dzięki mozę zna ktoś inne sposoby ten mi się bardzo pofdobał ale jak ktoś zna to prosze o podanie
hej zrobiłem dziś moją pierwszą bimbrownię w życiu i chcę się zapytac czy dobrze zrobiłem zacier a zrobiłem go tak wziołem garnuszek nalałem tam 1l ciepłej wody i wrzuciłem 10gram drożdży 1,5szklanki cukru no i to wszystko dokładnie wymieszałem i wlałem do 1,5 l butelki (oczywiscie jest tez druga z wodą i wszystko jest połączone rureczkami) i mam do was pytanie czy dobrze zrobiłem zacier bo nie jesem pewien a i czy wężyk mam już teraz włożyć do akwa czy poczekać aż w butelce zacznie bulbonić i do piero włożyć a i jeszcze jedno ile będzie trwało aż zaczną lecieć bąbelki? ile ma chodzić bimbrownia? a i jak mam ją wyłączać czy się jej nie wyłącza? i na ile dni mi starczy? moje akwa ma 130l . z góry dziękuje za odpowiedzi.
ogulnie bimbrownia to kanał ale jesli chcesz to bardzo proste
2 butelki
kawałek wezyka akwarystycznego
2 nakretki w jednej jedna dziurka w 2-2
pocztm do jednej dajesz zakwas
drozdze rozpiszczone w wodzie z cukrem im wiecej drozdzy tym wiecej cukru
ja z poczatku jak to praktykowałem jako dyfuzatora uzywałem głowicy filterka aqela fan 1
i dawało rade jwenak w 300l akwarium to ni ema szans
i zainwestowałem w profesjonalnysprzet
Wykonałem moją 1 w życiu bimbrownię z zrobiłem ją tak:
wziołem 2 butelki 1,5 l wężyk zakrętki klej gorący z "pistoletu" i tak wziołem wywierciłem w jednym korku 1 dziurkę w drugim korku 2. włożyłem wężyk do jednego korka gdzie była jedna dziurka włożyłem tak i zakleiłem że wystaje tylko 1cm w butelke bo tam jest zacier i dalej włożyłem ten sam wężyk do drugiej butelki do połowy i drugi węzyk do akwa i zaklejony jest pięknie.
zacier zrobiłem tak 400g cukru 10 gram drożdży i 1l ciepłej wody wszystko wymieszałem i wlałem do butelki z korkiem gdzie jest 1 otwór do drugiej butli nalałem 0,5l wody tylko niewiem jakiej bo ja nalałem zimnej . wszystko jest raczej szczelne ale bimbrownia nie chodzi co zrobiłem źle a może ktoś zna dobry sprawdzony sposób?
Odkręcamy nakrętki z butelek. W jednej nakrętce (tej, która będzie na butelce z zacierem) wiercimy jeden otworek. W drugiej nakrętce (tej, która będzie w butelce buforowej) wiercimy 2 otworki. Jeden wężyk przekładamy z nakrętki z jednym otworkiem (tu wężyka zostawiamy około 1cm) do nakrętki z dwoma otworkami (wężyka zostawiamy tyle, żeby po zakręceniu nakrętki dotykał on praktycznie dna butelki). Drugi wężyk mocujemy w nakrętce z dwoma otworami i zostawiamy go od strony butelki około 1cm. Z drugiej strony wężyk dajemy taki długi, żeby swobodnie sięgał do wnętrza akwarium. W połowie długości (albo w okolicach lustra wody) wężyk przecinamy i montujemy tam zaworek przeciwzwrotny. Trzeba pamiętać, że zaworek taki przepuszcza powietrze tylko w jedną stronę i trzeba sprawdzić, czy dobrze go zakładamy. Zaworek taki ma przeciwdziałać ewentualnemu zassaniu wody z akwarium i wylaniu się jej na zewnątrz. Na końcu wężyka montujemy kamień napowietrzający i umieszczamy go tak, żeby bańki CO2 wydostawały się w okolicach wylotu filtra. Takie dozowanie CO2 jest mało wydajne, ale wystarczające jako pierwszy wariant.
Do mniejszej butelki nalewamy do połowy zimnej wody i zakręcamy ją (nakrętka z 2 otworkami). Do drugiej butelki musimy wrzucić składniki na zacier, z którego będzie produkowany CO2. Ilość zacieru jest ściśle związana z wielkością butelki. Standardowe proporcje są takie: Na 1/4 kostki drożdży piekarskich, dajemy 2 szklanki cukru i 1 litr wody. Można użyć też drożdże instant (suszone w saszetkach, trzeba wtedy przeliczyć ilość). Niektórzy proponują dodać łyżeczkę sody oczyszczonej, żeby roztwór się nie zakwaszał. Woda powinna być o temperaturze pokojowej. Po włożeniu wszystkiego do butelki należy trochę zamieszać, żeby się połączyło i zakręcić nakrętkę (tą z jednym otworem). Roztworu powinno być co najwyżej 2/3 wielkości butelki, ponieważ w czasie fermentacji tworzy się piana. Żeby piana nie dostała się do akwarium jako bufor mamy butelkę z wodą.
Po jakimś czasie roztwór zacznie bąbelkować. Efektem jest pojawianie się bąbelków w butelce z wodą, a następnie bąbelków unoszących się z kamienia napowietrzającego.
Zacier wystarcza na około 2 tygodnie i po tym czasie należy butelki opróżnić, wypłukać i ponownie uzupełnić w/w składnikami.
Jeszcze moje takie małe 2 pytania.
- Czy przy CO2 napowietrzacz powinien chodzić?
- CO2 z bimbrowni ma lecieć cały czas?
przyłączam się do pytań Walle`go... czekam na odpowiedż, zastanawiam się, czy sprawić swoim roślinkom coś takiego, chyba będę musiała chcąc dosadzić...
wally91.jak uruchomisz już bimbrownie i gaz będzie leciał to na powietrzacz na razie nastaw na minimum.i niech leci cały czas gaz nawet w nocy.albo wyłącz napowietrzacz jak zauważysz ,że ryby pływają u góry to wtedy włącz.ale wątpię żeby zaszkodziło jak nie będzie chodził wogóle.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.04.2008 23:34 przez maniuch.
wally91.jak uruchomisz już bimbrownie i gaz będzie leciał to na powietrzacz na razie nastaw na minimum.i niech leci cały czas gaz nawet w nocy.albo wyłącz napowietrzacz jak zauważysz ,że ryby pływają u góry to wtedy włącz.ale wątpię żeby zaszkodziło jak nie będzie chodził wogóle.
Bimbrownia już dochodzi do siebie tylko że jak mam do tego podpiąć napowietrzacz ? po przez trójnik?
wally91.jak uruchomisz już bimbrownie i gaz będzie leciał to na powietrzacz na razie nastaw na minimum.i niech leci cały czas gaz nawet w nocy.albo wyłącz napowietrzacz jak zauważysz ,że ryby pływają u góry to wtedy włącz.ale wątpię żeby zaszkodziło jak nie będzie chodził wogóle.
Bimbrownia już dochodzi do siebie tylko że jak mam do tego podpiąć napowietrzacz ? po przez trójnik?
to podłączasz to pod napowietrzacz.albo podłącz pod filtr zamiast tamtego wężyka w filtrze wsadz ten i gra.
No tak ale jak mam podłączyć pod bimbrownie napowietrzacz?
nie rozumiem .napowietrzacz podłączysz pod bimbrownie?.ja to bym nic z tym napowietrzaczem nie robił.podłącz wężyk od bimbrowni pod filtr i będie dobrze,a napowietrzacz to narobi ci bałaganu tak mi się wydaje.ja miałem taką bimbrownie ale nigdy nie podłanczałem do napowietrzacza.nie wiem jak chcesz.