flexibakterioza ? -
ptaku2020 - 18.05.2009
Zbiornik 65l,ph 7 kh 6,temperatura 26oC,karmie 2 razy dziennie urozmaiconym pokarmem w szczególności płatkami.Zmiana wody co tydzień 30%.Zauważyłem mała "plamkę" nad pyskiem prętnika karłowatego (samiczki).Po dokładniejszym sprawdzeniu wygląda to tak,jakby w 1 miejscu wypadła łuska
Wraz z diagnozowaniem owego ubytku (?) zauważyłem,że na skrzelach w tym miejscu
zauważyłem coś na rodzaj kawałka białego mięsa (?),które się przyczepiło.Nie wiem jak to opisać a zdjęcie tego obiektu bardzo trudno zrobić.
Na początku myślałem,że to Flexibakterioza,ale do objaw pasuje tylko odpadnięcie łuski.Co do złych warunków to też nie powinno być,bo ciągle polepszam warunki w akwa (jak widać zmniejszyłem już ph z 8 i kh 12 do 7 i 6).Zastosować kwarantanne w 25l,bo stoi puste ?
ps: sorry za jakość zdjęcia ale aparat robi jeszcze gorsze zdjęcia niż komórka,więc zdjęcia zrobione telefonem.
RE: flexibakterioza ? -
Kesi - 19.05.2009
To raczej pasożyty skrzeli. Ryba ocierając się o przedmioty zgubiła łuskę, nie martw się po pewnym czasie powinna odrosnąć jak nie doszło do większych uszkodzeń.
Możesz zrobić kąpiel w Capitox ( w płynie 5 zł) lub Capifos ( w kapsułkach 9 zł).
RE: flexibakterioza ? -
ptaku2020 - 22.05.2009
Chciałem zrobić zdjęcie,ale cały czas ucieka jak się zbliżam,więc to zilustruję:
Wygląda to tak,jakby się płetwa skleiła z tym "czymś" białym
dodałem sera ectopur zgodnie z instrukcją,ale nie ma napisane co ile dni mam to stosować,więc na razie skończyłem na 1 dawce.Niedługo przenoszę ją do 25l (kwarantanna),ale tymczasowo jeszcze nie jest do końca urządzone.