przerybienie, litraż - dyskusje różne ;)
|
| Autor |
Wiadomość |
Jokeru
Super Moderator
     
Postów: 1,489
Grupa: Super Moderatorzy
Dołączył: 12.01.2008
Status:
Offline
Reputacja: 62
|
RE: przerybienie, litraż - dyskusje różne ;)
alo21 wszystko zależy od tego jak te lwy od małego były trzymane. Jeżeli miały wybieg i bez ingerencji człowieka się wychowywały - to ok. Natomiast jeżeli Jest trzymany jako maskotka to nie wierzę, żeby był Królem zwierząt 
olaaMiło, że Twoja znajoma opowiedziała Ci jak jest w stanach. Mam rodzinę w stanach i też wiem jak tam jest. Jednak ja słyszałem co innego. Amerykanie są w pewnym stopniu ksenofobami. Mają swoje "amerykańskie" wozy i są z nich dumni. Ciekawe masz stereotypy. Mercedes jest dla Ciebie wyznacznikiem sukcesu? Wiedziałem, że się przyczepisz tych 70m2. Nie będę wobec tego podawać konkretnej miary. Porównaj sobie wielkość amerykańskich mieszkań, a naszych.
Śmieszy mnie natomiast Twoje pisanie o ludziach jadących na zarobek. Oni żyją zupełnie inaczej i tego nie bierze się pod uwagę. Sam od 9 lat jeżdżę za granicę (w moim wypadku to Szwecja) i wiem w jakich warunkach żyję. Co innego jak przez kilka miesięcy mieszkasz w kiepskich warunkach, zazwyczaj nie płacisz za mieszkanie, prąd i wodę albo płacisz grosze. Co innego jak byś miała tak mieszkać na stałe. Nie wiem co to w ogóle ma do rzeczy.
Ciekawe wobec tego jak "Afro-Amerykanie" żyją w USA. Muszą się pewnie strasznie męczyć. Idąc tym tropem nie powinnyśmy mieć żadnych ryb w akwarium. Po prostu się męczą.
Na koniec:
[/b]Co do ryb robionych masowo: tu chodzi o pieniądz a akwaryści którzy chcą rozmnożyć swoje ryby, będą zwracać większą uwage na to, jakie są ich ryby.[/b] Tak jakby ludzi "produkowali" masowo, po jakimś czasie napewno dzieci były by chore i "wadliwe", a matki też chore, nie mówiąc narazone na śmierć.
Jak akwaryści mogą zwracać uwagę na to jakie ryby mają? Nie masz szczególnego wyboru jeżeli chodzi o kupno ryb, chyba, że je importujesz.
Nie rozśmieszaj mnie argumentem, że kupisz w dwóch różnych sklepach zoologicznych. Praktycznie wszystkie sklepy w danym mieście mają z tego samego źródła. Żeby w Szczecinie kupić ryby z innego źródła musiałbym kilkaset km . Dodatkowo w sklepach masz ryby z "masowego" robienia. Nie wiem więc jak unikniesz dobierania złych ryb.
A już nie wspominając o tym, że ryby produkowane masowo mogą mieć rodziców spokrewnionych ze sobą, więc dochodzi do kazirodztwa i napewno ich potomki będą chore czy wadliwe. Tak czy inaczej, jest dużo argumentów, faktów i domyśleń, a każdy będzie bronił swojego zdania i swoich przekonań.
Pozdrawiam.
To akurat moje argumenty, więc nie powiem po co to dublować.
Masz pytania - 600-717-223
gg: 6643531
http://aquaparadise.fora.pl/ - Zapraszamy :)
http://www.jokeru.cba.pl
Piszę poprawnie po polsku
Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.08.2008 21:00 przez Jokeru.
|
|
| 14.08.2008 20:58 |
|
 KUP SOBIE AKWARIUM
|
ladymoto
Użytkownik
  
Postów: 152
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 23.07.2008
Status:
Offline
Reputacja: 9
|
RE: przerybienie, litraż - dyskusje różne ;)
*_* kocham skalarki :]
i naleśniki >.<'
Piszę poprawnie po polsku.
jestem kobietą >:[
|
|
| 14.08.2008 21:39 |
|
 |
PiotrP
Użytkownik
  
Postów: 125
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 07.05.2008
Status:
Offline
Reputacja: 11
|
RE: przerybienie, litraż - dyskusje różne ;)
pewnie ze kazdy stara sie zapewnic pupilom jak najlepsze warunki bytowe, poprzez zaspokojenie ich fundamentalnych potrzeb. w wypadku ryb sa to czynniki wodne, swietlno-cieplne,pokarmowe itp. czy w sklad tych potrzeb zaliczymy tez litraz? oczywiscie. tylko powiedzcie czy ktos wie kiedy jest ta potrzeba zaspokojona? nie. bo ryby nie maja takich liczników jak simsy... ale moze kiedys sie dowiemy gdzie biegnie granica...
Akwarystyka rozwija się już wiele dziesięcioleci. To sporo. Wynikiem tego są obserwacje, doświadczenia, wyniki różnych badań tysięcy ludzi na całym świecie. Jednym z rezultatów tego wszystkiego jest określenie zalecanego litrażu dla danej ryby. Oczywiście, jak wiele osób mądrze tu pisało, do tego należy jeszcze dodać inne czynniki. Według mnie jednak ta granica jest określona i wystarczy sięgnąć po literaturę (oczywiście mogą to być także dobre strony internetowe). Zastanawiam się czy niektórzy z Was, którzy powątpiewacie, że minimalny litraż ma sens, bo sami obserwujecie coś innego, sięgnęliście po jakąkolwiek książkę o tamatyce akwarystycznej. Zastanawiam się czy Wasze akwaria "chodzą" choć po pół roku - może wtedy na własne oczy zobaczylibyście co dzieje się z Waszymi rybami.
Jeżeli chcecie być akwarystami z prawdziwego zdarzenia, a nie tylko niedouczonymi i rozpieszczonymi "dziećmi", to słuchajcie rad tych, którzy mają duże doświadczenie i sięgnijcie po literaturę.
Po prostu korzystajcie z wiedzy wielu pokoleń akwarystów, którzy byli przed Wami.
P.
|
|
| 14.08.2008 22:58 |
|
 |
Kejdi
Weteran
    
Postów: 898
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 21.03.2008
Status:
Online
Reputacja: 37
|
RE: przerybienie, litraż - dyskusje różne ;)
W ogrodach zoologicznych robi się specjalne wyliczenia, ustosunkowując przeciętną przestrzeń zajmowaną przez dany gatunek w naturze do tego co ma zapewnione w niewoli. Zależy to od wielkości zwierzęcia, trybu życia, czy jest to zwierzę stadne, czy migruje, czy jest gatunkiem terytorialnym. Takie zestawienia robi się dla konkretnego ogrodu, ale ogólne we wszystkich dysproporcje wypadają podobnie.
Jedne gatunki mają dramatycznie małą przestrzeń życiową w ogrodach w porównaniu z naturą (głównie te migrujące) ale zdarzają się i takie które w jakiś dziwny sposób mają zapewnioną większą przestrzeń niż ta, którą normalnie by zajmowały.
Może dla ryb utrzymywanych w akwariach domowych też dałoby się coś takiego zrobić
GG : 8208331
63l roślinne
200l towarzyskie
|
|
| 14.08.2008 23:32 |
|
 |
olaa
Użytkownik
  
Postów: 243
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 26.02.2008
Status:
Offline
Reputacja: 26
|
RE: przerybienie, litraż - dyskusje różne ;)
alo21 wszystko zależy od tego jak te lwy od małego były trzymane. Jeżeli miały wybieg i bez ingerencji człowieka się wychowywały - to ok. Natomiast jeżeli Jest trzymany jako maskotka to nie wierzę, żeby był Królem zwierząt
olaaMiło, że Twoja znajoma opowiedziała Ci jak jest w stanach. Mam rodzinę w stanach i też wiem jak tam jest. Jednak ja słyszałem co innego. Amerykanie są w pewnym stopniu ksenofobami. Mają swoje "amerykańskie" wozy i są z nich dumni. Ciekawe masz stereotypy. Mercedes jest dla Ciebie wyznacznikiem sukcesu? Wiedziałem, że się przyczepisz tych 70m2. Nie będę wobec tego podawać konkretnej miary. Porównaj sobie wielkość amerykańskich mieszkań, a naszych.
Śmieszy mnie natomiast Twoje pisanie o ludziach jadących na zarobek. Oni żyją zupełnie inaczej i tego nie bierze się pod uwagę. Sam od 9 lat jeżdżę za granicę (w moim wypadku to Szwecja) i wiem w jakich warunkach żyję. Co innego jak przez kilka miesięcy mieszkasz w kiepskich warunkach, zazwyczaj nie płacisz za mieszkanie, prąd i wodę albo płacisz grosze. Co innego jak byś miała tak mieszkać na stałe. Nie wiem co to w ogóle ma do rzeczy.
Ciekawe wobec tego jak "Afro-Amerykanie" żyją w USA. Muszą się pewnie strasznie męczyć. Idąc tym tropem nie powinnyśmy mieć żadnych ryb w akwarium. Po prostu się męczą.
Na koniec:
[/b]Co do ryb robionych masowo: tu chodzi o pieniądz a akwaryści którzy chcą rozmnożyć swoje ryby, będą zwracać większą uwage na to, jakie są ich ryby.[/b] Tak jakby ludzi "produkowali" masowo, po jakimś czasie napewno dzieci były by chore i "wadliwe", a matki też chore, nie mówiąc narazone na śmierć.
Jak akwaryści mogą zwracać uwagę na to jakie ryby mają? Nie masz szczególnego wyboru jeżeli chodzi o kupno ryb, chyba, że je importujesz.
Nie rozśmieszaj mnie argumentem, że kupisz w dwóch różnych sklepach zoologicznych. Praktycznie wszystkie sklepy w danym mieście mają z tego samego źródła. Żeby w Szczecinie kupić ryby z innego źródła musiałbym kilkaset km . Dodatkowo w sklepach masz ryby z "masowego" robienia. Nie wiem więc jak unikniesz dobierania złych ryb.
A już nie wspominając o tym, że ryby produkowane masowo mogą mieć rodziców spokrewnionych ze sobą, więc dochodzi do kazirodztwa i napewno ich potomki będą chore czy wadliwe. Tak czy inaczej, jest dużo argumentów, faktów i domyśleń, a każdy będzie bronił swojego zdania i swoich przekonań.
Pozdrawiam.
To akurat moje argumenty, więc nie powiem po co to dublować.
Wielkość naszych mieszkań a ich, stawiam na jakość nie na ilość, niech będą dumni ze swojego wozu, ja jestem dumna ze swojego, ale denerwuje mnie to, jak ktoś mi mówi, że w Stanach jest wspaniale i Polska to przy tym nic. Ja doceniam to co mam i mam zamiar w przyszłości pracować w swoim kraju. Oczywiście, nie ośmieszam moimi wypowiedziami ludzi którzy jadą na zarobek i dobrze niech sobie jakoś radzą. Tak, jeśli ja mam stereotypy, to Ty pewnie masz wrazenie, że mieszkanie w Stanach jest cudowne i nie masz innego wyobrazenia o życiu w Stanach. Mercedes nie jest moim wyznacznikiem sukcesu, ale mówiąc o samochodach w Ameryce, dlaczego tylko gwiazdy muzyki, filmu lub biznesmeni/ekonomiści mają te lepsze samochody (między innymi mercedesy)?
Sama mam rodzinę za granicą i mieszkają tam na stałe i wiem w jakich warunkach żyją, nie jest im źle. Ale większość ludzi jednak jedzie na szybki zarobek.
Mnie natomiast śmieszy argument o "Afro - Amerykaninie", w tamtych rejonach Ameryki gdzie mieszkają ci ludzie jest ciepło. Wiem, że ryby w akwariach się męczą, uświadomiona jestem, tak samo jak męczą się psy w blokach, chomiki w klatkach i inne stworzenia, więc dlaczego ludzie wciąż kupują je, jak to jest tak oczywiste? Fakt nie mam szczególnego wyboru co do dobierania ryb.
Wiedziałem, że się przyczepisz tych 70m2.
Jezeli wiedziałeś, to po co akurat tyle napisałeś z określoną miarą? Zapewne chciałeś zrobić mi na złość (czego jestem pewna), bardzo lubisz się kłócić lub byłeś przekonany, że masz rację, niestety, nie wszyscy w Ameryce mają pokój 70m2...
Wiesz, jak wybiorę sie kiedyś do USA, poprzyglądam sie troche, to Ci opowiem jak tam jest... Oczywiście zajrzę na dzielnicę gdzie ludzie normalnie pracują, nie mają nie wiem jakiego majątku.
Myśli jak uderzenia bata...
To zabija mnie od środka, wpędza w kompleks, gasi dumę
Że jestem człowiekiem - obdarzonym rozumem,
Zwierzęciem, ni mniej ni więcej, ale,
Nie wyzbyłem sie instynktów...
W tym całym szaleństwie chodzi tylko o to
By zniszczyć swego brata własną głupotą...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.08.2008 19:23 przez olaa.
|
|
| 15.08.2008 19:11 |
|
 |
alo21
Banned
Postów: 141
Grupa: Banned
Dołączył: 22.07.2008
Status:
Offline
|
RE: przerybienie, litraż - dyskusje różne ;)
Hmm Olcia ma racje ale nie do końca bo np. Ty jak jedziesz sobie do USA to jedziesz z własnej woli, a rybki raczej jak im w akwarium zle to nigdzie indziej nie wyjadą.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.08.2008 19:17 przez alo21.
|
|
| 15.08.2008 19:15 |
|
 |
Jokeru
Super Moderator
     
Postów: 1,489
Grupa: Super Moderatorzy
Dołączył: 12.01.2008
Status:
Offline
Reputacja: 62
|
RE: przerybienie, litraż - dyskusje różne ;)
olaa tylko zajrzyj do kilku dzielnic, a nie do typowych "slumsów". Nie podałem tej miary, żeby Cię zdenerwować (zresztą oni nie używają m2). Masz o mnie mylne wrażenie. Nie lubię się kłócić, za to lubię dyskutować. Ja w dalszym ciągu dyskutuje, jeżeli Ty odbierasz to jako kłótnię to lepiej to zakończyć 
Zresztą rację mam dopóty, dopóki mi nie udowodnisz, że tak nie jest 
Przeanalizuj jeszcze raz moje wypowiedzi. Nigdzie nie napisałem i nawet nie dałem do zrozumienia, że w USA jest wspaniale. Podałem prosty przykład w celu porównania. Mam troszeczkę inne wyobrażenie o USA i wiem, że tak wspaniale było kilkadziesiąt lat temu albo na filmach. Nie ma się jednak co oszukiwać, że jest tam zupełnie inny standard życia.
Dodatkowo, żeby wszystkim było dobrze powinniśmy zlikwidować 2/3 ludności i wrócić do epoki kamienia łupanego. Wtedy było by dorze i rybom i psom i nam 
BTW - "afro-amerykanie" mieszkają w całej Ameryce Północnej. Nawet na Alasce i w Kanadzie - mogę się mylić ale za ciepło to tam nie jest. Jednak po 500 latach zdążyli się przyzwyczaić. Także więc nie zgadzam się z Twoim rozumowaniem.
alo21 kompletnie nie wiem co chciałeś tym wnieść do tematu. Możesz bardziej rozwinąć swoją myśl ??
Masz pytania - 600-717-223
gg: 6643531
http://aquaparadise.fora.pl/ - Zapraszamy :)
http://www.jokeru.cba.pl
Piszę poprawnie po polsku
Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.08.2008 19:34 przez Jokeru.
|
|
| 15.08.2008 19:33 |
|
 |
olaa
Użytkownik
  
Postów: 243
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 26.02.2008
Status:
Offline
Reputacja: 26
|
RE: przerybienie, litraż - dyskusje różne ;)
olaa tylko zajrzyj do kilku dzielnic, a nie do typowych "slumsów". Nie podałem tej miary, żeby Cię zdenerwować (zresztą oni nie używają m2). Masz o mnie mylne wrażenie. Nie lubię się kłócić, za to lubię dyskutować. Ja w dalszym ciągu dyskutuje, jeżeli Ty odbierasz to jako kłótnię to lepiej to zakończyć 
Zresztą rację mam dopóty, dopóki mi nie udowodnisz, że tak nie jest
Przeanalizuj jeszcze raz moje wypowiedzi. Nigdzie nie napisałem i nawet nie dałem do zrozumienia, że w USA jest wspaniale. Podałem prosty przykład w celu porównania. Mam troszeczkę inne wyobrażenie o USA i wiem, że tak wspaniale było kilkadziesiąt lat temu albo na filmach. Nie ma się jednak co oszukiwać, że jest tam zupełnie inny standard życia.
Dodatkowo, żeby wszystkim było dobrze powinniśmy zlikwidować 2/3 ludności i wrócić do epoki kamienia łupanego. Wtedy było by dorze i rybom i psom i nam 
BTW - "afro-amerykanie" mieszkają w całej Ameryce Północnej. Nawet na Alasce i w Kanadzie - mogę się mylić ale za ciepło to tam nie jest. Jednak po 500 latach zdążyli się przyzwyczaić. Także więc nie zgadzam się z Twoim rozumowaniem.
alo21 kompletnie nie wiem co chciałeś tym wnieść do tematu. Możesz bardziej rozwinąć swoją myśl ??
Też lubie dyskutować. Ja tez mogę się mylić, mam różne wyobrażenie o Ameryce, nie tylko że tam jest strasznie i ogólnie niefajnie.
że tak wspaniale było kilkadziesiąt lat temu albo na filmach.
Na filmach wszystko można pokazać, szkoda jednak, że kilkadziesiąt lat temu na terenie Polski toczyła się wojna i to nas zacofało, bo jednak gdy spojrzeć troszeczkę wcześniej w przeszłość w Ameryce szczelali z łuków a Europa była trochę bardziej rozwinięta. Może nie aż do epoki kamienia, lecz gdyby ludzie bardziej dbali o środowisko i bardziej interesowali by się tym, wtedy było by lepiej. 
Inną drogą - pooglądajmy program MTV, tam to dużo rzeczy o Ameryce jest pokazane, oczywiście od lepszej strony, gwiazdorskiej
Myśli jak uderzenia bata...
To zabija mnie od środka, wpędza w kompleks, gasi dumę
Że jestem człowiekiem - obdarzonym rozumem,
Zwierzęciem, ni mniej ni więcej, ale,
Nie wyzbyłem sie instynktów...
W tym całym szaleństwie chodzi tylko o to
By zniszczyć swego brata własną głupotą...
|
|
| 15.08.2008 19:53 |
|
 |
Jokeru
Super Moderator
     
Postów: 1,489
Grupa: Super Moderatorzy
Dołączył: 12.01.2008
Status:
Offline
Reputacja: 62
|
|
| 15.08.2008 20:04 |
|
 |
olaa
Użytkownik
  
Postów: 243
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 26.02.2008
Status:
Offline
Reputacja: 26
|
RE: przerybienie, litraż - dyskusje różne ;)
Ja w to szczerze wątpie, że się odbędzie, chociaż chciałabym, Polska by "błysneła" w oczach innych państw. Tak czy inaczej, są też dobre strony, nie było by tłoków w Polsce, a pieniądze poszły by na szczytniejsze cele (choć nie sugeruje że budowa stadionu by się nie przydała).
Lecz po dyskusji lepiej juz przejść do tematu o przerybieniu i litrażu.
Myśli jak uderzenia bata...
To zabija mnie od środka, wpędza w kompleks, gasi dumę
Że jestem człowiekiem - obdarzonym rozumem,
Zwierzęciem, ni mniej ni więcej, ale,
Nie wyzbyłem sie instynktów...
W tym całym szaleństwie chodzi tylko o to
By zniszczyć swego brata własną głupotą...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.08.2008 20:18 przez olaa.
|
|
| 15.08.2008 20:17 |
|
 |
|
|