Akwarystyka - Forum akwarystyczne AkwaŚwiat
[300L] Wilczek i przyjaciele w nowym domku - Wersja do druku

+- Akwarystyka - Forum akwarystyczne AkwaŚwiat (http://www.akwaswiat.net)
+-- Forum: Akwarium (http://www.akwaswiat.net/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Forum: Galeria (http://www.akwaswiat.net/forumdisplay.php?fid=6)
+---- Forum: Zdjęcia akwariów (http://www.akwaswiat.net/forumdisplay.php?fid=18)
+---- Temat: [300L] Wilczek i przyjaciele w nowym domku (/showthread.php?tid=33535)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13


RE: [112L] Wilczek i przyjaciele - Akwarystyka - 06.09.2012

Saletra, to sa prawa natury a nie sadyzm ,Sadyzmem bys to mogl nazwac jak by poodcinal ofiarze pletwy i wrzucil na pozarcie Smile)Pieprzysz takie glupoty czasem , masakra..


RE: [112L] Wilczek i przyjaciele - Acid - 06.09.2012

A ja mam akurat takie same odczucia co Saletra.
Podniecanie się tym jak dla mnie jest co najmniej głupie.
Ale nie chce nikogo urazić , to moje zdanie.


RE: [112L] Wilczek i przyjaciele - Tyberiusz - 06.09.2012

Drapieżnik atakuję ofiarę, faktycznie przejaw sadyzmu.


RE: [112L] Wilczek i przyjaciele - klosek - 06.09.2012

To jest zwykłe karmienie żaden sadyzm...

Dla mnie większym sadyzmem jest trzymanie welona w kuli


RE: [112L] Wilczek i przyjaciele - Dawid N - 06.09.2012

OMG Jacy co niektórzy panowie są delikatni... Jakim sadyzmem? Saletra ogarnij się Big Grin Ja bym muchy nie skrzywdził człowieku. To jest naturalna kolej rzeczy, drapieżnik zjada ofiarę, a nie skrajny debilizm. Zwyczajnie lubię podpatrywać brutalną naturę, a oglądanie tego w tv to nie moje klimaty. To jakbyś nazwał ludzi którzy są ginekologami, proktologami czy pracują w prosektorium bo to lubią? Dewiantami? Heheh Każdy robi to co lubi i dlatego między innymi życie jest piękne.


RE: [112L] Wilczek i przyjaciele - apri cort - 07.09.2012

Sadyzm jest wówczas, gdy ktoś kupuje myszy i rozmnaża je po to, by wrzucać oseski do akwa i się tym jarać. Tak, to jest sadyzm. Ale podanie drapieżnej rybie kawałka mięcha czy robala, to chyba inna sprawa? No żywe rybki mogą wzbudzać kontrowersje, chociaż to najbardziej naturalny pokarm ryb drapieżnych. Ale w końcu nie każdy karmi tym codziennie, każda rybka kosztuje. Rozmnażania żyworódek na pokarm te nie popieram, bo w końcu mozna rybie dać kawałek krowy czy mintaja, którego my jemy właśnie na obiad, nie trzeba dodatkowo produkować życia tylko po to, zeby nim ryby w akwa skarmiać.... A ja jestem wrażliwą kobietka i mamusią, a mimo tego wołam kilkuletnią córkę na wrzucanie robaczka, mola czy muszki do akwa. I obie się tym jaramy Wink Przez co wcale się nie uważam za sadystkę. Trzeba było, robalu, nie dać się złożyć w mojej śliwce Wink


RE: [112L] Wilczek i przyjaciele - Acid - 07.09.2012

Zwykłe karmienie to zwykłe karmienie i nic do tego nie mam, podawanie robali czy muszek jest czymś co mi nie przeszkadza, sam wiem jak moje pstrążenice lubią muszki owocówki. Smile
Ale wpuszczanie złotej rybki i patrzenie jak 2 "wilczki" pożerają ją...


RE: [112L] Wilczek i przyjaciele - Akwarystyka - 07.09.2012

Acid, prawa przyrody, a jak w polskich jeziorach szczupak upoluje jakas plotke, to tez oburzony jestes? No jest jeszcze fakt, ze w nautrze przecietna "plotka" ma szanse uciec, a w akwarium 80 cm na 40 nie ma gdzie


RE: [112L] Wilczek i przyjaciele - Acid - 07.09.2012

(07.09.2012, 13:27)Akwarystyka napisał(a):  Acid, prawa przyrody, a jak w polskich jeziorach szczupak upoluje jakas plotke, to tez oburzony jestes? No jest jeszcze fakt, ze w nautrze przecietna "plotka" ma szanse uciec, a w akwarium 80 cm na 40 nie ma gdzie

No właśnie Smile
Nie jestem oburzony, ale i nie patrze na to, w jeziorze szczupak i płotka maja takie same szanse Tongue


RE: [112L] Wilczek i przyjaciele - apri cort - 07.09.2012

Słuchajcie, nikt nikogo nie zmusi do trzymania takich ryb. Jak ktoś ma sadystyczne zapędy, to prędzej czy później je zrealizuje i nic na to nie poradzimy. Ważne, żeby we wszystkim zachować umiar i kierować się przede wszystkim dobrem ryb, a jak już karmić, to w miarę humanitarnie, czyli wg mnie podawać tak małe ryby, żeby ginęły natychmiast, a nie powoli rozrywane na kawałki przez niewiele większe drapieżniki.