27.03.2006, 19:03
Prosze pomozcie nie wiem co jest grane :/ Kupiłem super wewnętrzne tło (takie z plastiku, imituje kamienie i korzenie, nie do rozróżnienia!) przed włożeniem starannie wypłukałem prysznicem z ciepłą wodą (z dwóch stron)
Tylko że jakoś ścianka dziwny zapach miała, myślałem że przejdzie szybko, a tu kiedy już na drugi dzień wpuściłem ryby (Pielęgnice Zebry, akara, mekka pyszczak) większość zaczeła się dziwne zachowywać, leżą przy dnie i boję sie ze mogą zginąć. Czasem coś pływaja ale nie wszystkie, zapach rozchodzi się na cały pokoj!
Okazało się że woda też przeszła tym świństwem :////// Jak to? Przeciez to jest malowane nietoxycznymi lakierami, slyszalem że wsadzenie takiego elementu nie ma zadneo wpływu na skład chem wody :/ ktoś sie pomylił? Czy ja miałem to szorować i wyparzyć wrzątkiem? :/ zdrapać tę imitacje :/ no nie...
Ps: zmieniłem część wody (zapach nadal jest) wsadziłem wkład węglowy (nowy) dolałem uzdatniacza (zrobiła sie piana)
Czy moje ryby sa zagrożone, prosze o pomoc, pozdrawiam.
