Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (13): < Poprzednia 1 2 [3] 4 5 » ... 13
Eutanazja - jak humanitarnie zabić / dobić rybę dla której nie ma ratunku ?
Autor Wiadomość
Kejdi
Super Moderator
******


Postów: 1,964
Grupa: Super Moderatorzy
Dołączył: 21.03.2008
Status: Offline
Płeć: Kobieta
Post: #21
RE: molinezja po porodzie

Słyszałam parę razy o ciężkich porodach u gupiczek, czasem bardzo źle się to kończyło. Chyba nie da się uniknąć kamienia Sad


63 l roślinne
200 l towarzyskie
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.09.2008 18:18 przez Kejdi.)
25.09.2008 18:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
maja
Weteran
*****


Postów: 1,450
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29.05.2008
Status: Offline
Płeć: Kobieta
Post: #22
RE: molinezja po porodzie

Kejdi napisał(a):Ja w swoim czasie miałam spory dylemat z tą humanitarną metodą uśmiercania ryb. Sama kilka razy ją stosowałam do czasu kiedy znalazłam na jakimś forum taką oto wypowiedz :

"Z tego co wiem, to u ludzi zanurzanie w wodzie lodowej nalezy do najbolesniejszych tortur w ogole.
To jednak co innego, nie wrzuca się rybek do lodowatej wody tylko do słoika z wodą z akwarium, która schładza się stopniowo w lodówce.
Dyskusje na temat metod uśmiercania rybek budzą zawsze dużo kontrowersji na wszystkich forach i tak naprawdę to chyba nie ma jakiejś super humanitarnej metody, każdy musi sam sobie wybrać sposób jeśli już przyjdzie mu się zmierzyć z tym problemem.

Co do łożyska to jest to cecha ssaków,u większości rekinów występuje łożysko żółtkowe, jednak jest to twór inny niż u ssaków, u pozostałych istot łożysko nie występuje.


Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.

25.09.2008 18:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Kejdi
Super Moderator
******


Postów: 1,964
Grupa: Super Moderatorzy
Dołączył: 21.03.2008
Status: Offline
Płeć: Kobieta
Post: #23
RE: molinezja po porodzie

Oczywiście, ja wychładzałam rybki stopniowo w słoiku w wodzie z akwarium.
To jest faktycznie trudny problem i każdy musi wybrać sposób do którego ma najwięcej zaufania.
Maju, wiesz może jak to jest z wychładzaniem i zmiennocieplnością ryb ? Może one zupełnie inaczej niż ludzie reagują na coś takiego ?

Z łożyskiem u ryb faktycznie bzdura Big Grin


63 l roślinne
200 l towarzyskie
25.09.2008 18:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
P@WEŁ
Banned


Postów: 339
Grupa: Banned
Dołączył: 23.08.2008
Status: Offline
Płeć: Unknown
Post: #24
RE: molinezja po porodzie

No wiem że bzdura nie chciałem tego powiedzieć dosłownie:Smile
Ale myślę że rybki tez coś mogą podobnego wydać bo w końcu te małe rybki też się muszą w czymś rozwijać i być chronione.

25.09.2008 18:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Marko
Senior
****


Postów: 281
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 23.09.2008
Status: Offline
Płeć: Mężczyzna
Post: #25
RE: molinezja po porodzie

[/quote]
chcesz mrozić rybę?!i to ma być humanitarne?z takim podejściem równie dobrze można ją ugotować
[/quote]
Gwarantuję Ci że zamrożenie ryby jest humanitarne,przy wychładzaniu jej metabolizm zwalnia i rybka "zasypia".Co do tej ryby to ja zrozumiałem że dziś wygląd bez zmian czyli że nadal pływa z tym czymś.

25.09.2008 18:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Kejdi
Super Moderator
******


Postów: 1,964
Grupa: Super Moderatorzy
Dołączył: 21.03.2008
Status: Offline
Płeć: Kobieta
Post: #26
RE: molinezja po porodzie

Ja tam i tak będę mordować ryby kamieniem, bo to do mnie najbardziej przemawia. Z ciekawości pytam o reakcje ryby na wychłodzenie.

Całe szczęście, nie często jest taka konieczność


63 l roślinne
200 l towarzyskie
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.09.2008 20:31 przez Kejdi.)
25.09.2008 18:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Jokeru
Weteran
*****


Postów: 1,461
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 12.01.2008
Status: Niedostępny
Płeć: Mężczyzna
Post: #27
RE: molinezja po porodzie

Kolejny temat o uśmiercaniu ryb i kolejna dyskusja. Ile osób - tyle zdań. Zresztą 3.4 oso na forum po prostu wywala rybę do kibla na tym się kończy ich udział w dyskusji.

Zrobię troszkę antyreklamę:
- http://www.akwarystyka.com.pl/showthread...90&page=13
- http://ssl.gupiki.com:81/smierc.htm
Innych dyskusji nie ma sensu pokazywać.

Nie wiem czy jakąkolwiek śmierć można nazawć humanitarną. Jednak najlepiej walnąć mocno w łeb albo go po prostu odciąć.


Masz pytania - 600-717-223

gg: 6643531

http://aquaparadise.fora.pl/ - Zapraszamy :)
http://www.jokeru.cba.pl

Piszę poprawnie po polsku
25.09.2008 18:56
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dobryorion
Użytkownik
***


Postów: 131
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 03.08.2008
Status: Offline
Płeć: Unknown
Post: #28
RE: molinezja po porodzie

jak już Kejdi napisała -im szybciej umrze tym mniej cierpi
a poza tym zwierzęta cierpią w milczeniu więc nie wiesz na pewno czy taka powolna męka-zasypianie naprawdę ją odurza czy ta ryba nie znosi katuszów

ja osobiście mam zdanie takie-nerwy w rdzeniu kręgowym trzeba przerwać

wiem,że to obrzydliwie brzmi ale zostaje opcja kamień lub odcięcie łba ostrym nożem albo nożyczkami
(nie wieżę,że takie tematy przyszło mi poruszać-a chciałam tylko się dowiedzieć paru rzeczy o holendrach...)


kocham jak rybki mają wodę bez paprochów-chciałbyś pływać w syfie?

http://s1.bitefight.onet.pl/c.php?uid=183156
25.09.2008 20:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
maja
Weteran
*****


Postów: 1,450
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29.05.2008
Status: Offline
Płeć: Kobieta
Post: #29
RE: molinezja po porodzie

Kejdi napisał(a):Maju, wiesz może jak to jest z wychładzaniem i zmiennocieplnością ryb ? Może one zupełnie inaczej niż ludzie reagują na coś takiego ?
No pewnie, że inaczej. Wrzucenie człowieka do lodowatej wody czyli o temp. niższej o trzydzieści kilka stopni od stałej ciepłoty ciała czy też o tyle samo wyższej tj. powyżej 70 stopni będzie dla niego dotkliwie odczuwalne.U zwierząt zmiennocieplnych wewnętrzna temp. ciała jest zależna od temperatury otoczenia (zmienia się wraz z nią). W zależności od wahań temperatury zmienia się szybkość procesów biochemicznych. Graniczna temperatury, poniżej której procesy te zamierają jest różna dla poszczególnych gatunków zwierząt.
To tyle w wielkim uproszczeniu. No i odskoczyliśmy trochę od tematu.
A o tytułowej molinezji to się chyba nic więcej nie dowiemy, bo autor wątku coś stracił zainteresowanie.


Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.

25.09.2008 23:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
apri cort
Weteran
*****


Postów: 4,993
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 02.05.2008
Status: Offline
Płeć: Kobieta
Post: #30
RE: molinezja po porodzie

A gdzie jest autor wątku? Co sięz tą rybą dzieje? Żyje jeszcze? Odpadło jej to coś? No bo jeśli tak, to nie mogły to być jelita...


"If music is not for communicating emotions, what the f**k is it for?"
Nigel Kennedy

10l BW
17l wernerki
160l Tanganika
240l towarzyskie
26.09.2008 10:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Strony (13): < Poprzednia 1 2 [3] 4 5 » ... 13
Odpowiedz  Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych
 
  • 2 Głosów - 3 Średnio

Skocz do: