Temat zamknięty  Napisz temat 
Po roku padła
Autor Wiadomość
Slawek
Junior
**


Postów: 37
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20.12.2004
Status: Offline
Reputacja: 0
Post: #1
Po roku padła

Ostanio miewam bardzo poważnym problem z twardościa wody. Jest Ona wrecz skandalicznie twarda. Na nic zdawały się mieszaia wody z wodą destylowaną itp. Ale w zasadzie nie o tym rzecz.


Do swojego drugiego zimnego akwarium zakupiłem zdrową rybę (karaś) Po zaklimatyzowaniu się w akwarium (4h w folyjce, powolne mieszanie wody) po dwóch dniach - na płetwie (pieknej) pojawiły sie kropeczki (tzw. grysik)


Co polecacie na ową dolegliwopśc rybki ?






serdecznie pozdrawiam

17.12.2005 00:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika

KUP SOBIE AKWARIUM

Slawek
Junior
**


Postów: 37
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20.12.2004
Status: Offline
Reputacja: 0
Post: #2
Po roku padła

Hm Pomimo wielu starań, między innymi leczeniem rybki:

Preparatem ZIELEŃ
SERA COSTAPUR
AKRYFLAWINA

Moja dorga welonka odeszła ode mnie dzisiaj. Miała równy rok. "Urodziła" się w wigilię i padła na zarazę w wigilię.

Mam wielki żal do jednego sklepu w Nowym Sączu (ul Lwowska ZOO-CENTRUM), ze nie poinformował mojej mamy, która na rybkach sie nie zna a kupiła chorego czerwonego kapturka. Pani w sklepie twierdziła, że rybka po prostu taki ma wygląd :shock: :shock: :shock: :shock: Po świętach specjalnie jade do N. Sącza aby sobie porozmawiać z tymi...nieukami.

Jak tak można.
Odradzam ten sklep.


Smutno jest bez welonki, która miała u mnie jak w raju - gdyż byla "ukradziona" z kuli :x

24.12.2005 17:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika
ratafia
Senior
****


Postów: 577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20.02.2005
Status: Offline
Reputacja: 16
Post: #3
Po roku padła

Nie koniecznie wina musi leżeć po stronie sprzedawcy. Przypuszczam, że winowajcą jest Kulorzęsek. Jest to pasożyt najczęściej występujący u ryb. Obecny jest w większości naszych akwariów żyje sobie w naskórku ryb nie powodując objawów choroby. Służy nawet jako pokarm zjadany przez małe rybki. Nie twierdzę, że choroby nie przyniosłeś ze sklepu, ale równie dobrze wszystko mogło się zacząć u ciebie w akwarium. Stres nowo zakupionej rybki oraz inna flora bakteryjna w śluzówce ryby mogły spowodować, że nowa rybka nie potrafiła sobie poradzić z pasożytem. Pasożyt rozmnaża się w dużym tempie. Dla przykładu zakładając, że 100 pływek znalazło doskonałe warunki do rozwoju na nowej rybce (a nie jest to liczba przesadzona a raczej bardziej niż skromna) po 5 dniach masz ich w akwarium 200 tysięcy po 10 dniach, 20 milionów itd. z taką ilością nawet zdrowy organizm może sobie nie poradzić. Najgorzej, że w początkowym okresie pasożyt nie powoduje objawów i tylko doświadczony akwarysta potrafi to dostrzec po zachowaniu ryb.
Najbardziej radykalnym środkiem w takich przypadkach jest zastosowanie FMC w dawce 1 - 1,5 ml leku (w zależności od wielkości i kondycji ryb) na 100 l wody kąpiel długotrwała przez 6 dni po tygodniu powtórka połączona z wcześniejszą podmianą 50% wody. Muszę przestrzec, że FMC nie cieszy się najlepszą opinią wśród akwarystów, oprócz pasożytów podtruwa także rybki i jego zastosowanie poprzedzone musi być przemyślanym działaniem i trafną diagnozą. Najlepiej kurację byłoby przeprowadzić w osobnym higienicznym zbiorniku na całej obsadzie a akwarium pozostawić puste przez okres kuracji, ewentualne pasożyty bez żywiciela same wyginą, a my nie spowodujemy zniszczenia równowagi biologicznej w akwarium i filtrach.
Potraktuj to co piszę jako jeden z możliwych scenariuszy. Chciałam przestrzec żebyście mojej bazgraniny nie traktowali jak wyroczni zawsze staram się podrzucić tylko ewentualne przyczyny, a niektórzy traktują je jak gotową receptę. Nie ma możliwości postawić trafnej diagnozy na odległość prawdę powiedziawszy to boję się pisać w tym dziale.

24.12.2005 22:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika

KUP SOBIE AKWARIUM

Temat zamknięty  Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych
Oceń ten temat:

Skocz do: