wikiii
Senior
   
Postów: 732
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 16.02.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
peter10 napisał(a):ratafia napisał(a):Nie rozmawiacie z rodzicami? Nie interesuje Was jacy byli w waszym wieku, co ich pasjonowało, co cieszyło?
Nie te czasy ratafina teraz dzieci same się wychwują mało się rozmawia z rodzicami w moim przypadku prawie wcale bo pracują od rana do wieczora więc nie wszyscy mają tak dobrze
A o czasach w których żyli moi rodzice nie za wiele wiem
mi tata mówił że miał akwarium a w nim płotki czy tam okonie(nie pamietam co mówił) złapał ze stawu i rośliny miał też jakieś ze stawu i dawał im chleb do jedzenia. Pózniej sie jeszcze zapytam to dopisze
[200l]ogólne-narożne
[25l] krewetkarium
[54l iwagumi] [54l przemiana]
Piszę poprawnie po polsku.
When it falls apart, and you’re feeling lost
all your hope is gone, don’t forget to
Hold on
Just hold on
|
|
| 27.07.2008 17:03 |
|

|
rafalw
Senior
   
Postów: 335
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 31.03.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Jako PRLowiec - mam jeszcze jedno ze swoich ramowych akwariów, trochę filtrów, kilka popsutych brzęczyków, pompkę tłokową z mimośrodem zrobioną z silniczka, koła zamachowego i kawałka zalutowanej rury (zbiornik wyrównawczy). Świeciłem jarzeniówkami, ale doświetlałem żarówkami, bo zielsko pod tym lepiej rosło. Zresztą - jak ktoś nie wierzy, niech spróbuje.
Czasy jak czasy - niełatwe, natomiast ja byłem wówczas bardzo młody - więc miały swój urok. Ich powrotu nie chcę, natomiast triki akwarystyczne wówczas wyuczone są aktualne do dzisiaj. Zbiorniki były mniejsze, niż dzisiaj - i nikogo nie dziwił np fakt rozmnażania pielęgnicy zebry w 30 litrach, a niebieskołuskiej w 80.
Za to wszechstronnie wówczas przeryłem wszystkie okoliczne zbiorniki wodne - co zresztą robię do dzisiaj - bo można znaleźć tam dużo inspiracji. Polecam to zwłaszcza tym, którzy sądzą, że w akwarium żyją tylko te organizmy, które się do niego wprowadzi.
Acha - żeby nie było, że aż taki dinozaur - niedługo 33 urodziny, ponad 23 lata w "szkle" 
Rafał
http://www.pawiookie.pl
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.07.2008 17:41 przez rafalw.)
|
|
| 27.07.2008 17:35 |
|
 |
OKO50
Senior
   
Postów: 608
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 25.05.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Najlepsze jest to, że nie było jakiś uzdatniaczy, specjalistycznego sprzętu itd. a wszytko funkcjonowało pięknie. Może właśnie o to chodziło, że było mało chemii, wszystko robiło się domowymi metodami, jak to powiedziała ratafia metodą "pomysłowy Dobromir"
__________________________________________________
Akwarium 64L proste: Nowe fotki !!!
13x Neon Innesa
6x Otosek
6x Kirysek (1x lamparci, 5x panda)
1+1 Bojownik
|
|
| 27.07.2008 22:44 |
|
 |
Jokeru
Weteran
    
Postów: 1,461
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 12.01.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Co do tego zdrowia to temat rzeka, a argumentów tyle, że lepiej tego nie zaczynać.
Co do ryb i roślin to też wybór był ograniczony i panował przede wszystkim handel wymienny. Faktycznie prąd był wtedy o wiele tańszy i 100W żarówki nad akwarium nie były niczym nadzwyczajnym. Zresztą wystarczyło się przejść i po garażach było widać kto co w nich trzyma
Masz pytania - 600-717-223
gg: 6643531
http://aquaparadise.fora.pl/ - Zapraszamy :)
http://www.jokeru.cba.pl
Piszę poprawnie po polsku
|
|
| 28.07.2008 03:28 |
|
 |
OKO50
Senior
   
Postów: 608
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 25.05.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Jokeru napisał(a):Co do tego zdrowia to temat rzeka, a argumentów tyle, że lepiej tego nie zaczynać.
W sumie racja, o nas też mówią że byliśmy wtedy zdrowsi 
Przypomniała mi się jeszcze taka historyjka. sumie to pamiętam tylko tyle że siedziałem w domu z ojcem i dzwoni jego kolega, że w zoologiku przywieźli mieczyki weloniaste. Oczywiście słoik w rękę, mnie pod drugą bo nie było mnie z kim zostawić i rura na drugi koniec miasta do sklepu. Kolejka wyłaziła oczywiście na zewnątrz, staliśmy tam pewnie kilka godzin (nie pamiętam) ale mieczyki dostaliśmy, parkę pięknych mieczyków weloniastych - bo tylko po parce sprzedawali
__________________________________________________
Akwarium 64L proste: Nowe fotki !!!
13x Neon Innesa
6x Otosek
6x Kirysek (1x lamparci, 5x panda)
1+1 Bojownik
|
|
| 28.07.2008 10:30 |
|
 |
maja
Weteran
    
Postów: 1,450
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29.05.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Nawiązując do inwencji twórczej ówczesnych akwarystów, pamiętam jako jeszcze całkiem mała dziewczynka, jak u mojego dziadka w akwarium była czasem kolorowa (czerwona) woda. Dziadek mówił, że to od czerwonego atramentu, który stosuje "na glony i inne tam". Po wielu, wielu latach próbowałam dociec, co tam glonobójczego było w tym atramencie,chyba do tego doszłam, ale swojej teorii nie mogę potwierdzić, bo dziadka już niestety nie ma.
Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.
|
|
| 28.07.2008 12:56 |
|
 |
ratafia
Senior
   
Postów: 591
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20.02.2005
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Maja, ja też mam podejrzenia.
Obstawiam na wyciąg z szyszek olchy czarnej, z tego robiło się kiedyś taki atrament. [/u]
|
|
| 28.07.2008 19:11 |
|
 |
maja
Weteran
    
Postów: 1,450
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29.05.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Tego akurat nie brałam pod uwagę, tylko nie wiem czy szyszki olchy czarnej wykorzystywano jakoś akurat do czerwonego atramentu.
Jakiś czas temu na którymś z forów ktoś założył taki temat i tam właśnie wyłuszczyłam swoją teorię tylko muszę poszperać gdzie to było i zaraz się "samozacytuję".
To będzie chyba najistotniejszy fragment tej wypowiedzi:
"Składnikiem czerwonego atramentu jest pigment pozyskiwany z naturalnego cynobru czyli siarczku rtęci lub jego sztucznego odpowiednika vermilionu. Związki rtęci już w bardzo małych stężeniach są zabójcze dla niektórych organizmów:
na bakterie śluzowe Pseudomonas w stężeniu 0,005 mg Hg/l. na GLONY Scenedesmus z rodzaju zielenic 0,013 mg Hg/l, na pierwotniaki Colpoda 0,2 mg Hg/l."
Potęga słów wielokrotnie powtarzanych jest wielka. Nie zwalnia nas to jednak z myślenia i dociekania prawdy drogą pogłębiania wiedzy i własnych doświadczeń.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.07.2008 19:32 przez maja.)
|
|
| 28.07.2008 19:22 |
|
 |
ratafia
Senior
   
Postów: 591
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20.02.2005
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Możliwe, ale na 100% będzie wiedział tylko dziadek, jednak warto czasami porozmawiać z seniorami.
Nie znam ani składu chemicznego, ani technologii wykonywania atramentu, dziwi mnie jednak że wykorzystują do tego związki rtęci.
Zawsze myślałam że barwnik w starych, wodnych, prawdziwych atramentach był barwnikiem naturalnym. Poza tym siarczek rtęci jest nierozpuszczalny w wodzie.
Przyjmując nawet że masz rację, to myślę że sposób dziadka na glony, ze względu na rtęć, nie jest do wykorzystania w naszych akwariach.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.07.2008 21:49 przez ratafia.)
|
|
| 28.07.2008 21:36 |
|
 |
strojter
Weteran
    
Postów: 1,276
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20.04.2008
Status:
Płeć: 
|
RE: Akwarystyka "PRL-u" czyli jak to wyglądało dawniej
Maja, wiem o które forum Ci chodzi, bo jestem na nim stałym bywalcem.Owszem była tam dyskusja(nawet 3, bo 2 usunęli) i bardzo mnie zaciekawiła
Pisząc poprawnie wyrażasz szacunek dla użytkowników czytających Twoje posty. Gg-10426832
|
|
| 28.07.2008 21:45 |
|
 |