RE: Korzeń, gałąź - Ale jak....? -
misiek707 - 21.12.2011
Witam! Wygotowałem ten korzeń dokładnie w soli. Ale cały i mi się nie zmieścił i ta część wystawała z garnka. Czy to może być pleśń?? Czy wyciągnąć jeszcze raz korzen z akwa i wygotować z drógiej strony???
fotka
http://www.fotoload.pl/123aa23/5501166cf174b01c67eb6b944f80914915843.jpg
RE: Korzeń, gałąź - Ale jak....? -
Basteq - 21.12.2011
Wyciągnij, usuń pleśń i wygotij go z każdej strony
RE: Korzeń, gałąź - Ale jak....? -
cinek1916 - 06.01.2012
W sierpniu przy okazji porządków na działce wyciachałem sobie takie dębowe korzonki

Miały wylądować w planowanych 1500l ale na planach się niestety skończyło

na zdjęciu tylko 3 ale następnego dnia wydłubałem jeszcze 4

nie mierzyłem ich ale ta sosna zaraz za nimi ma około 50, 60cm średnicy.

Od sierpnia moczą się w stawie na działce, nie korowałem ich, nie gotowałem, nie suszyłem. Rok wcześniej w taki sam sposób spreparowałem dwa inne korzenie (z orzecha) i nie mam z nimi problemów
ps. Uprzedzając płacze, że wyciąłem zdrowe drzewa. Drzewa zaatakowane były przez jakąś chorobę, te które wcześniej zostały zaatakowane uschły.
RE: Korzeń, gałąź - Ale jak....? -
elekmc - 08.02.2012
Witam. Mało kto zajmuję się tutaj preparowaniem korzeni iglastych. Wiem, wiem - iglaki są bee i nie nadają się do akwarium ale... Jakiś rok temu znalazłem świetny korzeń sosny. Wręcz idealnie pasuje do mojego akwarium, dosłownie na wymiar. Nie spocznę póki nie zobaczę go w moim zbiorniku. Wpakowałem korzonek do piwnicy po wcześniejszym okorowaniu i zacząłem szperać po internecie czy coś z tego będzie. Badyl leży już tam rok a ja nadal szukam

Dzięki materiałom, które udało mi się zgromadzić mam już plan działania do rozpoczęcia wielkiego eksperymentu

Z racji że niewiele o tym w necie zdecydowałem się troszkę tutaj napisać.
Po pierwsze, roczne suszenie w piwnicy na niewiele się zdało. Na korzeniu dalej są wyraźne ślady żywicy. Korzeń w niektórych miejscach jest wręcz czerwony.
Po drugie, słyszałem o technice zamrażania korzenia co powoduje otwarcie się porów w drewnie i następnie polewania wrzątkiem. Tutaj mogę powiedzieć że minimalny efekt jest ale musiałbym chyba na zmianę zamrażać i polewać go z 50 lat aby pozbyć się żywicy
Następny krok jaki poczynię to wpakowanie korzenia do wanny pełnej wody z dodatkiem sody kaustycznej. 1 kg na 100 litrów wody. Z tego co zrozumiałem, ma ona na celu zamianę żywicy w coś w rodzaju mydła czy soli. Potrwa to co najmniej miesiąc. Po takim zabiegu należało by pozbyć się tego mydła. W tym celu wkładamy korzonek do płukania w roztworze kwasu solnego 1-2%. Taki zabieg należy powtórzyć kilka razy jeśli korzeń nie "puści" całej żywicy. Na koniec postaram się jakoś wygotować korzonek w tej wannie i wrzucić go jeszcze na jakiś miesiąc do oczka wodnego z karasiami (jak nic im nie będzie to korzeń trafi do akwarium).
Proces ten może potrwać około pół roku także na efekty zaciekawieni będą musieli jeszcze poczekać ale myślę że warto spróbować jeśli ma się trochę czasu i wymarzony korzonek z iglaka. Oczywiście efekty mojej pracy będę tu co jakiś czas wrzucał. Teraz mogę pokazać jak wygląda winowajca całego zamieszania:
Piszcie co myślicie na temat iglaków w akwarium, czy ktoś już miał z tym do czynienia, moze jakieś wskazówki. Pozdrawiam!
RE: Korzeń, gałąź - Ale jak....? -
yourmama - 08.02.2012
Co do iglaków to nie mam pojęcia, spotykałem się tylko z opiniami, że fe z racji żywicy właśnie. No ale wygląda cudnie... jak na wymiar przygotowany.
RE: Korzeń, gałąź - Ale jak....? -
Przemysław - 08.02.2012
Sam mam w swoim akwarium korzenie z sosny, niestety nie takiej wielkości jak twój lecz 3 małe. Zebrałem je ze zwalonego drzewa, mam je w akwa gdzieś od kwietnia i nie zauważyłem żadnych negatywnych skutków. Jedyne co zauważyłem to że są mniej wytrzymałe od liściastych ale może u mnie jest to spowodowane ich małym rozmiarem. Co do twojego korzenia to może dało by się go w mało widocznych miejscach ponawiercać malutkim wiertłem, żeby żywica wypłynęła?
RE: Korzeń, gałąź - Ale jak....? -
elekmc - 08.02.2012
Słyszałem też opinie że drewno sosny szybciej się rozkłada ale myślę że przy dobrym spreparowaniu spowolnię ten proces na potrzeby tego właśnie zbiornika i kilka lat mi wytrzyma... Porozcinanie go na kilka małych i osobne preparowanie nie wchodzi w grę bo nie chcę go zniszczyć. Nawiercanie też niestety odpada ponieważ żywica jest na prawie całej długości tej najdłuższej odnogi.
RE: Korzeń, gałąź - Ale jak....? -
pepe977 - 23.02.2012
Witam mam korzeń który był w akwa potem został wyjęty na jakiś miesiąc z wody teraz chcę go włożyć do akwa ale moczy się już z miesiąc i jeszcze nie opadł co mam zrobić żeby wreszcie poszedł na dno
RE: Korzeń, gałąź - Ale jak....? -
barus9 - 23.02.2012
Ja swój korzonek mam z dzikiej gruszy. Całe lato leżał na słońcu potem moczył się w wanience na balkonie.
Przed włożeniem do akwarium wygotowałem go w solance i moczyłem jeszcze tydzień w czystej wodzie.
Jak trafił do baniaczka po tygodniu oblazła go biała galareta, którą w 2 tyg opędzlowały krewetki i otoski.
Teraz wygląda ślicznie nic nie wydziela do wody.
RE: Korzeń, gałąź - Ale jak....? -
asz32 - 24.02.2012
u mnie w 112l też nowy korzeń (ze sklepu) oblazła ta "galaretka" i to na grubo, z tego powodu kupiłam otoski i uporały się z tym w dwa dni
teraz mam kolejny korzonek (też ze sklepu) w kostce 18l i już widzę, że historia z "galaretką" chce się powtórzyć i jak korzeń dobrze obejdzie tym to go włożę na troszkę do ogólnego- dla otosków
a drewno na zdjęciach wyżej imponujące