Temat zamknięty  Napisz temat 
Dopowiem co nie co o glonach
Autor Wiadomość
Gość
Unregistered


Post: #1
Dopowiem co nie co o glonach

Masz absolutną rację Kamak ...
chcę tylko dopowiedzieć ,że glony są roślnami niższego rzędu niż te hodowane w zbiorniczku i wymagają podobnych warunków jak rośliny wyższe .
Co akwarysta musi robić ,to zapobiegać temu by woda była zbyt żyzna.

A więc :O) ,nie można nawozić w ilościach większych niż napisał producent ( wiem ,że korci) ,ja nawoże w ilościach duzo mniejszych niż pisze na opakowaniach. Nie można przekarmiać ryb (też korci) ,pokarm nie tylko psuje wodę ,ale stanowi również pożywkę na glonów .No i nie wolno przerybiać ,ponieważ produkty przemiany materii wydalane przeaz ryby też pomagają glonom. Jeżeli związków chemicznych będzie w sam raz ,to nigdy w naszym zbiorniku glony nie zagoszczą ,ponieważ zawsze przegrają z roślinami wyższymi.
Ale najważnieszym według mnie punktem walki jest podmiana wody ,regularna ,np cotygodniowa wymiana 20 -25 % wody w zbiorniku. U seibie podmieniam wodę co sobotę w ilości 15 l(akwa ma 54l). Woda jest odstana ( w tym czasie pozbywa się chloru) przez 24 h, dodatkowo dolewam do niej TETRA AQUASAFE.
Jeżeli w Waszym akwa pojawią się glony ,to własnie dlatego ,ponieważ w wodzie znajduje się zbyt wiele związków mineranych których Wasze rośliny nie są w stanie "zużyć " więc powstaje miejsce dla glonów. Podmiany powodują usuwanie dużych ilości takich związków i pomagają utrzyamć zbiornik w stanie bezglonowym hiehie.
W zależności od ilości światła mogą pojawić się u nas albo glony zielone albo brązowe.
To najprostszy podział z możliwych ,ale chodzi o to ,że w ciemnej wodzie rozwijają się zazwyczaj glony brunatne i okrzemki ,zaś w jasnej zielone. Nie ma światła ,w którym rozwój glonów byłby zahamowany. Choć sam posiadam świetłówkę ,która ponoć zapobiega rozowjowi glonów ,ale nie za bardzo wierzę w jej moc .Wydaje mi się ,że zabawa ze światłem nic nie da.
I jeszcze jedna rzecz, należy regularnie usuwać z wody zwiędłe liście ,i wycianć te gałązki z roślin ,na których pojawił się długie brody niechcianych gości:O)

Jeżeli komuś zamąciłem w głowie ... przepraszam ,:O) nie chciałem.
mam nadzieję ,że w Waszym akwa nie zagoszczą glony... chyba ,że na Wasze życzenie

Jakby co .pytajcie kochani

Pozdrawiam

14.10.2004 18:12

KUP SOBIE AKWARIUM

Gość
Unregistered


Post: #2
Dopowiem co nie co o glonach

Cytat:
Masz absolutną rację Kamak ...


W duzym uproszczeniu

Cytat:
chcę tylko dopowiedzieć ,że glony są roślnami niższego rzędu niż te hodowane w zbiorniczku i wymagają podobnych warunków jak rośliny wyższe .
Co akwarysta musi robić ,to zapobiegać temu by woda była zbyt żyzna.


Tez bym polemizowal wystarczy poczytac o nawozeniu akwariow roslinnych w t ym holenderskich tam woda jest baaaaaarrzo żyzna.

Cytat:
A więc :O) ,nie można nawozić w ilościach większych niż napisał producent ( wiem ,że korci) ,ja nawoże w ilościach duzo mniejszych niż pisze na opakowaniach. Nie można przekarmiać ryb (też korci) ,pokarm nie tylko psuje wodę ,ale stanowi również pożywkę na glonów .No i nie wolno


Jak wyzej - w momencie rozpoczecia stosowania np. co2 rowniez przewaznie nalezy 2-3 krotnie zwiekszyc dawke nawozow w stosunku do zalecen producenta

Cytat:
przerybiać ,ponieważ produkty przemiany materii wydalane przeaz ryby też pomagają glonom.


a kontrolowane przerybienie w malawi czy tanganice?

Cytat:
Jeżeli związków chemicznych będzie w sam raz ,to nigdy w naszym zbiorniku glony nie zagoszczą ,ponieważ zawsze przegrają z roślinami wyższymi.


I tu uwazam ze trafiles w sedno

Cytat:
Ale najważnieszym według mnie punktem walki jest podmiana wody ,regularna ,np cotygodniowa wymiana 20 -25 % wody w zbiorniku.


Przy założeniu ze w wodzie podmienianej jest zbilansowana ilosc zwiazkow chemicznych wykorzystywanych przez rosliny.

Cytat:
U seibie podmieniam wodę co sobotę w ilości 15 l(akwa ma 54l). Woda jest odstana ( w tym czasie pozbywa się chloru) przez 24 h, dodatkowo dolewam do niej TETRA AQUASAFE.


Jesli chodzi o uzdatniacze to ma dosc mieszane uczucia - wszystkie sa do usuwania chloru i metali ciezkich, a co zrobic jesli woda jest fluoryzowana?

Cytat:
Jeżeli w Waszym akwa pojawią się glony ,to własnie dlatego ,ponieważ w wodzie znajduje się zbyt wiele związków mineranych których Wasze rośliny nie są w stanie "zużyć " więc powstaje miejsce dla glonów.


najczesciej sa to fosforany, azotany lub azotyny

Cytat:
Podmiany powodują usuwanie dużych ilości takich związków i pomagają utrzyamć zbiornik w stanie bezglonowym hiehie.


przy zalozeniu ze w kranie woda jest odpowiednio zbilansowana

Cytat:
W zależności od ilości światła mogą pojawić się u nas albo glony zielone albo brązowe.
To najprostszy podział z możliwych ,ale chodzi o to ,że w ciemnej wodzie rozwijają się zazwyczaj glony brunatne i okrzemki ,zaś w jasnej zielone.


Jest to dosc duze uproszczenie Wink

Cytat:
Nie ma światła ,w którym rozwój glonów byłby zahamowany. Choć sam posiadam świetłówkę ,która ponoć zapobiega rozowjowi glonów ,ale nie za bardzo wierzę w jej moc .Wydaje mi się ,że zabawa ze światłem nic nie da.


Tu mamy bardzo podobne opinie Big Grin

Cytat:
I jeszcze jedna rzecz, należy regularnie usuwać z wody zwiędłe liście ,i wycianć te gałązki z roślin ,na których pojawił się długie brody niechcianych gości:O)

Jeżeli komuś zamąciłem w głowie ... przepraszam ,:O) nie chciałem.
mam nadzieję ,że w Waszym akwa nie zagoszczą glony... chyba ,że na Wasze życzenie


No obawiam sie ze to ja dopiero zamacilem - ale temat glonow jest bardzo obszernym tematem i nikt chyba nie zna w nim wszystkich odpowiedzi Wink

Pozdrawiam

28.10.2004 13:52
Gość
Unregistered


Post: #3
Dopowiem co nie co o glonach

Cieszę się ,że zamąciłeś :O) ,a tak po kolei postaram się odpowiedzieć na wszystkie niezgodności ,być może wynikły właśnie z tego ,iż na temat glonów można napisać baaardzo grubą książkę i wicąż będzie za mało.

Tak ,masz rację ,że woda w zbiornikach holenderskich jest bardzo żyzna ,ale nigdy tych nie nadbywa ,a o to mi chodziło w tym zdaniu .
Człowiek ma tak ,że zazwyczaj stara się trochę przedobrzyć ,i prawie zawsze będzie lał nawozów nieco więcej niż potrzeba ,uważam więc ,że lepeij nalać za mało ,niż zbyt wiele ,ponieważ przy nadmiarze niewykorzystanych nawozów zawsze zaatakują nasze akwa glony.

Dalej ,co do zdania o dozowaniu C02 ,nie spotkałem sie z taką opinią ,ale sam dozuję dopiero drugi miesiąc ,nie mam doświadczenia ,być może tak jest ,ale nie przeczytałem nigdzie takiej opinii :O)

Przerybianie w Tanganice służy rozłożeniu agresji ,ponieważ wtedy osobniki dominujące atakują większą ilość osobników. Często jest tak ,że silniejszy osobnik zamęczy słabszego ,aby temu przeciwdziałać ,stosuję się zasade przyrybiebia kontrolowanego ,ale w odniesieniu do glonów przerybienie nie jest najlepszym rozwiązaniem ponieważ ryby wydalają do wody produkty przemiany materii a te często wspomagają rozwój glonów , nie mówiąć o tym ,że zmieniają skład chemiczny wody. I właśnie w takim znaczeniu pisałem o przerybieniu.

Co do podmian ,no cóż ,uważam osobiście ,że moim roślinkom to pomaga ,więc ją podmieniam. Masz rację ,że ciężko sobie poradzić z chlorowaniem ,ale myslę ,że jeśli podmieniana woda będzie pochodzić z tego samego źródła, to rośliny i ryby w częściowy sposób będa potrafić do nich przywyknąć.

W zasadzie ,to w większośći sprawach się zgadzamy ,obaj (oboje ) uważamy ,że woda nie może być zbyt żyzna ,problem wynika właśnie z tego ,że jest to tak obszerny teat ,iż łatwo o niedopisanie ważnych kwestii ( np przy przerybieniu) i łatwo o mylną interpretację .:O)
Upraszczać musiałem ,jak choćby ze światłem.
Mam nadzieję ,że coś wiemy więcej :O) ,jakby co ,możemy dyskutować dalej dalej :O)

28.10.2004 18:23
Gość
Unregistered


Post: #4
Dopowiem co nie co o glonach

Cytat:
Cieszę się ,że zamąciłeś :O) ,a tak po kolei postaram się odpowiedzieć na wszystkie niezgodności ,być może wynikły właśnie z tego ,iż na temat glonów można napisać baaardzo grubą książkę i wicąż będzie za mało.

Tak ,masz rację ,że woda w zbiornikach holenderskich jest bardzo żyzna ,ale nigdy tych nie nadbywa ,a o to mi chodziło w tym zdaniu .
Człowiek ma tak ,że zazwyczaj stara się trochę przedobrzyć ,i prawie zawsze będzie lał nawozów nieco więcej niż potrzeba ,uważam więc ,że lepeij nalać za mało ,niż zbyt wiele ,ponieważ przy nadmiarze niewykorzystanych nawozów zawsze zaatakują nasze akwa glony.

Dalej ,co do zdania o dozowaniu C02 ,nie spotkałem sie z taką opinią ,ale sam dozuję dopiero drugi miesiąc ,nie mam doświadczenia ,być może tak jest ,ale nie przeczytałem nigdzie takiej opinii :O)

Przerybianie w Tanganice służy rozłożeniu agresji ,ponieważ wtedy osobniki dominujące atakują większą ilość osobników. Często jest tak ,że silniejszy osobnik zamęczy słabszego ,aby temu przeciwdziałać ,stosuję się zasade przyrybiebia kontrolowanego ,ale w odniesieniu do glonów przerybienie nie jest najlepszym rozwiązaniem ponieważ ryby wydalają do wody produkty przemiany materii a te często wspomagają rozwój glonów , nie mówiąć o tym ,że zmieniają skład chemiczny wody. I właśnie w takim znaczeniu pisałem o przerybieniu.

Co do podmian ,no cóż ,uważam osobiście ,że moim roślinkom to pomaga ,więc ją podmieniam. Masz rację ,że ciężko sobie poradzić z chlorowaniem ,ale myslę ,że jeśli podmieniana woda będzie pochodzić z tego samego źródła, to rośliny i ryby w częściowy sposób będa potrafić do nich przywyknąć.

W zasadzie ,to w większośći sprawach się zgadzamy ,obaj (oboje ) uważamy ,że woda nie może być zbyt żyzna ,problem wynika właśnie z tego ,że jest to tak obszerny teat ,iż łatwo o niedopisanie ważnych kwestii ( np przy przerybieniu) i łatwo o mylną interpretację .:O)
Upraszczać musiałem ,jak choćby ze światłem.
Mam nadzieję ,że coś wiemy więcej :O) ,jakby co ,możemy dyskutować dalej dalej :O)

W sumie ja tez zadnego z watkow nie rozwinalem.
Moze znajdzmy sobie troche wezszy temat?
Ale i tak ja uwazam i tu chyba troche sie roznimy ze zbyt duza (bez przesady) ilosc nawozow nie szkodzi pod warunkiem ze cale nawozenie jest odpowiednio zbilansowane czyli sa zachowane wzajemne zaleznosci pomiedzy poszczegolnymi piewiastkami.
Oczywiscie musi tez byc taka ilosc roslin ktora potrafi to spozytkowac.

Mialem szczescie kilka miesiecy temu wysluchac wykladu prof. Kornobisa o nawozeniu i wynioslem z niego dosc ciekawa wiedze. Ogolnie chodzi o to ze rosliny czesto nie moga wykorzystac jakiegos pierwiastka powiewaz jest brak innego. nie bardzo wiem jak to przekazac ale moze byc np taka sytuacja ze brakuje 1 konkretnego pierwiastka w formie przyswajalnej np zelaza (chyba to najbardziej obrazowy przyklad) i roslina nie przyswaja od tego momentu zadnych innych i ginie. Alternatywa jest zaburzenie rownowagi i nadmierny wzrost glonow ktore maja mniejsze wymagania.
Najczesciej jednak przy "normalnym" nawozeniu lub duzych procentowo podmianach wody jest to w miare zbilansowane i zaleznosci sa zachowane.
a dokladniej wszystko jest w nadmiarze a jak wynikalo z wykladu wzrost (rozwoj) ropsliny stymuluje ilosc skladnika ktorego jest najmniej. Najmniej jednak jest CO2.
Tu dochodze do mojej tezy o zwiekszeniu nawozenia po rozpoczeciu podawania co2.
Po rozpoczeciu podawania co2 rosliny zaczynaja lepiej wykorzystywac skladniki "rurowitu" oraz nawozenie. Bardzo szybko moze sie okazac ze jakiegos innego skaldnika jest malo. Powiewaz juz wczsniej wspomnialem ze rozwoj jest stymulowany przez skladnik ktorego jest najmniej mamy nastepny problem czego jest za malo ?
Jesli nie zauwazymy (ustalimy) tego odpowiednio wczesnie to mamy zaburzenie rownowagi i ................. glony ;P
Przy zwiekszonych dawkach nawozowych i duzych podmianach wody mozemy utrzymac sytuacje ze ilosc skladnika stymulujacego wzrost (tego co jest najmniej) jest wystarczajaco duzo.
Alternatywa sa testy ....................

Ups sie rozpisalem
nie jestem przyzwyczajony do okienek forum.


Pozdrawiam

MaGik

28.10.2004 20:09

KUP SOBIE AKWARIUM

Temat zamknięty  Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych
Oceń ten temat:

Skocz do: