|
Po roku padła
|
| Autor |
Wiadomość |
Slawek
Junior
 
Postów: 35
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20.12.2004
Status:
Offline
Reputacja: 0
|
Po roku padła
Ostanio miewam bardzo poważnym problem z twardościa wody. Jest Ona wrecz skandalicznie twarda. Na nic zdawały się mieszaia wody z wodą destylowaną itp. Ale w zasadzie nie o tym rzecz.
Do swojego drugiego zimnego akwarium zakupiłem zdrową rybę (karaś) Po zaklimatyzowaniu się w akwarium (4h w folyjce, powolne mieszanie wody) po dwóch dniach - na płetwie (pieknej) pojawiły sie kropeczki (tzw. grysik)
Co polecacie na ową dolegliwopśc rybki ?
serdecznie pozdrawiam
|
|
| 17.12.2005 00:54 |
|
 KUP SOBIE AKWARIUM
|
Slawek
Junior
 
Postów: 35
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20.12.2004
Status:
Offline
Reputacja: 0
|
Po roku padła
Hm Pomimo wielu starań, między innymi leczeniem rybki:
Preparatem ZIELEŃ
SERA COSTAPUR
AKRYFLAWINA
Moja dorga welonka odeszła ode mnie dzisiaj. Miała równy rok. "Urodziła" się w wigilię i padła na zarazę w wigilię.
Mam wielki żal do jednego sklepu w Nowym Sączu (ul Lwowska ZOO-CENTRUM), ze nie poinformował mojej mamy, która na rybkach sie nie zna a kupiła chorego czerwonego kapturka. Pani w sklepie twierdziła, że rybka po prostu taki ma wygląd :shock: :shock: :shock: :shock: Po świętach specjalnie jade do N. Sącza aby sobie porozmawiać z tymi...nieukami.
Jak tak można.
Odradzam ten sklep.
Smutno jest bez welonki, która miała u mnie jak w raju - gdyż byla "ukradziona" z kuli :x
|
|
| 24.12.2005 17:29 |
|
 |
ratafia
Senior
   
Postów: 564
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20.02.2005
Status:
Offline
Reputacja: 16
|
Po roku padła
Nie koniecznie wina musi leżeć po stronie sprzedawcy. Przypuszczam, że winowajcą jest Kulorzęsek. Jest to pasożyt najczęściej występujący u ryb. Obecny jest w większości naszych akwariów żyje sobie w naskórku ryb nie powodując objawów choroby. Służy nawet jako pokarm zjadany przez małe rybki. Nie twierdzę, że choroby nie przyniosłeś ze sklepu, ale równie dobrze wszystko mogło się zacząć u ciebie w akwarium. Stres nowo zakupionej rybki oraz inna flora bakteryjna w śluzówce ryby mogły spowodować, że nowa rybka nie potrafiła sobie poradzić z pasożytem. Pasożyt rozmnaża się w dużym tempie. Dla przykładu zakładając, że 100 pływek znalazło doskonałe warunki do rozwoju na nowej rybce (a nie jest to liczba przesadzona a raczej bardziej niż skromna) po 5 dniach masz ich w akwarium 200 tysięcy po 10 dniach, 20 milionów itd. z taką ilością nawet zdrowy organizm może sobie nie poradzić. Najgorzej, że w początkowym okresie pasożyt nie powoduje objawów i tylko doświadczony akwarysta potrafi to dostrzec po zachowaniu ryb.
Najbardziej radykalnym środkiem w takich przypadkach jest zastosowanie FMC w dawce 1 - 1,5 ml leku (w zależności od wielkości i kondycji ryb) na 100 l wody kąpiel długotrwała przez 6 dni po tygodniu powtórka połączona z wcześniejszą podmianą 50% wody. Muszę przestrzec, że FMC nie cieszy się najlepszą opinią wśród akwarystów, oprócz pasożytów podtruwa także rybki i jego zastosowanie poprzedzone musi być przemyślanym działaniem i trafną diagnozą. Najlepiej kurację byłoby przeprowadzić w osobnym higienicznym zbiorniku na całej obsadzie a akwarium pozostawić puste przez okres kuracji, ewentualne pasożyty bez żywiciela same wyginą, a my nie spowodujemy zniszczenia równowagi biologicznej w akwarium i filtrach.
Potraktuj to co piszę jako jeden z możliwych scenariuszy. Chciałam przestrzec żebyście mojej bazgraniny nie traktowali jak wyroczni zawsze staram się podrzucić tylko ewentualne przyczyny, a niektórzy traktują je jak gotową receptę. Nie ma możliwości postawić trafnej diagnozy na odległość prawdę powiedziawszy to boję się pisać w tym dziale.
|
|
| 24.12.2005 22:22 |
|
 KUP SOBIE AKWARIUM
|