Akwarystyka - Forum akwarystyczne AkwaŚwiat
Hodowanie motyli... ;o) - Wersja do druku

+- Akwarystyka - Forum akwarystyczne AkwaŚwiat (http://www.akwaswiat.net)
+-- Forum: O forum (http://www.akwaswiat.net/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Forum: Hyde Park (http://www.akwaswiat.net/forumdisplay.php?fid=14)
+--- Temat: Hodowanie motyli... ;o) (/showthread.php?tid=24075)



Hodowanie motyli... ;o) - gnysiu - 17.12.2010

Skoro tu można wszystko, to wrzucę coś o jednym z wielu moich zainteresowań - lepidopterologii.

20 lat temu zacząłem przygodę i zawzięcie się uczyłem i kolekcjonowałem motyle przez 10 kolejnych lat. Później przerwałem ale od czasu do czasu coś sobie w domu podhoduję i czasem dołączę do kolekcji. Tutaj mam bardzo skromną kolekcję, bo prawie wszystko jest w Polsce, a ja niestety nie... Sad

[attachment=13495]

Ostatnie hodowle, od jajka do motyla...

Nudaurelia dione - A1

Wpierw byłą mamusia, która złożyła jajka, później ją wypuściłem. Z jajek wykluło się kilka maluchów, każdy po 4mm długości. Potem ostra wyżerka (24/7, bez snu) i rośnięcie... szybkie rośnięcie.

[attachment=13496] [attachment=13497] [attachment=13498] [attachment=13499]

... i już blisko przepoczwarzenia (oblazły mi żonę Big Grin).

[attachment=13500]

Niestety dalszych zdjęć nie ma, bo ukradli mi w barze aparat...

Inny gatunek ale niestety nie od jajka. Znalazłem małe gąsieniczki u kogoś na koperku więc wziąłem, bo pewnie by zostały rozdeptane albo spryskane.

Papilio trolius

[attachment=13501] [attachment=13502]

Jako poczwarki... Ostatnie zdjęcie zrobione 1 dzień przed przepoczwarzeniem, widać wzór maleńkich skrzydełek.

[attachment=13503] [attachment=13504]

Już jako motyle...

[attachment=13505] [attachment=13506]

Miałem je zabić i wsadzić do gablotki ale zmiękłem i wypuściłem. Teraz łapię motyle aparatem Smile
Kilka fotek, na dowód że teraz nie zabijam, tylko focę Tongue

[attachment=13509] [attachment=13510] [attachment=13511] [attachment=13512] [attachment=13513] [attachment=13514] [attachment=13515]

Chyba tyle.


RE: Hodowanie motyli... ;o) - kacperkrzyz - 17.12.2010

Że tak się spytam, czym takie dorosłe motyle karmisz, bo znalazłem z tydzień temu motyla, 4 dni mi latał po pokoju nim padł (pewnie z głodu).Nie miałem w domu żadnych kwitnących kwiatów, a kwiatów strzałki wodnej z akwa nie chciał.


RE: Hodowanie motyli... ;o) - gnysiu - 17.12.2010

Raczej ich nie karmie, tylko wypuszczam. Kwitnacych kwiatków doniczkowych raczej nie lubią, bo każdy gatunek motyla ma swoje ulubione kilka gatunków kwiatków, a w domu ich najczęściej nie mamy. Jeżeli trzeba, to karmi się woda rozrobiona z miodem, można dodać odrobinie wina. Motyl, którego znalazłeś hibernowal przez zimę. Trzeba go było nie ruszać, albo dać do miejsca gdzie jest sucho i zimno. Jeżeli go z takiego własnie miejsca przyniosles do pokoju, to własnie Ty go zabiles ;o) to był pewnie taki pomarańczowy - Rusalka Pokrzywnik...


RE: Hodowanie motyli... ;o) - kacperkrzyz - 17.12.2010

Tak, to był pomarańczowo czarny motyl, taki pospolity.Nie wiem co go wybudziło, ale jak rano wstałem to siedział na firance, przez kolejne 4 dni latał po całym domu a potem znalazłem go już zdechłego.Możliwe że koty go gdzieś znalazły i przebudziły bo mam ich trochę w domu(kotów).


RE: Hodowanie motyli... ;o) - wolski1 - 05.01.2011

podziwiam i zazdroszcze, swietne masz hobby Smile


RE: Hodowanie motyli... ;o) - katecheta22 - 05.01.2011

Moja jedyna styczność z tymi stworzeniami to jak byłem mały to znalazłem z siostrą na ulicy chorego motyla(duży ubytek w skrzydle) I zrobiliśmy mu w namiocie "chatke" daliśmy tam dużo zielska i sie chłopak wyleczył i o dziwo poleciał w nieznane o własnych siłach Wink


RE: Hodowanie motyli... ;o) - gnysiu - 07.01.2011

(05.01.2011, 23:26)katecheta22 napisał(a):  Moja jedyna styczność z tymi stworzeniami to jak byłem mały to znalazłem z siostrą na ulicy chorego motyla(duży ubytek w skrzydle) I zrobiliśmy mu w namiocie "chatke" daliśmy tam dużo zielska i sie chłopak wyleczył i o dziwo poleciał w nieznane o własnych siłach Wink

Widzisz, to ja w drugą stronę Big Grin ... chociaż teraz już nie.


RE: Hodowanie motyli... ;o) - Aileen - 16.01.2011

Chylę czoła. Niewiele jest osób, które zajmują się czymś takim. Pamiętam, że jak miałam 9 czy 10 lat też się chciałam tym zająć. Znalazłam na wierzbie dziwną gąsienicę, odcinek przy głowie i przy ogonie miała pomarańczowy, a środek koloru "morskozielonego". Czerep (puszkę mózgową? O.o) miała lśniący, czarny a cała była usiana czarnymi kropkami. Trzymałam ją, karmiłam wierzbą aż mi się przepoczwarzyła (zauważyłam, że robiła to nie na gałązkach, tylko wlazła między wyścielający kuwetkę wilgotny papier). Niestety, nigdy się nie wylęgła, zapewne wyschła, choc trzymałam do późnej wiosny.
Btw, wiesz może co to za gatunek? W żadnym z atlasów nie znalazłam.

Na tym się skończyła moja "hodowla" motyli, ale nadal mnie ciągnie do różnego robactwa Big Grin Pasikonik zielony kiedyś złożył mi jaja w doniczce w starym terrarium. Zebrałam samicę z pola, dokarmiałam ją sałatą, mrowkami i mlekiem. Doniczkę wkopałam w ziemię w ogródku a samiczkę puścilam. Nie wiem czy się wylęgły.

Wracając do tematu, szczerzę cię podziwiam. Motyle i ćmy które wyhodowałeś są cudowne, a gasienice naprawdę olbrzymie. Zastanawia mnie fakt, skądżeś wytrzasnął monarcha. Niby kosmopolityczne, ale nigdzie w Europie ich nie spotkałam.
Jeszcze raz gratuluję podopiecznych Smile


RE: Hodowanie motyli... ;o) - gnysiu - 05.02.2011

(16.01.2011, 14:33)Aileen napisał(a):  Wracając do tematu, szczerzę cię podziwiam. Motyle i ćmy które wyhodowałeś są cudowne, a gasienice naprawdę olbrzymie. Zastanawia mnie fakt, skądżeś wytrzasnął monarcha. Niby kosmopolityczne, ale nigdzie w Europie ich nie spotkałam.
Jeszcze raz gratuluję podopiecznych Smile

Długo tu nie zaglądałem, a uciekł mi e-mail o odpowiedzi. Sorki.
Skąd wziąłem Monarcha? Złapałem ich chyba z 20 ale większość wypuszczałem. Zostawiłem tylko te najzdrowsze.
PS. Łapane w USA.