Kejdi
Super Moderator
     
Postów: 1,964
Grupa: Super Moderatorzy
Dołączył: 21.03.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: molinezja po porodzie
Słyszałam parę razy o ciężkich porodach u gupiczek, czasem bardzo źle się to kończyło. Chyba nie da się uniknąć kamienia
63 l roślinne
200 l towarzyskie
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.09.2008 18:18 przez Kejdi.)
|
|
| 25.09.2008 18:05 |
|

|
maja
Weteran
    
Postów: 1,450
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29.05.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: molinezja po porodzie
Kejdi napisał(a):Ja w swoim czasie miałam spory dylemat z tą humanitarną metodą uśmiercania ryb. Sama kilka razy ją stosowałam do czasu kiedy znalazłam na jakimś forum taką oto wypowiedz :
"Z tego co wiem, to u ludzi zanurzanie w wodzie lodowej nalezy do najbolesniejszych tortur w ogole.
To jednak co innego, nie wrzuca się rybek do lodowatej wody tylko do słoika z wodą z akwarium, która schładza się stopniowo w lodówce.
Dyskusje na temat metod uśmiercania rybek budzą zawsze dużo kontrowersji na wszystkich forach i tak naprawdę to chyba nie ma jakiejś super humanitarnej metody, każdy musi sam sobie wybrać sposób jeśli już przyjdzie mu się zmierzyć z tym problemem.
Co do łożyska to jest to cecha ssaków,u większości rekinów występuje łożysko żółtkowe, jednak jest to twór inny niż u ssaków, u pozostałych istot łożysko nie występuje.
Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.
|
|
| 25.09.2008 18:10 |
|
 |
Kejdi
Super Moderator
     
Postów: 1,964
Grupa: Super Moderatorzy
Dołączył: 21.03.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: molinezja po porodzie
Oczywiście, ja wychładzałam rybki stopniowo w słoiku w wodzie z akwarium.
To jest faktycznie trudny problem i każdy musi wybrać sposób do którego ma najwięcej zaufania.
Maju, wiesz może jak to jest z wychładzaniem i zmiennocieplnością ryb ? Może one zupełnie inaczej niż ludzie reagują na coś takiego ?
Z łożyskiem u ryb faktycznie bzdura
63 l roślinne
200 l towarzyskie
|
|
| 25.09.2008 18:16 |
|
 |
P@WEŁ
Banned
Postów: 339
Grupa: Banned
Dołączył: 23.08.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: molinezja po porodzie
No wiem że bzdura nie chciałem tego powiedzieć dosłownie:
Ale myślę że rybki tez coś mogą podobnego wydać bo w końcu te małe rybki też się muszą w czymś rozwijać i być chronione.
|
|
| 25.09.2008 18:19 |
|
 |
Marko
Senior
   
Postów: 281
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 23.09.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: molinezja po porodzie
[/quote]
chcesz mrozić rybę?!i to ma być humanitarne?z takim podejściem równie dobrze można ją ugotować
[/quote]
Gwarantuję Ci że zamrożenie ryby jest humanitarne,przy wychładzaniu jej metabolizm zwalnia i rybka "zasypia".Co do tej ryby to ja zrozumiałem że dziś wygląd bez zmian czyli że nadal pływa z tym czymś.
|
|
| 25.09.2008 18:30 |
|
 |
Kejdi
Super Moderator
     
Postów: 1,964
Grupa: Super Moderatorzy
Dołączył: 21.03.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: molinezja po porodzie
Ja tam i tak będę mordować ryby kamieniem, bo to do mnie najbardziej przemawia. Z ciekawości pytam o reakcje ryby na wychłodzenie.
Całe szczęście, nie często jest taka konieczność
63 l roślinne
200 l towarzyskie
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.09.2008 20:31 przez Kejdi.)
|
|
| 25.09.2008 18:33 |
|
 |
Jokeru
Weteran
    
Postów: 1,461
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 12.01.2008
Status:
Płeć: 
|
|
| 25.09.2008 18:56 |
|
 |
dobryorion
Użytkownik
  
Postów: 131
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 03.08.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: molinezja po porodzie
jak już Kejdi napisała -im szybciej umrze tym mniej cierpi
a poza tym zwierzęta cierpią w milczeniu więc nie wiesz na pewno czy taka powolna męka-zasypianie naprawdę ją odurza czy ta ryba nie znosi katuszów
ja osobiście mam zdanie takie-nerwy w rdzeniu kręgowym trzeba przerwać
wiem,że to obrzydliwie brzmi ale zostaje opcja kamień lub odcięcie łba ostrym nożem albo nożyczkami
(nie wieżę,że takie tematy przyszło mi poruszać-a chciałam tylko się dowiedzieć paru rzeczy o holendrach...)
kocham jak rybki mają wodę bez paprochów-chciałbyś pływać w syfie?
http://s1.bitefight.onet.pl/c.php?uid=183156
|
|
| 25.09.2008 20:16 |
|
 |
maja
Weteran
    
Postów: 1,450
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29.05.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: molinezja po porodzie
Kejdi napisał(a):Maju, wiesz może jak to jest z wychładzaniem i zmiennocieplnością ryb ? Może one zupełnie inaczej niż ludzie reagują na coś takiego ?
No pewnie, że inaczej. Wrzucenie człowieka do lodowatej wody czyli o temp. niższej o trzydzieści kilka stopni od stałej ciepłoty ciała czy też o tyle samo wyższej tj. powyżej 70 stopni będzie dla niego dotkliwie odczuwalne.U zwierząt zmiennocieplnych wewnętrzna temp. ciała jest zależna od temperatury otoczenia (zmienia się wraz z nią). W zależności od wahań temperatury zmienia się szybkość procesów biochemicznych. Graniczna temperatury, poniżej której procesy te zamierają jest różna dla poszczególnych gatunków zwierząt.
To tyle w wielkim uproszczeniu. No i odskoczyliśmy trochę od tematu.
A o tytułowej molinezji to się chyba nic więcej nie dowiemy, bo autor wątku coś stracił zainteresowanie.
Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.
|
|
| 25.09.2008 23:20 |
|
 |
apri cort
Weteran
    
Postów: 4,993
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 02.05.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: molinezja po porodzie
A gdzie jest autor wątku? Co sięz tą rybą dzieje? Żyje jeszcze? Odpadło jej to coś? No bo jeśli tak, to nie mogły to być jelita...
"If music is not for communicating emotions, what the f**k is it for?"
Nigel Kennedy
10l BW
17l wernerki
160l Tanganika
240l towarzyskie
|
|
| 26.09.2008 10:44 |
|
 |