Roppy
Użytkownik
  
Postów: 88
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27.02.2009
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
tata opowiadał mi, że był taki czas, kiedy w pokoju 12m2, gdzie mieszkał jeszcze z bratem miał 4 akwaria. Największe 160l i kotniki, 'roślinne' itp. Roślinki brał z Wisły, a rybkami wymieniał się z innymi ludźmi z osiedla, kamienie też z rzeki. Stwierdził, że sztucznych roślin nie miał, bo takie luksusy to mało kto miał, a jeśli nawet miał to ryby chorowały u znajomych, więc ich nie chciał. Razem z kolegą chodzili nad wodę i zbierali robaki, owady itp. , rybki codziennie miały żywe jedzonko ) wiedzy książkowej było mało, wszystko opierało się na doświadczeniu. Do dzisiaj nie wierzy mi, że filtr bez bąbelków też napowietrza wodę i że sam ruch tafli coś da : D
|
|
| 20.09.2009 16:43 |
|

|
OKO50
Senior
   
Postów: 608
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 25.05.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Cytat:Razem z kolegą chodzili nad wodę i zbierali robaki, owady itp. , rybki codziennie miały żywe jedzonko
U mnie w domu żywy kupowało sie w zoologikach. Nie wiem jak to było dużo wcześniej ale w latach późnych 80 - wczesnych 90 "żywy" sprzedawali na wagę. Pani miala taką misę z rurecznikami, ładowała łyszką do gazety i ważyła. W domu trzymaało sie je w zlewie w słoiku z kapiacą woda do niego - inaczej padały szybko.
__________________________________________________
Akwarium 64L proste: Nowe fotki !!!
13x Neon Innesa
6x Otosek
6x Kirysek (1x lamparci, 5x panda)
1+1 Bojownik
|
|
| 20.09.2009 17:33 |
|
 |
seba123
Użytkownik
  
Postów: 106
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 24.06.2009
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Moja mama jak miała z 12 lat czyli 38 lat temu dziadek kupił 150l akwa mieszkali wtedy w blokach. A to najlepsze że nie było ani filtra ani grzałki, tylko termometr a o roślinki sie nie pytałem.
|
|
| 20.09.2009 21:28 |
|
 |
Xeper
Junior
 
Postów: 11
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 24.02.2010
Status:
Płeć: 
|
Akwarystyka wczoraj i dzis
To moj pierwszy post na forum, takze chcialbym sie przywitac ze wszystkimi 
I zaczac od takiej mocno ogolnej sprawy... a mianowicie od rozwoju akwarystyki.
Moj pierwsze akwarium mialem okolo 25 lat temu. Wtedy na porzadku dziennym byly akwaria ramowe, klejone byly nowoscia. Grzalki byly bez termostatow - dobieralo sie je z tabel na podstawie wielkosci zbiornika i roznic w temperaturze wody i otoczenia. Nieodzownym elementem byly membranowe "brzeczyki".
Dzisiaj chce ponownie zalozyc akwarium, tym razem dla moich dzieci. Na poczatku myslalem, ze dobrze znam temat. A tu okazuje sie, ze osprzet inny, wielka dostepnosc nowych gatunkow ryb i wszystko jakies takie inne. Nawet glonojadow jest z 15 rodzajow a kiedys tylko zbrojnik niebieski 
A jakie Wy macie spostrzezenia? Bardzo chetnie przeczytalbym Wasze doswiadczenia.
Pozdrawiam, Wojtek
Temat przeniesiony i połączony.
maja
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.02.2010 17:29 przez maja.)
|
|
| 24.02.2010 16:36 |
|
 |
maja
Weteran
    
Postów: 1,450
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29.05.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka wczoraj i dzis
Ano zmieniło się bardzo wiele, nie tylko w zakresie rozwoju techniki, dostępności sprzętu, gatunków ryb, roślin itd. "Poszła do przodu" również wiedza w dziedzinie akwarystyki, co każe nam dziś inaczej spojrzeć na potrzeby mieszkańców naszych akwariów.
Xeper napisał(a):Dzisiaj chce ponownie zalozyc akwarium, tym razem dla moich dzieci. Na poczatku myslalem, ze dobrze znam temat. A tu okazuje sie, ze osprzet inny, wielka dostepnosc nowych gatunkow ryb i wszystko jakies takie inne. Nawet glonojadow jest z 15 rodzajow a kiedys tylko zbrojnik niebieski 
Przejrzyj działy forum, poczytaj interesujące cię tematy, obejrzyj w dziale "Galeria" zdjęcia zbiorników, zobacz jaki funkcjonuje tam sprzęt, jakie ryby pływają.
Jednym słowem czytaj, oglądaj, zadawaj pytania.
Jakoś pomożemy ci stworzyć zbiornik na miarę dzisiejszych czasów.
Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.02.2010 17:26 przez maja.)
|
|
| 24.02.2010 17:17 |
|
 |
OKO50
Senior
   
Postów: 608
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 25.05.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
maja napisał(a):również wiedza w dziedzinie akwarystyki
Wiedza to - raz, a dwa to dostępność do tej wiedzy. Ile to by się kiedyś dało za taką puszkę wiedzy jaką jest internet.
Pozdrowienia i powodzenia Xeper, ja też zaczynałem po przerwie choć krótszej o parę lat
__________________________________________________
Akwarium 64L proste: Nowe fotki !!!
13x Neon Innesa
6x Otosek
6x Kirysek (1x lamparci, 5x panda)
1+1 Bojownik
|
|
| 24.02.2010 17:36 |
|
 |
andrzej_vader
Użytkownik
  
Postów: 60
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 09.02.2010
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Ciekawy temat. Aż sie staro poczułem Bo tu o dziadkach mowa co to akwaria mieli... hehe. Pierwsze akwa miałem w 80 może 81 roku. Ojciec mi je przytachał do domu i za cholerę nie wiem po co Ani dziadek, ani ojciec nic z akwarystyką nie mieli wspólnego. Ale jak przytachał to tak zostało. Chyba 80 czy 100L. Ważyło chyba z tonę i oczywiście było ramowe z szybami klejonymi kitem. Opowieści o akwariach klejonych silikonem z RFN (Republika Federalna Niemiec) traktowane były tylko jako ciekawostka i nikt w nie nie wierzył Oczywiście był brzęczyk który jak nazwa wskazuje brzęczał, więc często nie pracował żeby nie denerwować rodziny. Filtr szklany, fajkowy z pończochą. Nie wiem co miał filtrować... bo brzęczyk rzadko chodził . Oświetlenie zrobił mój śp. dziadek który był złotą rączką i pół życia spędzał w komórce konstruując coś z niczego. Była to żarówka wieszana na brzegu akwarium (wewnątrz). Więc oświetlała i ogrzewała akwarium. I jakoś nie pękła, ani nie poraziła prądem rybek. Świeciła może 2-3 godziny. Reszta oświetlenia była z okna, choć akwarium stało dość daleko. I jakoś rośliny rosły Wtedy nie miałem pojęcia jakie rośliny miałem. Teraz przypominam sobie że to była sagittaria platyphylla, rzadko już dzisiaj spotykana w akwa i ukradzione ze szkolnego akwarium trawki czyli Vallisneria spiralis (nota bene bardzo się zdziwiłem kiedy próbując wyciągnąć ze szkolnego akwa jedną roslinkę, wyciągnałem kilkanaście i zdemolowałem pół dna ) Z rybek... na pewno gupiki, mieczyki i molinezje a ich rozmnożenie komentowało pół osiedla, kardynałki i danio... to pamiętam. Woda wymieniana w całości, akwa szorowane mydłem, szczotą i żyletą
Nowa woda, cieplutka, żeby rybkom było ciepło. Więc padały. Częściej niż teraz. Ale skąd mogłem wiedzieć że tak nie można? Po "żywca" (czyli żywy pokarm a nie piwo), jeździło się kilka kilometrów na rowerze za miasto na bezpańskie stawy i łowiło się siatką wszystko co dało się złowić. Ryby były zadowolone Mimo, ze było to duże osiedle w Łodzi to sklepu akwarystycznego nie było bo to byłby "prywaciarz" a prywatnych sklepów było jak na lekarstwo. Natomiast w pobliskim domu kultury co jakiś czas odbywała się giełda akwarystyczna. I to był "wypas". Tam były CUDA. Panowie ze słoikami i ryby których nikt wcześniej nie widział. I drogieeeeeee. A dzieci wtedy kasy nie miały Chyba, że sprzedało się butelki albo makulaturę. Wtedy nie robili tego żule. Dzieciaki zbierały butelki po pijaczkach, zanosiły do sklepu i była kasa na rybki. Dziś raczej nie do pomyślenia .
Fajne czasy (jeśli chodzi o akwarystykę). Ale przynajmniej z glonów miałem tylko cyjanobakterie które wyjątkowo łatwo można było zdjąć z roślin i z podłoża. Od tamtych czasów już nigdy sie ich nie dochowałem
60L/240L/340L. Nie znam się. Nie chcę wiedzieć. I ja Ciebie też.
Andrzej Vader Łódź
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.03.2010 16:37 przez andrzej_vader.)
|
|
| 04.03.2010 16:35 |
|
 |
[Przemo]
Unregistered
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
[Usunąłem swój post z tego forum ]
|
|
| 15.03.2010 16:47 |
|
 |
Aileen
Junior
 
Postów: 40
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 06.06.2009
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Ha, może i "dinozaurem" nie jestem, ale też się wypowiem.
Pierwsze akwarium jakie miałam było chyba 30-40 litrowe. Była w nim gałęzatka i jakieś bliżej nieokreslone rośliny (miałam 4 lata, nie pamiętam do końca). Zupa rybna była nie do pomyślenia - żółty "pyszczak" którego mama wytrzasnęła ze sklepu jakimś cudem, 3 młode skalary od cioci, gurami dwuplamisty, mieczyk i zatrzęsienie gupików. Bez światła, bez grzałki, tylko z filtrem. Zaglonione potwornie - przetrwało rok, potem rodzice uznali, że nie chce im się nim zajmować. Z rybek przeżyły tylko gurami, gupiki i 2 skalary. Rok 1999
Następne akwarium to to jakie mam teraz 
Za to, kiedyś wpadła mi w ręce rozpadająca się książka o akwarystyce wydana chyba w 76. Z uśmiechem czytałam o "moljenizjach", "mieczonoszach", bojownikach, tilapiach i innych rybach, które do tej pory znam tylko z nazwy. Opisana była szczegółowa budowa grzałki z elektrod i U-rurki, napowietrzacza wykorzystującego ciśnienie słupa wody i butelki po mleku, jak budować siatki do planktonu, co łowić na żer, jakie rośliny wyciągnąć z jeziora (ba, nawet salwinia była, albo nitella - glon którego nie spotkałam więcej w żadnej innej publikacji. Z chęcią bym go sobie sprawiła. Wyglądał jak wywłócznik.). Zdumiał mnie dział z chorobami ryb - 90% z nich miało jedyne remedium: "ryby uśmiercić, rośliny spalić, żwirek wyprażyć i wyrzucić".
Z ciężkim sercem zwróciłam pozycję do biblioteki
|
|
| 16.01.2011 19:53 |
|
 |
3promile
Senior
   
Postów: 530
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 11.09.2009
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Ech, łezka się w oku kręci... Pierwsze akwarium miałem ponad 30 lat temu - grzałka solna, pompa powietrzna z silnika od gramofonu i rurki od maski pgaz, wyginanie szklanych rurek nad kuchenką gazową - to były wyzwania! Dosłownie wszystko miałem DIY No i jedyna dostępna biblia:
20
60
60
240
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.01.2011 10:14 przez 3promile.)
|
|
| 17.01.2011 10:11 |
|
 |