17.09.2009, 00:05
Oj Pysiu, ty jesteś ciężka do okiełznania 
Koci żwirek został został już "przerobiony" przez akwarystów-rośliniarzy i nie jest to wcale podłoże takie bezproblemowe jak się niektórym (zwłaszcza początkującym) wydaje. Przed umieszczeniem w zbiorniku powinien zostać nasycony nawozami, gdyż na początku chłonie jak gąbka i w szybkim czasie, nawet mimo podawania nawozów, widać niedobory na roślinach. Po pewnym czasie mamy odwrotną sytuację - nadmiar składników mineralnych w wodzie i problemy z glonami, bo koci żwirek jako absorbent odda to co wcześniej pochłonął. Następne złożone zagadnienie to zdolność żwirku do wymiany kationów - tej kwestii nie będę tu już szerzej rozwijać.
Spróbowałam kociego żwirku na własnej skórze i zapewniam, że nie jest to podłoże dla początkujących, trudne do opanowania jako samodzielny podkład, lepiej sprawdza się w podłożach kombinowanych (jako warstwa wierzchnia) ale i tak nie polecam.

Koci żwirek został został już "przerobiony" przez akwarystów-rośliniarzy i nie jest to wcale podłoże takie bezproblemowe jak się niektórym (zwłaszcza początkującym) wydaje. Przed umieszczeniem w zbiorniku powinien zostać nasycony nawozami, gdyż na początku chłonie jak gąbka i w szybkim czasie, nawet mimo podawania nawozów, widać niedobory na roślinach. Po pewnym czasie mamy odwrotną sytuację - nadmiar składników mineralnych w wodzie i problemy z glonami, bo koci żwirek jako absorbent odda to co wcześniej pochłonął. Następne złożone zagadnienie to zdolność żwirku do wymiany kationów - tej kwestii nie będę tu już szerzej rozwijać.
Spróbowałam kociego żwirku na własnej skórze i zapewniam, że nie jest to podłoże dla początkujących, trudne do opanowania jako samodzielny podkład, lepiej sprawdza się w podłożach kombinowanych (jako warstwa wierzchnia) ale i tak nie polecam.
Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.

Patrz-> obsada akwa, roślinki, korzenie, grzałka, filtr, plany w oświetleniu
Inaczej to nawet bym się nie zastanawiała....
Szafke samodzielnie złożyłam. Chwała producentowi za łatwość montażu i dopasowanie elementów ! Oczywiscie nie obyło się bez wpadki, bo na samiutkim końcu otworzyłam pudło z pokrywą i okazało się, że jest ona od profilowanego akwa ... Muszę dzisiaj dzwonić żeby mi podmienili. Dzisiaj robię lekkie przemeblowanie ( wąska i wysoka szafka stoi w idealnym miejscu pod akwa ) i stawiam wszystko na swoim miejscu. Muszę zamontować jeszcze ładnie wkrętami z tyłu listwe z kontaktami i można stawiać akwa
). Udało mi się kupić zwykły żwirek w kolorze dość ciemnym 



