Filtr JBL e 900. -
tiger_zaby - 19.02.2009
Witam w związku z tym iż w sieci jest niewiele informacji dotyczących filtra zewnętrznego firmy JBL e900, postanowiłem go opisać aby czytelnik miał jakiś pogląd na jego temat.
Na początku zaznaczam iż mój filtr był poddawany ocenie jakości, o czym informuję załączona kratka (ale ze mnie farciarz).
W sieci można znaleźć informacje iż filtry jbl-a wzorowane są na Eheimie. Jeżeli tak to niewątpliwie tylko aspekt techniczny jest "ściągnięty", cena na szczęście nie!
Filtry z nowej serii JBL oznaczone literką "e" są dostępne w następujących modelach o następujących parametrach.
[attachment=4647]
A tak wygląda paczuszka z zewnątrz.
Gustowna rączka.
[attachment=4649]
A tu już środeczek. Moim zdaniem filtr wystarczająco zabezpieczony.
[attachment=4650]
To widok z góry.
[attachment=4652]
Tu natomiast widok po zdjęciu korpusu silnika.
[attachment=4654]
Ciekaw jestem czy ramka dobrze dociska do koszyka? Okaże się za kilkanaście dni jak otworzę na kontrolę.
[attachment=4655]
A tak prezentuje się podłączony.
[attachment=4656]
Co do aspektów technicznych złożenie i odpalenie filtra filtra jest dziecinnie proste. Filtr ten w chwili obecnej pracuje w akwarium profilowanym 112l (przewiduje większe więc dlatego ten model).
Co do jego głośności mogę powiedzieć tylko tyle że jest słyszalny po uporczywym wsłuchaniu się, lecz po potrząśnięciu filtrem lecą jeszcze bąbelki powietrza, jak wytnę dziurę w szafce odpowietrzę go lepiej (do snu potrzebuję absolutnej ciszy, słyszę nawet zegar ścienny, więc jeszcze napiszę jaka jest jego realna głośność w moim subiektywnym odczuciu).
W moim odczuciu trochę niedopracowane są elementy plastikowe. Np. aby założyć węże na rurkę ssawną, nie ryzykowałem tylko wsadziłem wąż do gorącej wody, gdyż na zimno wyginał się plastik. Lepiej sprawa wyglądała w przypadku rurki od deszczowni gdyż konstrukcja jest tam już grubsza. Prawie idealnie zakłada się węże na pokrywę filtra, tam plastik zdecydowanie jest najgrubszy.
Zamknięcie filtra nie sprawia problemu uszczelka dopasowana jest idealnie, nie zauważyłem żadnych wycieków! Zatrzaski w moim odczuciu solidne.
Trochę delikatne wydają mi się dźwignie zamykające bloku przyłącza węża, chociaż zamyka się pewnie(problemem może być moje pierwsze spotkanie z filtrem zewnętrznym i brak doświadczenia).
Pompka odpowietrzająca jest łatwa w obsłudze. Pompujemy i to cała filozofia.
Na podkreślenie zasługuje jeszcze fakt 4 letniej gwarancji!!!
To jak na razie wszystkie moje uwagi na temat tego filtra. Z upływem "wody" będę aktualizował swoje spostrzeżenia.
Gdyby ktoś życzył sobie jeszcze inne zdjęcia proszę pisać. Na ewentualne pytania również odpowiem na tyle ile będę w stanie.
Mam nadzieję iż pomogłem komuś rozwiązać swoje wątpliwości.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Po dosłownie 3 dniach użytkowania tego filtra obserwując akwarium zauważyłem iż kawałki roślin wylatują razem z czystą wodą z filtra!!! PORAŻKA.
Aby nie być gołosłownym o to dowód
http://www.imagic.pl/files/view/10973/uszczelka1.jpg co prawda mało tego syfu ale to dlatego iż wodę mam czystą i rośliny od niedawna.
Zastosowałem uszczelkę tego rodzaju jakiej użył ktoś z innego forum. I w całej okazałości wygląda to tak
http://www.imagic.pl/files/view/10973/uszczelka6.jpg
Teraz podczas zamykania korpusu silnika czuć delikatny opór więc powinno się uszczelnić.
Zobaczę parę dni(2-3) czy dalej brud będzie leciał i zadzwonię do serwisu JBL, zobaczymy co powiedzą(ludzie wypowiadają się iż wymieniają filtr od ręki na nowy, ponoć taka seria.).
A jak nie to gwarancja pójdzie w ruch.
Zrobienie takiej uszczelki to nie problem ale moim zdaniem jak się płaci to i można wymagać.
Będę dalej pisać na forum jak sprawa się potoczy.
Następnego dnia dostałem odpowiedź z serwisu jbl (dzwoniłem na "własna rękę"), którym zajmuje się firma Badis.
Co do szczelności filtra powiedział iż nie dostają zgłoszeń od kupujących, których filtry miałyby mieć taką przypadłość.
Więc sprawa zostaje tak jak jest i to wszystko.
Postanowiłem więc filtr zanieść do sklepu na gwarancję ponieważ głośno pracował(w ciągu dnia było go bardzo wyraźnie słychać, a w nocy masakra) pewnie wina wirnika
http://www.akwaswiat.net/czy-ten-wirnik-...8933.html, ale dodałem uwagę iż jest moim zdaniem nieszczelny(100% wody nie przechodzi przez filtr), zobaczymy co się zmieni jak filtr wróci z serwisu, ze szczelnością to mogę się pożegnać raczej.
Kontaktowałem się z osobą, która ma ten filtr i powiedziała że zastosowała uszczelki z gumy o grubości 3mm, tak jak ja wężyki tylko grubszy(sprawdzi się).
Jak filtr wróci to dam znać czy uciszył się.
Po 2 tygodniach (szybko chyba) powrócił do mnie. Sprzedawca go odpalił u Siebie w szkle, gdy wszedłem do sklepu to był cichutki (ale cały dzień przebywałem blisko źródła hałasu i to sporego). Nawet sprawdziłem wirnik i jak się okazało to chyba jednak ten sam, ale różnica jest spora, może coś w korpusie silnika poprawili? Tego się raczej nie dowiemy gdyż, żadnej wiadomości nie dali.
W domu po starcie stwierdzam znaczącą poprawę(duuuuużo chichszy)Big Grin
W tym miejscu pragnę zaznaczyć, iż moje akwarium stoi na zwykłej komodzie, która jak się okazało ma szczególne "moce", które świetnie przenoszą drgania i rezonans jest nie gorszy niż w teatrze.
Od reklamacji filtr stoi na podłodze koło akwarium i jest olbrzymia różnica można powiedzieć.
Po kilku nocach "spędzonych" z nim w jednym pokoju mój werdykt jest następujący. Idzie zasnąć i spać bezstresowo.
I zaznaczam iż jestem osobą uczuloną na hałasy, jak na razie słuch perfekt.
Co do szczelności, w tym momencie jest ok. A dokładniej mówiąc zastosowałem z dętki rowerowej dwa paski o szerokości 1-1,5 tak jak wężyki, tylko zadbałem o to, aby dochodziły do ścianek (wrzucę zdjęcie jak za jakiś czas go otworzę).
Filtr chodzi mi w baniaku sam (dane o baniaku wrzucę w sygnaturkę) i woda jest na pewno nie przejrzysta, lecz zdecydowanie "szkło wysokiej jakości" (ciężko mi się wyrazić, ale widać taką "głębię" w każdym bądź razie woda idealna wizualnie).
Kolejne relacje i zdjęcia za jakiś czas. Muszę się wybrać do zlokalizowanej prze zemnie osoby posiadającej ten filtr, aby porównać głośność ostatecznie (mam nadzieję że nie jestem paranoikiem).
Zachęcam ponownie posiadaczy tego modelu do wypowiedzenia się, każda uwaga jest cenna dla potencjalnych osób chcących nabyć ten model.
Po około 2 tygodniach pracy filtra, jego wydajność (siła nurtu na wyczucie) trochę spadła, ale w niczym nie przeszkadzała.
Po otwarciu i wyjęciu z pod gąbek prefiltra włókniny tak o to wygląda ...

Nurt zwolnił, bo włóknina się zabiła brudem, ale pięknie filtruje moim zdaniem.
Dodaję zdjęcie moich uszczelek na których pracuje filtr, są one wykonane z dętki rowerowej, ważne aby "uszczelka" przylegała ścisło do obudowy kubła, w przeciwnym razie syf przelatuje od razu.
Oto zdjęcie...

Co do jego głośności przyzwyczaiłem się, ale będę twierdził uparcie iż nadal pracuje zbyt głośno.....on musi lekko szumić z bliskiej odległości.
Myślę iż za jakiś czas prawdopodobnie zainwestuje w nowy wirnik, albo ponownie go zareklamuje. Rozmawiałem z osobą ze Szczecina, która kupiła ten kubeł przez allegro i udało się tej osobie zareklamować wirnik przez telefon. Po przesłaniu skanu paragony wysłali pocztą nowy wirnik i ok. Spróbuje tego sposobu i kolejne relacje za jakiś czas.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
W końcu zakupiłem nowy wirnik było trudno, ale wszystko da się załatwić. Jego koszt 40 zł, gdyby ktoś chciał namiary na człowieka to na pw.
Dodam że po jakimś 1,5 miesiącu pracy jak go otworzyłem byłem zaskoczony ile syfu zaciągnął i utrzymał.
A wszystko przy standardowych mediach filtracyjnych z dodatkiem włókniny jako prefiltr.
Przez cały czas wydajność taka sama, gdybym nie otwierał mógłby chodzić jeszcze dłużej.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Po kilkunastu dniach pracy na nowym wirniku nie widzę żadnej różnicy.
Dla mnie jest on słyszalny tylko w nocy, co mi przeszkadza (subiektywne odczucia).
Dla kogoś innego bardzo możliwe iż, będzie w sam raz.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zalety:
- cena (ja miałem za 220 zł),
- gwarancja 4 lata,
- wystarczająco solidna konstrukcja technicznie,
- łatwość obsługi,
- media filtracyjne w zestawie,
- estetyka.
Wady:
- potrzeba dorabiania uszczelki (inaczej syf przelatuje)
- po dłuższym czasie bardzo ciężko otworzyć "korek od wirnika" oraz go poprawnie zamknąć (ułamałem jeden ząbek, trzeba stosować olej ).
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Po rozmowie ze znajomym, który również posiada owy filtr postanowiłem skontaktować się z głównym importerem JBL w Polsce. Od jakiegoś czasu do filtrów producent dodaje uszczelkę, którą trzeba było dorabiać sobie samemu. Skoro dodaje tzn. że wielu użytkowników filtrów przynajmniej serii e 900 (w tym ja), nie wyssało sobie z palca problemu dotyczącego "przelatującego brudu". Po wysłaniu na @ zdjęcia paragonu oraz naklejki z pudełka bądź instrukcji (z napisem Badis) i podaniu adresu przyszła do mnie uszczelka , która wygląda następująco:


Tak, więc polecam osobom posiadającym ten filtr o kontakt z importerem, zwłaszcza iż ich postępowanie można określić profesjonalnym.
RE: Filtr JBL e 900. -
apri cort - 19.02.2009
Fajnie, że to wszystko opisałeś, ja mam starszy model, 250tkę. Daj zbliżenie przyłączy węży, bo wyglada, jakby były bezpośrednio w pokrywę wciśnięte, a to przecież niemożliwe...
RE: Filtr JBL e 900. -
tiger_zaby - 19.02.2009
Nie tak to wygląda i jest wyjmowane a nazywa się to według instrukcji "blok przyłącza węża" Dźwignia "open z falami" reguluje przepływ wody. A model konkretnie jbl 250 przekonał mnie do tej firmy.
Tutaj link do złączy
http://www.imagic.pl/files/view/10973/222.jpg
Po 24 h pracy i otwarciu stwierdzam zwłaszcza po nocy że jednak filtr jest głośny.
Może niech się wypowie ktoś kto ma ten model?
Na razie czekam aż się dotrze, może coś się zmieni?
RE: Filtr JBL e 900. -
apri cort - 20.02.2009
A do czego służą te wajhy (wajchy?) przy napisach "open"? Do odłączania węży?
RE: Filtr JBL e 900. -
tiger_zaby - 20.02.2009
Jak dwie się przekręci z "open" na przeciwległą stronę to zamknięty jest przepływ wody. Sama wajcha z falami reguluje przepływ wody. Po zamknięciu przepływu, korpus z wężami wyjmuje się środkową najszerszą wajchą.
RE: Filtr JBL e 900. -
Piter_52 - 24.02.2009
Jeśli chodzi o tą karteczkę z "niby kontroli jakości" to też ją dostałem. Podejrzewam,że może to być taki chwycik reklamowy( niby kupujący ma 100% sprawdzony filtr-zwłaszcza,że na niej nie ma żadnej pieczątki ani podpisu). Jak ktoś ma JBL z serii e to napiszcie, czy też taką kartkę dostaliście.
Jeśli chodzi o głośną pracę to może spróbuj dobrze usunąć powietrze z niego. Przechylając na cztery strony powoli tak o kąt około 15-20 stopni in utrzymując przez około 10 sekund. Po takim zabiegu wydaje mi się,że mój zaczął ciszej chodzić. Co prawda mam model e1500 lecz wydaje mi się,że nie powinno być dużej różnicy.
RE: Filtr JBL e 900. -
tiger_zaby - 24.02.2009
OK dzięki za odp. z odpowietrzaniem raczej nie mam problemu już, opanowałem tą sztukę, najgorsze było to buczenie, delikatne wibracje,czasami warkot tak bym to nazwał ale to pewnie wina wirnika. Okaże się.
Czy dalej jedziesz na tych gąbkach, czy zmieniłeś coś?
RE: Filtr JBL e 900. -
Piter_52 - 24.02.2009
tiger_zaby napisał(a):najgorsze było to buczenie, delikatne wibracje,czasami warkot tak bym to nazwał ale to pewnie wina wirnika.
Ja nie mam czegoś takiego. Może masz rację,że coś z wirnikem.
Jeśli chodzi o te szczątki roślin na ostatniej gąbce to nie zwracałem uwagi na takie detale ale przyjrzę się temu. Jeśli coś zaobserwuję to napiszę.
Pozdrawiam
RE: Filtr JBL e 900. -
tiger_zaby - 24.02.2009
Najlepiej zdejmij prefiltr z rurki ssącej i i przyglądaj się uważnie czy z węża wylotowego wylatują kawałki różnych "rzeczy", jeżeli masz założoną tą końcówkę do szerokiego strumienia wody pod lustrem wody.
Te wirniki to najbardziej trefne wyposażenie chyba.
RE: Filtr JBL e 900. -
Mystik - 24.02.2009
tiger_zaby napisał(a):Najlepiej zdejmij prefiltr z rurki ssącej i i przyglądaj się uważnie czy z węża wylotowego wylatują kawałki różnych "rzeczy", jeżeli masz założoną tą końcówkę do szerokiego strumienia wody pod lustrem wody.
Te wirniki to najbardziej trefne wyposażenie chyba.
Ale to chyba nie z tej serii? Poprzednie były trefne.
W moim nic nie buczy,a karteczkę też miałem
pozdrawiam