Akwarystyka - Forum akwarystyczne AkwaŚwiat
Akwarium z lat 70-90tych - Wersja do druku

+- Akwarystyka - Forum akwarystyczne AkwaŚwiat (http://www.akwaswiat.net)
+-- Forum: Akwarium (http://www.akwaswiat.net/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Forum: Akwarystyka ogólnie (http://www.akwaswiat.net/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Temat: Akwarium z lat 70-90tych (/showthread.php?tid=21094)

1 2


Akwarium z lat 70-90tych - nurek - 10.07.2010

Witam wszystkich znawców akwarystyki!!

Słuchajcie chciałbym się dowiedzieć od was jak to jest możliwe że w latach 70-90 (w przybliżeniu oczywiście) hodowano mieczyki w warunkach dzisiaj nie do pomyślenia wręcz skandalicznych a mianowicie chciałbym opisać wam akwarium mojego ojca które funkcjonowało właśnie w tych latach.

GŁÓWNE AKWARIUM: 96l, 60-40-40cm, gęsto obsadzone roślinami

4 AKWARIA DLA NARYBKU: każde po ok 35 litrów samodzielnie klejone (bez filtrów tylko napowietrzenie wody)

SPRZĘT:pompka powietrza zrobiona własnoręcznie zasilana silnikiem z magnetofonu szpulowego, szklany filtr zewnętrzny+ deszczownia(używałem takiego jeszcze rok temu)+ napowietrzenie wody, brak termometru ,brak grzałki, oświetlenie to zwykłe żarówki 3x25W

WODA:nie podmieniana tylko dolewana ilość wyparowanej, bez soli i jakichkolwiek dodatków chemicznych (zwykła nieodstana kranówa), nie sprawdzane parametry

OBSADA: około 40 naprawdę dojrzałych mieczyków, kilka glonojadów i gupików

RYBY: okazy zdrowia i przede wszystkim o mega rozmiarach (nie zmyślam). Bardzo chętnie kopulowały i dawały wiele zdrowych młodych.

KARMIENIE:2lub3 razy dziennie żywą ochotką, larwami komara i innymi małymi stworzeniami prosto ze stawu w którym pływały ryby takie jak karpie, kiełbie, liny, płotki,karasie itp. oprócz tego oczywiście ptactwo!(mnóstwo chorób jakby nie było... prawda???). W zimie gotowane na twardo żółtko lub jajko zmieszane z mlekiem w proszku.

CHOROBY: co?? choroby??? preparaty???

Aktualnie to akwarium już nie funkcjonuje jakieś 18 czy 17 lat .

Mój ojciec śmieje się ze mnie że moje ryby są chore a przede wszystkim tak bardzo podatne na choroby... że trzeba mieć grzałkę filtry nie wiadomo jakie, mierzyć parametry wody i cuda boskie i co ino...

Opowiadał mi (co jest dość brutalną rzeczą) że miał ich tak dużo (a nie miał komu oddać bo akwaria nie były tak popularne jak w dzisiejszych czasach) że jak jechał na ryby to brał kilka z nich na "żywca"

Takie akwarium i warunki staram się stworzyć od kilkunastu lat ale jak napisałem (właśnie na tym forum) o chorobie moich ryb to od razu mnie "zbesztali" ze się nie znam ze wszystko źle robię, że nie mam pojęcia itp
(ogólnie że nowy jestem w temacie AKWARYSTYKA)

Więc proszę was bardzo MĄDRE GŁOWY powiedzcie mi jak to mogło być wtedy a czemu nie może być teraz?????

- woda nie taka? z kranu zła to może ze studni spróbować?
- ryby od hodowcy złe? może z innego źródła?
- rośliny nie takie?
- może pokarm w płatkach to jest zło?
- żwir jest z tego samego akwa więc raczej nie jest zły prawda?
- czyżby zbiornik był w nieodpowiednim miejscu w pokoju? Pokój od zachodu. Po prawej czy lewej stronie okna? może na przeciwko? metr czy dwa metry nad podłogą? ma to znaczenie?

Pytań nasuwa się wiele prawda? Tylko nie wiem czy naście lat temu aż tyle ich sobie zadawano. Sami pomyślcie, zapytajcie ojców, dziadków.

Co się zmieniło od tamtych czasów???

PROSZĘ was wyjaśnijcie mi to "na chłopski rozum" a będę bardzo wdzięczny!!


-------------
Pisz poprawnie !



RE: Akwarium z lat 70-90tych - Kaef - 10.07.2010

Hehe, też dobrze pamiętam to co opisałeś Smile Ogólnie teraz "jakość" zwierząt jest dużo gorsza. Jest to masówka, głównie hodowana na hormonach i pokarmach wysokobiałkowo-wybarwiających Nie liczą się zwierzęta, tylko ilość sprzedanych i wyprodukowanych sztuk. Tyczy się też to roślin, większość pochodzi z upraw emersyjnych. Po ponownym zanurzeniu giną, gdyż nie potrafią się tak szybko przystosować do ponownego zanurzenia. Co do wody, nigdy nie odstawiam, nigdy niczego nie dolewam, chemii i soli mówię absolutne nie. Nie zaliczam żadnych chorób, grzałki też nigdy nie używam.
Porady, które dostałeś od innych userów są dobre i leżeli nie chcesz mieć żadnych problemów to się do nich dostosuj (chodzi mi głównie o rozmiary baniaka i o dobrą filtrację)


RE: Akwarium z lat 70-90tych - Skarszewiak - 10.07.2010

Piękne czasy wspominasz. Pamiętam jak dziś jak chodziłem z podbierakiem i słoikiem nad staw. Roślin w sklepach nie było z byt dużo ale rosły w akwarium jak dzikie( teraz jak nie wlejesz preparatu lub nie dodasz im CO2 to nie rosną ale zdarza mi sie że nawet z tym roślina mi ginęła), ale wystarczy iść do dobrego akwarystycznego i zobaczyć jak jest dostawa roślin jak ładnie się prezentują i iść po 2 tygodniach jak wyglądają.
Pytasz co się zmieniło to żądza pieniądza. Nikt teraz juz nie patrzy na klienta aby sprzedać mu towar dobry tylko towar drogi. Ryby teraz w akwariach dostają tyle antybiotyków aby czasami im w tych zaglonowanych akwariach nie pozdychały. wystarczy iść się spytać o coś dobrego to zawsze powiedzą ci to co najdroższe


RE: Akwarium z lat 70-90tych - Karola31 - 10.07.2010

Co do tematu, to mój tato też się dziwił, czemu ja tyle robię przy tym akwarium, jakieś grzałki, napowietrzacze itp. Kiedyś miał jakieś duże podobno akwarium, chodził w nocy nad staw, świecił latarką i wyłapywał larwy komarów ;p Nic mu nie zdychało, a i rośliny ani nie gniły ani nic. Ryby duże, zdrowe i długo żyły. Sama natura Tongue


RE: Akwarium z lat 70-90tych - nurek - 11.07.2010

Więc mówicie ze "jakość" zwierząt jest gorsza i w 100% się z tym zgadzam na rośliny nie narzekam (przy zwykłych żarówkach rosną aż za bardzoTongue).


W takim razie mam jeszcze kilka pytań a mianowicie posiadam jeszcze akwa ok 36l a w nim około 50 sztuk dwutygodniowych molinezji i około 30 sztuk trzymiesięcznych gupików

- czy uda mi się je wyhodować na zdrowe okazy?? nie truje i chemią! nie podaje soli! temp. wody 26 stopni, napowietrzenie bez filtra.Oświetlenie to żarówka 25W , pokarm to jajko zmieszane z mlekiem w proszku od pierwszego dnia 3 lub 4 razy dziennie.
Wyglądają świetnie i rosną jak na drożdżachBig Grin
- nie są to ryby wyhodowane "na ilość" prawda? więc teoretycznie powinny być okazami zdrowia zgadza się?
- i jeszcze jedno jeśli już wyhoduję te rybki to wpuszczać je do ogólnego akwarium gdzie pływają ryby ze sklepu czy bezpieczniej byłoby założyć nowe i odizolować te z własnej hodowli???
Może wtedy udało by się stworzyć zbiornik pod tytułem: "SAMA NATURA"

Jak myślicie jest to możliwe?

PS. Przepraszam Cię KESI za błąd ortograficzny jest mi strasznie głupio!!! A swoją drogą zapraszam do dyskusji!


RE: Akwarium z lat 70-90tych - kacperkrzyz - 11.07.2010

Zapewne te małe ryby są potomkami ryb kupionych w sklepie, wiec mają już chyba coś w genach poprzestawiane ;/ .


RE: Akwarium z lat 70-90tych - toomeka@wp.pl - 11.07.2010

Tak jak ludzie z pokolenia na pokolenie mniej odporni i bardziej ułomni tak i rybki.


RE: Akwarium z lat 70-90tych - mikczuk95 - 11.07.2010

Cytat:- nie są to ryby wyhodowane "na ilość" prawda? więc teoretycznie powinny być okazami zdrowia zgadza się?
- i jeszcze jedno jeśli już wyhoduję te rybki to wpuszczać je do ogólnego akwarium gdzie pływają ryby ze sklepu czy bezpieczniej byłoby założyć nowe i odizolować te z własnej hodowli???
Może wtedy udało by się stworzyć zbiornik pod tytułem: "SAMA NATURA"

Jeśli chcesz zbiornik "SAMA NATURA" to wyłów rybki z ich naturalnego miejsca zamieszkania razem z roślinami, piaskiem, wodą itp. , lecz to i tak nie będzie sama natura, gdyż takiej idealnie odtworzyć się nie da.

Co więcej Twój pomysł z tą selekcją rybek uważam za dobry, lecz co zrobisz później z resztą rybek?


RE: Akwarium z lat 70-90tych - kacperkrzyz - 11.07.2010

Jeżeli ryby będą w takim zbiorniku i będzie ich taka ilość to nastapi naturalna selekcja.Mniej wytrzymałe osobniki padną z powodu tak wysokiego stężenia NO3, NH3 i NO2.


RE: Akwarium z lat 70-90tych - zho - 12.07.2010

W latach 80 i 90 miałem rybki i powiem jedno wtedy mieczyki były u mnie plagą w akwarium, nie tak dawno bo jakies 6 lat temu kupiłem śliczne czerwone stadko samiec i kilka samiczek i głupia sprawa mimo stosowania mrożonek i żywego nie udało mi się ich rozmnożyć.
Nie wiem skąd te rybki do mnie przyjechały, kupiłem je w jednym z dużych sklepów w 3mia100.
Prawda jest taka, że ryby prawidłowo karmione w odpowiednio dużym zbiorniku o ustalonej równowadze biologicznej z niskimi poziomami związków azotu będą w naturalny sposób odporne na choroby i będą świetnie się prezentować.