Akwarystyka - Forum akwarystyczne AkwaŚwiat

Pełna wersja: Czy ktoś ma Mruki>>trąbomosy ?????
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
czy ktoś z was hodował już te ryby??
macie jakieś foty??
ja małem trabke niestety nie mam zdjec.kuplem go w zolo bo mi sie podobal jednak po wpuszczeniu do akwa se zszyl i wyplyna miesiac puzniej niestety brzuchem do gory.kompletnie nic nie jadl nie wypływal i bardzo bał sie nawet neonek niestety nie zabardzo wiedzilem jak hodowac wiec chetnie poczytam posty o tych badzi co badzi orginalnych rybach.
Trzeba je karmić w nocy ochotką, wypływają tylko późno w nocy
A ja wprowadziłem sobie z synkiem 3 wymarzone mruczki z tydzień temu, jak na razie wyglądają nieźle, stale pyszczą po dnie. Nie zaszywają się specjalnie, chociaż w ciągu dnia starają się znaleźć spokojny kąt czy choćby ukryć się pod korzeniem lub w jakiejś roślinie. I, co miłe, nie boją się, jak im się z bardzo bliska przyglądam.
Posty nieregulaminowe zostały usunięte.
Ja miałem takie mruki.
Kiedy dałem je do 25 l akwa nie chorował ani nic, dopiero kiedy dałem go do 200 dokupiełem jeszcze 2 i wtedy zaczeły się problemy. Pokryły się jakimś śluzem mój tata ściągał go nawet ręcznie ale to nic nie dało i po jakimś czasie padły dodam że inne ryby nie chorowały w tym wielki akwa Smile
Mruk nilowy fascynował mnie od czasu, gdy pierwszy raz zobaczyłam go we wczesnych latach '90 w sklepie zoologicznym. Rzecz jasna zapragnęłam tego czarnego "delfinka" i po dwóch dniach w akwa ogólnym zszedł... Po wielu latach zapragnęłam znów mieć trąbonosa. Generalnie zmierzam do akwarium biotopowego afryki zachodniej: wymagania wody, ryby, jedynie rośliny nie pasują. No i kupiłam w zeszłym tygodniu 3 mruki. Niestety różniły się wielkością i ten największy atakował średniego i po kilku godzinach pędem telefon do zoologa i bez problemu mogłam do oddać. Zostawiłam sobie dwa (czytałam, że tak się nie powinno, ale dogadują się dobrze). Każdy ma swoją łupinę kokosa w której spędza dzień, a na wieczór wcinają żywy pokarm (dafnie czerwone, oczlika itp.), płatków jakoś nie chcą jeść;/ Bardzo mądre zwierzątka, ale faktycznie bez bujnej roślinności i dużej ilości kryjówek nie ma co się za nie brać (czytałam, że ma to związek z wysyłanymi przez nie impulsami elektrycznymi, które bez wielu gratów w akwa nie mają się gdzie "rozejść"). Póki co obserwuję (bo jak wiadomo są dwa, czyli ponoć źle) w razie czego mam komu odstąpić, ale skoro się dogadują to nie widzę problemu? W każdym razie polecam - trzymam je razem z barwniakiem czerwonobrzuchym, 2 giętkozębami czarnobrzuchymi i motylowcem. Do wody dodaję środek torfin (który lekko zakwasza wodę i ma dużo garbników czyli to co mruki lubią najbardziej).