-rybom :-)
Maciek
PS2. Przepraszam jeśli kogoś uraziłem. Albo jakąś rybę :-)
Maciek
PS3. A co do młotka. W przypadku młodzieży wskazany byłby młotek od zegarmistrza, a nie taki rasowy z Castoramy.
PS4. Już milknę! Bo zaraz wyjdzie że mam drugie oblicze sadysty :-)
Maciek
Może napisałam to trochę chaotycznie, ale nerwy mi puściły po prostu

Zawsze stosuję się do zasad ortografii i interpunkcji, ale to tak z rozpędu trochę było pisane
Postów: 168
19
Dołączył: 10.10.2008
buziaczek555 napisał(a):Może napisałam to trochę chaotycznie, ale nerwy mi puściły po prostu
Zawsze stosuję się do zasad ortografii i interpunkcji, ale to tak z rozpędu trochę było pisane
Zwoooolnij. Wrzuć luzik. Opanuj chaos i nerwy :-)
Maciek
--- Biegnie biegnie łoś, ma przypięte coś ---
Postów: 1,802
10
Dołączył: 21.03.2008
Oj Macieju, ciężko się czasem opanować czytając takie wypowiedzi :
BeMyself napisał(a):ja tam spuszczam zywe w klozecie, daje im szanse na przezycie
Można by odnieść wrażenie, że autorka jest bardzo dumna ze swojego postępowania i/albo uważa to za świetny żart. Nie rozumiem dlaczego...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.12.2008, 19:09 {2} przez
Kejdi.)
Postów: 168
19
Dołączył: 10.10.2008
Kejdi napisał(a):Oj Macieju, ciężko się czasem opanować czytając takie wypowiedzi :
Dajmy wszyscy spokój. I sobie, i karpiowi. Idą święta. Apeluję ponownie, wrzućcie na luz, moi mili.
A swoją drogą, mi również serce się kraje na myśl o spuszczaniu rybek w klozecie. Ale stań po drugiej stronie i wyobraź sobie taką sytuację: Niebawem przyjedzie do mnie ze 30-45 pyszczaków. Jak podrosną to będę musiał jakoś nadmiar wyeliminować. Powiedz mi JAK, skoro u mnie są raptem 3 sklepy zoologiczne, żaden nie kwapi się przyjmować rybki, Nawet za darmo. A co będzie jak mi się te 45 pyszczaków zacznie mnożyć? Co WTEDY zrobię, jak się nagle okaże że mam ich setkę?
Chętnie skorzystam wtedy z humanitarnych (i rybonitarnych) pomysłów.
Maciek
--- Biegnie biegnie łoś, ma przypięte coś ---
Postów: 1,802
10
Dołączył: 21.03.2008
maciej68 napisał(a):Dajmy wszyscy spokój. I sobie, i karpiowi. Idą święta. Apeluję ponownie, wrzućcie na luz, moi mili.
Jestem w miarę spokojna

Naprawdę dasz karpiowi spokój ??
maciej68 napisał(a):A swoją drogą, mi również serce się kraje na myśl o spuszczaniu rybek w klozecie. Ale stań po drugiej stronie i wyobraź sobie taką sytuację: Niebawem przyjedzie do mnie ze 30-45 pyszczaków. Jak podrosną to będę musiał jakoś nadmiar wyeliminować. Powiedz mi JAK, skoro u mnie są raptem 3 sklepy zoologiczne, żaden nie kwapi się przyjmować rybki, Nawet za darmo. A co będzie jak mi się te 45 pyszczaków zacznie mnożyć? Co WTEDY zrobię, jak się nagle okaże że mam ich setkę?
Chętnie skorzystam wtedy z humanitarnych (i rybonitarnych) pomysłów.
Maciek
Oj... przesadzasz... jest jeszcze internet

Mam nadzieję, że przynajmniej spróbujesz.
Inaczej sam nie będziesz mógł uwierzyć w swoje miękkie serce.